Żona ściga posła PiS

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Monika Smól

Żona ściga posła PiS

Monika Smól

Żona posła PiS Łukasza Zbonikowskiego złożyła wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Jak poinformowano nas w biurze prasowym Kancelarii Sejmu - wniosek wpłynął.

Przypomnijmy, w Sądzie Rejonowym w Chełmnie na rozpatrzenie czeka prywatny akt os-karżenia żony parlamentarzysty. Twierdzi ona, że mąż niejeden raz naruszył jej nietykalność cielesną. W akcie wraca do sprawy sprzed roku, gdy z matką najpierw zawiadomiła policję, że - gdy była w domu rodzinnym w Sarnowie - poseł naruszył jej nietykalność, siłą odbierając telefon. Potem wycofały się z oskarżeń. Teraz Monika Z. zawiadamia, że mąż był wtedy agresorem. I dodaje, iż mąż zaatakował ją też w lipcu. Sprawa jest zawieszona, bo pełnomocnik kobiety musi uzyskać zgodę na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej.

W kuluarach plotkuje się o tym, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński nie chce uchylić immunitetu posłowi z Włocławka, więc nie stanie on przed sądem albo sprawa będzie przeciągana.

- Procedurę uchylania immunitetu reguluje ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora - informują w biurze prasowym Kancelarii Sejmu. - Ustawa wymienia wymogi, jakie musi spełniać wniosek, czyli zawierać: oznaczenie wnioskodawcy i pełnomocnika; imię, nazwisko, datę, miejsce urodzenia posła; wskazanie podstawy prawnej; określenie czynu, jego skutków, charakteru szkody. Wniosek powinien sporządzić profesjonalny pełnomocnik - i tak się stało w przypadku dotyczącym posła Zbonikowskiego. Jednak wniosek nie spełnia wszystkich wymogów formalnych.

W takim przypadku ustawa zobowiązuje marszałka Sejmu do wezwania wnioskodawcy do poprawienia lub uzupełnienia wniosku w ciągu 14 dni. Pismo takie zostało wysłane 19.09, a 3.10. wpłynęło uzupełnienie.

- Jest ono ponownie badane przez służby prawne Kancelarii Sejmu. Wszystkie czynności marszałek i urzędnicy wykonują bez zwłoki - zapewniają nas.

Parlamentarzysta uważa, że media nie powinny się zajmować jego prywatnym życiem.

- To jest serial i to niesmaczny, i na zlecenie - mówi Łukasz Zbonikowski.

Monika Smól

Swoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęłam już w liceum. Następnie skończyłam filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. W "Gazecie Pomorskiej" pracuję od 2005 roku. Bliskie mojemu sercu jest Chełmno - Miasto Zakochanych w województwie kujawsko-pomorskim, w którym spędziłam ponad siedem lat, a powiat chełmiński to cały czas mój główny rejon działania. Pasja? Przede wszystkim dziennikarstwo sportowe, fotografia sportowa, a rozwijam ją zwłaszcza w Chojnicach - w wojewodztwie pomorskim. To moje miasto rodzinne i klubowi MKS Chojniczanka Chojnice kibicuję najbardziej. Ulubione dyscypliny to piłka nożna i koszykówa. Pracuję również nad rozwojem portalu informacyjnego Nasze Miasto Chełmno, który jest dla moich Czytelników źródłem informacji o wydarzeniach z powiatu chełmińskiego. Co dzień na moich portalachpojawiają się najświeższe informacje z miasta i powiatu. Prywatnie interesuję się aranżacją wnętrz, ich projektowaniem, a także przeróbkami mebli - nadawaniem im "drugiego życia". 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.