Było 100 tysięcy, teraz jest 10. Poznańskie rady osiedli dostały mniej pieniędzy na remonty chodników i dróg

Czytaj dalej
Fot. Norbert Kowalski
Błażej Dąbkowski

Było 100 tysięcy, teraz jest 10. Poznańskie rady osiedli dostały mniej pieniędzy na remonty chodników i dróg

Błażej Dąbkowski

Cięcia w budżecie Poznania dotknęły także jednostki pomocnicze miasta. Rady osiedli w tym roku będą dysponować dużo mniejszymi środkami na remonty chodników i dróg. W niektórych przypadkach budżet na takie prace zmniejszył się ze 100 do 10 tysięcy złotych.

Od lat w Poznaniu radni osiedlowi mają realny wpływ na to, co dzieje się na ich fyrtlach. Decydują np. o remontach szkół, dróg i chodników, budowie nowych boisk, placów zabaw, siłowni zewnętrznych, zajmują się zielenią (z wyłączeniem parków), organizują imprezy sportowe i kulturalne. Radni zasiadają też w komisjach konkursowych, które wybierają dyrektorów placówek, funkcjonujących na terenie osiedli.

Plany miejscowe przygotowane przez Miejską Pracownię Urbanistyczną opiniowane są przez właściwą dla danego terenu radę osiedla. Ich opinii zasięga się w przypadku sprzedaży lub zmiany przeznaczenia miejskich działek. Mają też do dyspozycji spore środki - w ubiegłym roku łączny budżet jednostek pomocniczych wyniósł ponad 50 mln zł na 42 poznańskich osiedlach.

Niestety w tym roku drastycznie zmniejszył się budżet na remonty dróg i chodników na poznańskich osiedlach. Na Osiedlu Winiary z ok. 100 do 10 tys. zł, z kolei na Osiedlu Sołacz z 90 do 11 tys. zł.

- Nasze remonty można uznać w tej sytuacji za fikcję, bo za takie pieniądze to można przeprowadzić remont 10 metrów chodnika

- stwierdza Paweł Szwaczkowski, przewodniczący Rady Osiedla Sołacz.

Dodaje też, że radni nie zostali wcześniej poinformowani o niekorzystnych dla jednostek pomocniczych zmianach.

Czytaj też: Wielkie zmiany na jednej z najważniejszych ulic Poznania. Pierwsze już latem. Ulica Głogowska ma służyć pieszym, rowerzystom i kierowcom

- Niektóre rady osiedli już sierpniu ubiegłego roku planowały remonty, a teraz czekała je nieprzyjemna niespodzianka. W tej sytuacji opowiadanie, że to my ustalamy priorytety remontowe ma niewiele wspólnego z rzeczywistością - zwraca uwagę P. Szwaczkowski.

Dużo mniejsze środki otrzyma też Rada Osiedla Św. Łazarz. W tym roku to ok. 24 tys. zł. Wcześniej, np. w 2019 r. była to kwota wielokrotnie wyższa.

- W związku z tym, że otrzymywaliśmy część zysków ze Strefy Płatnego Parkowania, sięgała ona około 400 tysięcy złotych - wyjaśnia Andrzej Janowski, przewodniczący Rady Osiedla. - Żeby przeprowadzić prace od przecznicy do przecznicy na niezbyt długiej ulicy, i to tylko po jej jednej stronie, trzeba dysponować budżetem na poziomie 100 tysięcy złotych - dodaje.

Przewodniczący rady zaznacza, że docenia, iż w tym roku miasto przeznaczyło ok. 10 mln zł na remont na ul. Jarochowskiego.

- Natomiast niepokoi nas fakt, że w momencie, kiedy zostanie u nas wprowadzona strefa, nie otrzymamy pieniędzy na działania osłonowe. Nie chcemy, by skończyło się to tak, jak przy wprowadzaniu pierwszych elementów strefy tempo 30 w centrum miasta

- mówi A. Janowski.

Jednak nie wszystkie jednostki pomocnicze narzekają na niewielkie środki, które otrzymają od Zarządu Dróg Miejskich. Chodzi przede wszystkim o rady peryferyjne. Te również dostaną mniej pieniędzy na remonty, ale więcej środków przypadnie im na inwestycje, które są rozłożone na cztery lata. Ile?

- Prowadzimy jeszcze rozmowy z Zarządem Dróg Miejskich, ale będzie to kwota dla nas satysfakcjonująca

- przyznaje Dominika Zenka-Podlaszewska, przewodnicząca zarządu Rady Osiedla Strzeszyn.

Ta część miasta, jak tłumaczy, nie potrzebuje remontów dróg i chodników, bowiem tych cały czas na Strzeszynie brakuje.

- Oczywiście to cały czas kropla w morzu potrzeb, ale teraz uda się nam przymierzyć do zaprojektowania i budowy ulicy Literackiej za rondem Czapskiego. Bez tej ulicy kilkuset mieszkańców nie ma jak dojechać do domu, pójść do lekarza, czy szkoły - dodaje.

Sprawdź też: Poznań: Ulica Taczaka miała być przyjazna dla pieszych. Po remoncie kierowcy parkują, gdzie popadnie

W tego rocznym budżecie ZDM w wydatkach bieżących zapisana jest kwota 2,5 mln zł na remonty dróg.

- Zgodnie zarządzeniem prezydenta określającego wysokość środków przeznaczonych na realizację zadań powierzonych osiedlom w zakresie prac remontowych miejskich chodników oraz dróg wewnętrznych 26 procent kwoty przeznaczonej na remonty dróg powinno być w dyspozycji jednostek pomocniczych

- informuje Agata Kaniewska, rzecznik ZDM.

Błażej Dąbkowski

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

kar.as

Za to teraz pan poseł Wróblewski z PiS krytykuje władze miasta, że te obcinają wydatki do rad osiedlowych. Dlaczego pan udaje cwaną gapę? Przecież to pańska partia zabrała te pieniądze! To są szczyty cynizmu.

31 węzłowy Burke

Patrząc na zniszczony chodnik pod oknami Głosu Wlkp ul.Jarosława Ziętary to nigdy nie było bejmów na naprawę chodników. Nawet te naprawione za chwilę są zniszczone przez parkujące samochody.Bez słupków nie da rady...31

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.