Łukasz Cieśla

Wybory prezydenckie: politycy PO chcą głosowania mieszanego. Czyli tradycyjne wybory przy urnach oraz korespondencyjne i przez internet

Przeciwko wyborom 10 maja protestowali nie tylko politycy opozycji, ale także obywatele podczas manifestacji. W poniedziałek 11 maja senator Marcin Bosacki Fot. Karolina Misztal Przeciwko wyborom 10 maja protestowali nie tylko politycy opozycji, ale także obywatele podczas manifestacji. W poniedziałek 11 maja senator Marcin Bosacki i poseł Jakub Rutnicki, z PO, zapowiedzieli w Poznaniu zgłoszenie projektu w sprawie mieszanego głosowania w wyborach prezydenckich. Polacy mieliby głosować przy urnach, drogą korespondencyjną lub przez internet.
Łukasz Cieśla

- Wybory na prezydenta miałyby się odbywać w formule mieszanej. Czyli tradycyjnie przy urnach, tam, gdzie sytuacja epidemiczna będzie najlepsza oraz korespondencyjnie i przez internet. Będzie możliwość skorzystania z jednej z trzech form głosowania – taki projekt ustawy zgłaszają politycy Koalicji Obywatelskiej. W poniedziałek w Poznaniu opowiadali o nim senator Marcin Bosacki oraz poseł Jakub Rutnicki.

Wybory prezydenckie 10 maja się nie odbyły. PiS zapowiedziało, że zostaną przeprowadzone w nowym, szybkim terminie i wyłącznie w sposób korespondencyjny. Tymczasem politycy Koalicji Obywatelskiej zgłaszają projekt „głosowania mieszanego”: przy urnach, przez pocztę i przez internet.

WIĘCEJ: Władzy zależy na szybkich wyborach, bo im później się odbędą, tym mniejsze szanse prezydenta Andrzeja Dudy - komentuje prof. Andrzej Stelmach z UAM

- Wybory powinny odbyć się najwcześniej latem, jeśli nie jesienią. W Sejmie i w Senacie będziemy proponować rozwiązania bezpieczne i zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Czyli wybory mają być wolne, powszechne i tajne. Poprzednia ordynacja forsowana przez PiS tego nie zapewniała. A to, że do wyborów nie doszło 10 maja, jest wielkim sukcesem opozycji, Senatu, samorządowców i wszystkich, którzy protestowali przeciwko wyborom w środku epidemii

– przekonywał senator Marcin Bosacki podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie poznańskiej PO.

Poseł Jakub Rutnicki dodawał: - Tak się kończy funkcjonowanie państwa bez żadnego trybu. Marszałek Sejmu pani Witek ma teraz 14 dni na podjęcie decyzji o nowej dacie wyborów. Apelujemy, by nie podejmowała pochopnych kroków. Jest czas, by wszystkie partie polityczne usiadły do stołu. W czwartek zbiera się Sejm i przedstawimy nasz projekt. Jesteśmy gotowi na szybkie procedowanie, ale nie nad kolejnym knotem legislacyjnym autorstwa PiS. Trzeba usiąść do tych rozmów, bo trwa kryzys gospodarczy i walka z nim powinna być najważniejszą sprawą, a nie spieranie się o termin wyborów. Na pewno jednak wybory nie mogą być organizowane przez pana ministra Sasina, bo on ma kłopoty z przeprowadzeniem różnych przedsięwzięć. Wyborami powinna zająć się PKW.

Politycy KO uważają, że tam, gdzie sytuacja zdrowotna będzie najlepsza, można by przeprowadzić tradycyjne wybory w lokalach wyborczych. Tam, gdzie sytuacja z koronawirusem nie byłaby tak dobra, obywatele głosowaliby za pośrednictwem poczty lub internetu. Głosowanie internetowe byłoby nowością w Polsce, ale zdaniem polityków KO możliwą do przeprowadzenia przy współpracy Ministerstwa Cyfryzacji z PKW.

Co z terminem wyborów? Jeśli PiS nie zdecyduje się na stan klęski żywiołowej, wtedy, jak mówi senator Bosacki, może dojść do zakończeniu kadencji prezydenta Dudy w ustawowym terminie. Po opróżnieniu przez niego urzędu, marszałek Sejmu ogłosiłaby wybory z terminem na wrzesień lub październik. Jednak to raczej wątpliwy scenariusz, ponieważ PiS dąży do jak najszybszych wyborów, na przełomie lipca i czerwca, przed upływem kadencji Andrzeja Dudy.

Wszystko wskazuje również na to, że nowa data wyborów prezydenckich oznacza możliwość zgłaszania nowych kandydatów. Czy PO wymieni swoją kandydatkę Małgorzatę Kidawę-Błońską, która ma bardzo niskie wyniki sondażowe?

- Małgorzata Kidawa-Błońska, która jako pierwsza sprzeciwiła się wyborom 10 maja, choć poniosła wysoką polityczną cenę za swoją postawę, jest moralnym zwycięzcą. W tej chwili ona jest naszą kandydatką, ale jesteśmy gotowi na różne scenariusze. Koalicja Obywatelska ma wielu świetnych kandydatów. Zarówno ja, jak i pan senator Bosacki popieraliśmy w prawyborach naszego prezydenta Jacka Jaśkowiaka, ale na ten moment naszą najlepszą kandydatką jest pani Kidawa-Błońska – tak poseł Jakub Rutnicki odpowiedział na pytania o potencjalną wymianę kandydata.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 1% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Cieśla

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.