Wybory samorządowe w przyszłym roku na nowych zasadach

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Dembiński
Norbert Kowalski

Wybory samorządowe w przyszłym roku na nowych zasadach

Norbert Kowalski

Politycy PiS przegłosowali nowe prawo wyborcze. Opozycja krytykuje zmiany argumentując, że do zamach na wolność wyboru Polaków. Sami posłowie PiS twierdzą, że zmiany były konieczne i przyczynią się do rozbicia lokalnych układów.

– Poprzednia ordynacja opierała się na zaufaniu do obywateli i wyborców. Z kolei ta z zaufaniem nie ma nic wspólnego i zepsuje obecny mechanizm wyborczy. Przyszłoroczne wybory będą sparaliżowane – grzmi Waldy Dzikowski, poseł PO i członek sejmowej komisji nadzwyczajnej, która rozpatrywała projekty ustaw związanych ze zmianą prawa wyborczego.

Politycy PiS przegłosowali nową ordynację wyborczą, która wprowadza dwukadencyjność na stanowiskach wójta, burmistrza i prezydenta miasta oraz wydłuża jedną kadencję do pięciu lat. Posłowie PiS przekonują, że dwukadencyjność ma zapobiegać tworzeniu się lokalnych układów i „zasiedzeniu na stołkach”.

– W mniejszych gminach po jakimś czasie tworzy się mechanizm zależności między sprawującymi władzę i to stanowi problem. Trzeba było coś z tym zrobić

– wyjaśnia Marcin Porzucek, poseł PiS.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in. co dokładnie się zmieni oraz jak zmiany ocenia politolog i dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Norbert Kowalski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.