Żłobki i przedszkola w Poznaniu nie pomieszczą wszystkich dzieci, jeśli nie zmienią się limity wprowadzone przez sanepid

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz
Justyna Dopierała

Żłobki i przedszkola w Poznaniu nie pomieszczą wszystkich dzieci, jeśli nie zmienią się limity wprowadzone przez sanepid

Justyna Dopierała

Żłobki i przedszkola w Poznaniu otwarte są od 25 maja. W placówkach zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego obowiązuje limit dzieci. Dyrektorzy tych placówek przyznają, że na początku nie było kłopotu ze zbyt małą liczbą miejsc dla maluchów, ponieważ niewielu rodziców było zainteresowanych powrotem dzieci do żłobka lub przedszkola. Jednak liczba deklaracji rodziców wzrasta, a Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania zwraca uwagę, że jeżeli zalecenia sanepidu związane z limitem dzieci zostaną utrzymane, to we wrześniu w miejskich placówkach może zabraknąć miejsc.

Od 25 maja rodzice mają możliwość korzystania z opieki w żłobkach lub przedszkolach w Poznaniu. Zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego w żłobku lub przedszkolu może przebywać jedno dziecko i opiekun na czterech metrach, a więc dyrektorzy nie mogą przyjmować wszystkich dzieci, które są zapisane do placówek. Problem ze zbyt małą liczbą miejsc w Poznaniu się jednak nie pojawiał, ponieważ niewielu rodziców wykazało chęć powrotu dziecka do placówki z końcem maja.

Czytaj także: Przedszkola i żłobki w Poznaniu już otwarte, ale pierwszego dnia niewielu rodziców przyprowadziło tu swoje maluchy

W poznańskich przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych pierwszego dnia otwarcia pojawiło się łącznie 1803 dzieci.

- To niewiele ponad 12 proc. maluchów, które korzystają z nich na co dzień. Podobnie wygląda frekwencja w miejskich żłobkach - w poniedziałek wyniosła niecałe 13 proc.

- informowali poznańscy urzędnicy.

Zainteresowanie powrotem do placówki wzrosło jednak tydzień później. 1 czerwca w żłobkach pojawiło się 386 maluchów. Jest to nadal niewiele, bo zaledwie ok. 29 proc. wszystkich dzieci uczęszczających do żłobków w Poznaniu, ale niemal dwa razy tyle, co tydzień wcześniej. Podobnie w przedszkolach pojawiło się więcej dzieci. Było to 2184 dzieci - 16 proc. wszystkich uczęszczających do publicznych placówek.

Zobacz również: Zajęcia opiekuńcze dla uczniów klas 1-3. Ile dzieci wróciło do szkół podstawowych w Poznaniu?

Dyrektorzy przyznają, że liczba deklaracji wśród rodziców wzrasta, a to oznacza, że limity mogą zostać zapełnione.

- Liczba deklaracji o powrocie dziecka do przedszkola wzrasta, ponieważ 14 czerwca kończy się zasiłek opiekuńczy dla rodziców. Mam kolejne zgłoszenia od 15 czerwca i nie ukrywam, że po tym dniu limit może zostać wypełniony. Zaczynamy jako społeczeństwo wracać do „normalności”, rodzice podejmują pracę, a więc ta opieka w przedszkolach jest dla nich niezbędna

- przyznaje Elżbieta Przybylak, dyrektor Przedszkola nr 77 w Poznaniu.

Od września miejsc dla dzieci może zabraknąć

W środę, 3 czerwca w czasie konferencji prasowej prezydent Jacek Jaśkowiak był pytany o liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach. Prezydent przyznał, że jeżeli zalecenia związane z limitem dzieci w placówkach zostaną utrzymane, to miejsc w żłobkach i przedszkolach od września może zabraknąć.

- W przedszkolach i żłobkach publicznych są 1343 miejsca. Natomiast zalecenia GIS ograniczają liczbę miejsc do 488. Jeżeli te zalecenia się nie zmienią, jeżeli od września będziemy mogli przyjąć do placówek dokładnie tyle dzieci, to niestety pewnie dla wielu zabraknie miejsca

- tłumaczył prezydent Poznania.

Czytaj także: Otwarcie żłobków i przedszkoli: Zobacz, jakie zasady bezpieczeństwa powinny spełniać placówkach

Również dyrektorzy placówek przyznają, że kłopot z przyjmowaniem dzieci od września rzeczywiście będzie się pojawiał. Dyrektorzy nie mają możliwości selekcjonowania dzieci, ponieważ wszystkie zostały w czasie rekrutacji przyjęte.

-Jeżeli limit zostanie utrzymany, to nie będziemy mogli we wrześniu przyjąć wszystkich dzieci. W tej chwili do przedszkola przychodzi między 70 a 80 przedszkolaków. Zgodnie z zaleceniem GIS mogę przyjąć sto dzieci, a więc od września to będzie wielki problem, ponieważ wszystkie dzieci przeszły już rekrutację i wszystkie, które zostały przyjęte mają prawo do przedszkola uczęszczać. Prawo oświatowe nie przewiduje żadnej możliwości, która pozwoliłaby na pewną „selekcję” przedszkolaków. Nie zostały do chwili obecnej - na czas pandemii uchwalone dodatkowe kryteria. Nie wiem w jaki sposób miałabym określać pierwszeństwo w przyjęciu przy ograniczonej liczbie miejsc wg wytycznych GIS - podkreśla Elżbieta Przybylak, dyrektor Przedszkola nr 77.

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Justyna Dopierała

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.