Zrobiłem to dla komisarza [ROZMOWA Z MARCINEM WROŃSKIM]

Czytaj dalej
Fot. Adrian Tomczyk
Sylwia Hejno

Zrobiłem to dla komisarza [ROZMOWA Z MARCINEM WROŃSKIM]

Sylwia Hejno

Marcin Wroński opowiada o udanym zamachu na Sienkiewicza, serialach i rozwodzie z Zygą Maciejewskim.

„Długo miałem poczucie toksyczności mojego związku z tym miastem, dopóki nie zrozumiałem, że to po prostu trudna miłość” - to pana słowa.
Tak, ale sprzed lat. Dzisiaj łatwo mi go kochać, bo choć tu mieszkam, nie jestem zmuszony zarabiać tu pieniędzy i żyję trochę jak rezydent. Swoją drogą, za każdym razem, gdy coś w Lublinie zarobiłem, to dochodziłem do wniosku, że biorąc pod uwagę straty moralne związane z rozmaitymi okolicznościami, stawki powinny być przynajmniej dwa razy takie, jak w Warszawie... Gdy porównuję Lublin dzisiejszy z tym z moich książek, to jednak w tym dawnym dymiły kominy, coś się tu wytwarzało, a dzisiaj? Miejsca pracy są głównie na uczelniach, w urzędach i usługach.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Sylwia Hejno

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.