Magda Weidner

Zoopsycholog: Pozwólmy kotom oglądać programy przyrodnicze i słuchać klasycznej muzyki

Zoopsycholog: Pozwólmy kotom oglądać programy przyrodnicze i słuchać klasycznej muzyki Fot. Mariusz Kapała - Mając napięty grafik dnia, zawsze musimy w nim znaleźć czas dla naszego mruczka. Oczywiście kontakt musi być zdroworozsądkowy. Nie możemy zagłaskać go na śmierć - zauważą Wioletta Bandziak, zoopsycholog.
Magda Weidner

Mruczące sierściuchy potrafią osiągnąć swój cel i wie to każdy właściciel. Co lubią koty? Kiedy są szczęśliwe? O tym rozmawiamy z Wiolettą Bandziak, treserem, zoopsychologiem.

Po czym możemy rozpoznać, że kot jest szczęśliwy, ma nas dosyć, chce być sam, albo po prostu zaprasza nas do zabawy?

Kot szczęśliwy, to kot, który może realizować swoje podstawowe potrzeby, czyli jedzenie, sen, ruch, kontakt i bliskość z właścicielem oraz w warunkach naturalnych rozmnażanie. Koty domowe powinny być sterylizowane i kastrowane, to pozwoli uniknąć niepotrzebnego stresu i chorób, a także niekontrolowanego rozmnażania. Ponadto kot szczęśliwy jest spokojny i zrelaksowany, mimo swojej płochliwej natury. Kiedy będzie chciał z nami być, na pewno nam to okaże. Zrobi dokładnie tak samo, kiedy będzie miał nas już dość. W tej sytuacji koty najczęściej po prostu odchodzą w spokojne miejsce, zdarza się też, że przytłoczone nadmiarem dotyku potrafią zamanifestować to dość boleśnie, np. ugryzą. Musimy pamiętać o tym, że zwierzęta te domowe zwłaszcza, podobnie jak ludzie potrzebują czasami od nas odpocząć, wiec uszanujmy to. Aby dokładniej odczytać, co nasz kot próbuje nam powiedzieć, musimy stać się dobrymi obserwatorami i umiejętnie czytać mowę ciała. Merdający ogon nie zawsze oznacza zadowolenie. Pełne informacje o nastroju naszego kota da nam obserwacja w tym samym czasie oczu, uszu, ogona i reszty ciała. Dopiero wtedy możemy być pewni, czy kot chce być sam, chce się bawić, czy ma nas dość.

Czyli w jakiś sposób jesteśmy w stanie odczytać mowę jego ciała?

Emocje kota odczytać możemy w różnej konstelacji. Nie jest tak, że machanie ogonem jest jednoznaczne. Każdy kot zachowuje się inaczej i ciężko jest opisać dokładnie każde zachowanie. Jeśli chodzi już o to machanie ogonem, to wszystko zależy od tego, który jego element jest uruchomiony. Czy pracuje na samej końcówce, czy macha jak miotełką na prawo i lewo. Na przykład ogon podniesiony do góry, przypominający choinkę z lekkim drżeniem oznacza ekscytację. Poruszający się w połowie - poirytowanie. Wtedy najlepiej zostawić kota w spokoju. Będzie miał czas na wyciszenie i nie zaatakuje. Gdy kociak siedzi z podkulonymi łapkami - albo obserwuje, albo oczekuje na coś. Gdy robi tzw. koci grzbiet, przypominający literkę „U” - boi się i zazwyczaj odskakuje na bok. Możemy również zwrócić uwagę na jego źrenice. Jeśli są mocno otwarte - jest zainteresowany, zwężone - obserwuje, czai się. Pamiętajmy przy tym, że nie da się schematycznie podejść do każdego kota.

Mówi się, że koty to tacy indywidualiści. Chodzą własnymi ścieżkami i robią to, na co mają ochotę. Czy możemy ich jednak czegoś nauczyć?

Owszem koty to indywidualiści, podobnie jak ludzie. Nikt nie lubi, gdy narzuca mu się własną wolę. Koty mają tak samo, ale nie oznacza to, że nie potrzebują kontaktu i ludzi, że możemy je zostawić, aby się zajęły sobą. Takie działanie na pewno nie ułatwi nam wspólnego życia, wręcz przeciwnie. Zaczniemy uskarżać się na podrapane meble, postrącane wazony, itd. Kota najlepiej uczyć od czasu kiedy jest mały, choć dorosłe też chętnie się uczą. Należy tylko być bardzo konsekwentnym. To pozwoli nam osiągnąć cel niezależnie od tego, jaki on będzie. Jest wiele sposobów na to, aby osiągnąć zamierzony rezultat, jednak tu trzeba podejść indywidualnie do każdego kota i najlepiej jest pracować pod okiem doświadczonego behawiorysty.

A jak jest z zostawianiem kotów samych w domu? Jedni właściciele boją się o swoje pupile, inni myślę, że kotom jest to obojętne.

Niektórzy myślą, że nic wtedy nie robią, tylko śpią. Zdziwilibyście się, co koty wyprawiają, jak nas nie ma. Polecam zamontować kamerkę w mieszkaniu. Na pewno będziecie zaskoczeni. Nie jest to też tak, że nie jesteśmy im do niczego potrzebni. Mając napięty grafik dnia, zawsze musimy w nim znaleźć czas dla naszego mruczka. Oczywiście kontakt musi być zdroworozsądkowy. Nie możemy zagłaskać go na śmierć. Musimy znaleźć chwilę na mizianie, karmienie i oczywiście zabawę. Optymalny czas na zabawę to dwa razy dziennie po 20 minut i musi być ona skonstruowana w odpowiedni sposób. Jeśli myślimy, że wystarczy mówić do kota, to jesteśmy w błędzie. One tego nie potrzebują i często patrzą na nas dziwnie. Fajnie też urozmaicać im życie. Wychodząc z domu, usuńmy z parapetów cenne wazony czy kwiaty. Niech ma pole do obserwacji. Znam koty, które uwielbiają patrzeć się na duże auta. Jeśli lubią oglądać filmy o zwierzętach, niech oglądają. Mój to uwielbia. Możemy włączyć im muzykę klasyczną, relaksacyjną. Oczywiście w odpowiedniej głośności.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

WIDEO:Jak wprowadzić nowego kota do domu?

źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Magda Weidner

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.