Wznieśmy toast za roztańczoną Gruzję

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Kaczanowski
Katarzyna Piekarczyk

Wznieśmy toast za roztańczoną Gruzję

Katarzyna Piekarczyk

Kraj wina, śpiewu, toastów i wiecznie żywego tańca ludowego. Gruzja jest ciągle dzika i nieodkryta, zarówno przyrodniczo, jak i obyczajowo. Tam tańczy się i śpiewa zawsze i wszędzie, a najlepiej bez okazji.

Gruzja swoje piękno zawdzięcza różnorodności. Na przestrzeni 100 km można zobaczyć stepy, góry albo płaskie tereny zielone. Gruzińskie tańce i piosenki są tak różne, jak odmienne zdają się być regiony tego państwa.

Gruzini dużo tańczą. Okazji nie brakuje, grunt to odpowiednio je wyszukać. -Mamy tańce liryczne, w których dziewczyny uwodzą chłopaków albo takie, w których panowie adorują panie.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Katarzyna Piekarczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.