Ząbkowickie szkło to dzieła sztuki. Sprawdźmy, czy nie mamy na półkach takich talerzy i wazonów. Cykl wideo "Dobrze zaprojektowane"

Czytaj dalej
Fot. fot. Aleksander Prugar
Anna Dudzińska

Ząbkowickie szkło to dzieła sztuki. Sprawdźmy, czy nie mamy na półkach takich talerzy i wazonów. Cykl wideo "Dobrze zaprojektowane"

Anna Dudzińska

Dobrze zaprojektowane są nie tylko budynki. Tym razem będę zaglądała na półki. Państwa półki. Bo w niejednym domu zobaczyć można jeszcze szklane wazony czy talerze, które powstawały w Hucie Szkła Ząbkowice w Dąbrowie Górniczej - zauważa Anna Dudzińska w ramach cyklu "Dobrze zaprojektowane" i zabiera nas dziś w świat starego, dobrego i polskiego designu.

Gdyby huta działała do dzisiaj, byłby to jeden z najstarszych zakładów zajmujących się produkcją szkła. Niestety, już nie istnieje. Działała od 1884 roku, by definitywnie zakończyć żywot w roku 2002. Jej założycielem był Józef Schreiber. Od początku powstawały tu piękne przedmioty, lecz na Państwa półkach stoją raczej powojenne wyroby. Kryształy, ale przede wszystkim „asteroidy”, „rotory”, „wulkany” czy „wazony heksagonalne ”. To nazwy serii produkowanego w Ząbkowicach szkła. Znaleźliśmy ich wspólną cechę.

- To co je łączy, to projektowanie obiektów szklanych z użyciem różnych technik optycznych - wyjaśnia miłośnik szkła, fotografik i kolekcjoner Aleksander Prugar, który jest naszym przewodnikiem po historii ząbkowickiego szkła.

– Większość przedmiotów, które zostały wyprodukowane w Hucie Szkła Gospodarczego Ząbkowice, została zaprojektowana przez Bogdana Kupczyka i państwa Drostów. Zawierają one w sobie pewien element optyczny. Gdyby rozłożyć projektowo te wazony i talerze na czynniki pierwsze, to dostrzeglibyśmy, że składają się z dekorów opartych o różny układ małych lub większych soczewek - mówi Prugar.

Aleksander Prugar najdobitniej owo piękno pokazuje na swoich zdjęciach. Tak oglądać szkło, które projektowali Eryka Trzewik - Drost, Jan Sylwester Drost albo Bogdan Kupczyk, powinniśmy wszyscy. Te wazony prowadzą swoją grę ze światłem. To ono je zmienia i ożywia.

- Światło sprawia, że wazony z Ząbkowic są wyjątkowe i - moim zdaniem – unikatowe – dodaje Aleksander Prugar. – Mają dwie funkcje: funkcję użytkową, ale też czysto estetyczną.

Być może wszystko zawdzięczamy temu, że Jan Sylwester Drost pracował w katowickich zakładach optycznych? Fotony, miliardy fotonów, które wchodzą w strukturę szkła, ożywiają ją i eksponują ducha tych wyrobów. Talerze i wazony zaczynają emanować światłem. Jak wieloskalowe soczewki. Przeżycie artystyczne, które doświadczamy, staje się wręcz ulotne, niematerialne…

Aleksandra Prugara szkło z Ząbkowic zaczęło fascynować już w dzieciństwie. Wtedy jeszcze nie zastanawiał się, gdzie powstają ukochane talerze i miski.

Prugar: - Cała historia ze szkłem ząbkowickim zaczęła się 25 lat temu u mojej babci w Gliwicach. Babcia miała komplet talerzy z serii „Asteroidy” i jako dziecko bardzo lubiłem obserwować je pod światło. Po prostu wpatrywałem się w powstające modyfikacje świetlne.

Ten komplet talerzy towarzyszył mojej rodzinie w najradośniejszych chwilach.

Ta pamięć przerodziła się w pasję. Dalej Aleksander Prugar: - Szkło ząbkowickie jest częścią naszej tożsamości. Jest częścią historii naszych rodzin. I – moim zdaniem – częścią naszego, polskiego doświadczenia designu. To szkło było zawsze z nami. I bardzo się cieszę, że zaczyna wracać. Że jest odkrywane na nowo. Że nie kupujemy nowych rzeczy, wyprodukowanych gdzieś na świecie, a wracamy do tego, co jest sprawdzone i bardzo dobrze zaprojektowane. To może przenieść nas w czasie i uruchomić wspomnienia z dawnych lat.

Poszukajmy ząbkowickiego szkła na swoich półkach, weźmy je w dłonie i popatrzmy pod światło. O zachwyt nie będzie trudno.

* Aleksander Prugar urodził się 16 grudnia 1984 roku w Gliwicach. Jest przedsiębiorcą, designerem, fotografem i współwłaścicielem studia projektowego MI POLIN. Prugar jest też ekspertem biznesowym w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Jest synem Andrzeja Prugara - reżysera dźwięku do filmów Wajdy czy Majewskiego oraz realizatora i organizatora nagrań zespołów: Paktofonika, Dżem, Zbigniewa Wodeckiego, Józefa Skrzeka, Jerzego Miliana - oraz Danieli Prugar, przedsiębiorcy i byłej pilot szybowcowej. Jego dziadkiem był Eryk Prugar, profesor Politechniki Gliwickiej.
Jest twórcą O SZKŁO CHODZI, czyli kanału na YouTube o designie szkła.

Powyżej wideo o dziełach sztuki z Ząbkowic. Nie przegapcie.

Anna Dudzińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.