Ze Starego Miasta mają zniknąć kolejne samochody. Wbrew mieszkańcom

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Karolina Koziolek

Ze Starego Miasta mają zniknąć kolejne samochody. Wbrew mieszkańcom

Karolina Koziolek

Na Starym Mieście trwa dyskusja w sprawie parkingu na Alejach Marcinkowskiego. To kolejne miejsce w centrum, z którego mają zniknąć samochody.

Sprzeciw wobec tego pomysłu zgłaszają nie tylko mieszkańcy, ale także władze tamtejszego sądu, Uniwersytetu Artystycznego oraz policja. Wbrew wszystkiemu rada osiedla przegłosowała likwidację parkingu jako powód podając względy estetyczne.

– Rolą radnych osiedlowych jest dbanie o wygodę i jakość życia mieszkańców, a nie o to by osiedle ładnie wyglądało na zdjęciach czy w artykułach prasowych trąbiących o sukcesie!

– mówi Anna B. Gregorczyk, jedna z radnych, która jest przeciwna likwidacji parkingu na Alejach Marcinkowskiego.

Przypomina zarazem, że mieszkańcy tego obszaru niejednokrotnie wypowiadali się przeciw zmianom, czują się jednak bezradni wobec nastawienia rady osiedla.

Gil Peñalosa: Miasta są dla ludzi, ulice są dla ludzi

Źródło: Dzień Dobry TVN / x-news

Temat wrócił po kilku latach na wniosek radnych ze Starego Miasta. Zarząd Dróg Miejskich przygotował różne koncepcje, ale po dyskusji z miejską konserwator zabytków na stole została jedna. Zakłada ona likwidację miejsc postojowych na „wyspie” na długości od. ul. 27 Grudnia do Solnej. W tej chwili jest tam ok 75 miejsc, po remoncie zostanie kilka.

Ze Starego Miasta mają zniknąć kolejne samochody. Wbrew mieszkańcom
Waldemar Wylegalski Dzisiaj trudno sobie wyobrazić Aleje Marcinkowskiego bez samochodów

Władze tamtejszego sądu wysłały do ZDM sprzeciw wobec tej koncepcji. Przedstawili w nich argumenty mówiące o konieczności zapewnienia obsługi technicznej sądu. Chodzi kilkadziesiąt dostaw dziennie obejmujących nie tylko dostawy techniczne, ale także konwoje świadków, osób oskarżonych oraz kilka tysięcy osób, które codziennie przychodzą do działających tam dwóch sądów rejonowych oraz okręgowego.

– Przy tak znaczący potrzebach praktycznych tej ulicy mówienie o względach estetycznych jest nie na miejscu. Nie chodzi przecież o to, by uczynić ulicę ładną i niefunkcjonalną

– mówi Ewa Nerga - Kujawa, prezes Sądu Rejonowego Nowe Miasto i Wilda. – To szlachetna idea, że radni osiedlowi chcą przywrócić XIX-wieczny wygląd alei, ale nie zapominajmy, że teraz mamy XXI wiek – dodaje.

Do grona przeciwników dołączyła także policja, która zwraca uwagę na konieczność łatwej dostępności do komisariatu ze względów bezpieczeństwa.

– Ale także ze względu na petentów. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni zmianom

– mówi Andrzej Borowiak, rzecznik policji.

W podobnym duchu wypowiada się prof. Wojciech Hora, rektor Uniwersytetu Artystycznego. – Najpierw funkcja, potem estetyka. Znajdźmy lepsze miejsce dla parkujących tam samochodów, a potem bawmy się w robienie dekoracji – mówi.

Ten kierowca bentleya nie jest mistrzem parkowania

Źródło: STORYFUL / x-news

Jacek Maleszka, jeden z radnych którzy byli za likwidacją parkingu wskazuje, że mieszkańcy będą mieli do dyspozycji miejsca postojowe na ul. Działowej w wyniku poszerzonej strefy, a zwężenie pasów ruchu da dodatkowe miejsca w układzie ukośnym.

– Dodatkowo postulujemy, by wprowadzić parkowanie ukośne na odcinku od ul. 23 Lutego do Placu Wolności

– mówi Maleszka.

Nie wiadomo jednak czy będzie to możliwe ze względu na umowę między miastem a właścicielem parkingu pod Placem Wolności.

– Użytkownicy tej przestrzeni będą mieli trudniej, ale zostaliśmy postawieni pod ścianą przez konserwator zabytków, która wybrała wariant dosłownego odtworzenia alei, bez samochodów.

Jeśli chcemy być miastem nowoczesnym, ładnym, musimy ograniczyć samochody w centrum – przekonuje Maleszka.

Anna B. Gregorczyk wskazuje z kolei, że w radzie są znaczne różnice światopoglądowe i część radnych na siłę chce przeforsować swoje racje. – W sprawie zabierają głos radni, którzy nie korzystają na co dzień z tej przestrzeni, a nawet nie mieszkają na Starym Mieście. Dziwi mnie, że nie słuchają głosu mieszkańców – zwraca uwagę.

ZDM na nasze pytania o sprawę odpowiada, że bez konsensusu zmian nie będzie.

– Ewentualne ich wprowadzenie wymaga porozumienia pomiędzy wszystkimi stronami sporu

– mówi Agata Kaniewska, rzeczniczka ZDM.

Karolina Koziolek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.