"Zaułek rzemiosła" doda kolorytu centrum Poznania

Czytaj dalej
Fot. Adrian Wykrota
Bogna Kisiel

"Zaułek rzemiosła" doda kolorytu centrum Poznania

Bogna Kisiel

Rzemiosło ma wrócić do centrum miasta. Osoby wykonujące unikatowe zawody i bezrobotni posiadający takie kwalifikacje dostaną wsparcie. Mogą liczyć na preferencyjne stawki czynszu za wynajęcie lokali miejskich, a także na szkolenia, doradztwo specjalistyczne czy promocję swojego biznesu.

Garbary 52. Na drzwiach zakładu Druga Szansa umieszczono informację o takiej treści: „W lokalu znajduje się przemiły ambasador Drugiej Szansy – Grześ”.

– Grześ to marka firmy. Był przeze mnie adoptowany w 2015 r. Jest dla mnie inspiracją, daje mi energię. To cudowny pies – mówi Halina Piechowiak, właścicielka Drugiej Szansy, absolwentka szkoły plastycznej. – Moja firma zajmuje się odnawianiem starych mebli i tworzeniem rękodzieła.

Pani Halina jest jedną z pierwszych uczestniczek programu „Zaułek rzemiosła”, który właśnie wystartował w Poznaniu.

– Ratujemy ginące zawody rzemieślnicze, wynajmując z bonifikatą lokale ZKZL oraz umożliwiając takim osobom różnorakie szkolenia – wyjaśnia Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta. I dodaje: – Pomysłodawcą programu jest Marek Sternalski, radny PO.

- Grobla, Garbary to była kolebka rzemiosła - przypomina pani Halina, która wynajęła od ZKZL lokal przy ul. Garbary. Jej zdaniem program „Zaułek rzemiosła”
Adrian Wykrota - Grobla, Garbary to była kolebka rzemiosła - przypomina pani Halina, która wynajęła od ZKZL lokal przy ul. Garbary. Jej zdaniem program „Zaułek rzemiosła” to bardzo dobry pomysł

Radny jednak temu zaprzecza i tłumaczy, że pomysł zrodził się w 2014 r. – Rozmawialiśmy z dyrektor Kwapiszewską o inkubatorze rzemiosła – mówi Marek Sternalski. – Wszyscy wiedzą, że jestem fanem Włoch, lubię Rzym, szczególnie chętnie chodzę po Zatybrzu, gdzie jest wiele malutkich lokali prowadzonych przez rzemieślników. Ich wyroby cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców i turystów. I tak powstał „Zaułek rzemiosła”. Zależy mi, aby rzemiosło odradzało się także u nas.

Michał Prymas, wiceprezes ZKZL zaznacza, że spółka zamierza rozwijać ten projekt. – Dajemy lokale z dużym upustem – dodaje M. Prymas.

Osobom wykonującym unikatowe zawody rzemieślnicze czy bezrobotnym, którzy posiadają takie kwalifikacje i są zarejestrowani w Powiatowym Urzędzie Pracy ZKZL proponuje wynajęcie lokalu za 50 proc. aktualnej stawki rynkowej.

– Prowadzę niszowy interes. Każdą złotówkę zarabiam z trudem – przyznaje H. Piechowiak. – Każda ulga w opłatach stałych to duże odciążenie finansowe i psychiczne.

Tomasz Wika, dyrektor biura Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej wskazuje, że przez ostatnie lata w centrum miasta obowiązywały rynkowe zasady wynajmowania pomieszczeń. – Zawody zaliczane do grupy rzemiosł niszowych, artystycznych nie były w stanie wygrać konkurencji z restauracjami, pubami, placówkami handlowymi – twierdzi T. Wika. – Zakłady likwidowano lub przenoszono w mniej atrakcyjne miejsca. Bez wsparcia tego typu firm nie będzie w centrum. Mam nadzieję, że rzemieślniczy tutaj wrócą.

Maria Sowińska, dyrektor PUP przypomina, że pani Halina otrzymała dotację na uruchomienie działalności gospodarczej. – Będziemy promować „Zaułek rzemiosła” wśród naszych klientów, którzy są zainteresowani wsparciem finansowym przy zakładaniu działalności gospodarczej – zapowiada dyrektor Sowińska.

Jak twierdzi Barbara Kwapiszewska, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy, z analiz rynku pracy jasno wynika, które zawody są deficytowe, unikatowe, a w których jest nadwyżka fachowców. – Pewne zawody wymierają i trzeba je przywrócić do życia – uważa B. Kwapiszewska. – Stąd pomysł wsparcia bezrobotnych dotacją, obsługą prawną i księgowa, aby wiedzieli, jak działać.

M. Sternalski zaznacza, że rzemieślnicy unikatowych specjalności, działający przy Garbarach i w pobliżu tej ulicy będą mogli nie tylko liczyć na preferencyjne stawki czynszu, ale także szkolenia, doradztwo specjalistyczne, promocję.

– Dzięki temu centrum będzie tętniło życiem – ma nadzieję J. Solarski.

Bogna Kisiel

Wszystko co dotyczy Poznania, czym żyją mieszkańcy jest mi bliskie. Pod lupę biorę decyzje władz, działalność miejskich spółek, instytucji, związków międzygminnych. Bacznie wsłuchuję się w głos poznaniaków i radnych. Od lat śledzę rozwój aglomeracji poznańskiej, działania podejmowane przez powiat poznański, szczególnie bacznie obserwuję gminę Czerwonak. Chętnie podejmuję tematy społeczne, historie ludzi zmagających się z przeciwnościami losu, pomysły młodych ludzi, które mogą zrewolucjonizować nasze życie. Interesują mnie rozwiązania komunikacyjne, problematyka zagospodarowania przestrzennego i gospodarki odpadami, bo jeśli w tych obszarach nie znajdziemy rozsądnych rozwiązań, to zapłacą za to przyszłe pokolenia.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.