Wybory 2019: Każdy każdemu patrzy na ręce w komisjach wyborczych. Tam są przedstawiciele różnych komitetów. Mają sobie okazywać karty głosów

Czytaj dalej
Fot. mat. prasowe
Norbert Kowalski

Wybory 2019: Każdy każdemu patrzy na ręce w komisjach wyborczych. Tam są przedstawiciele różnych komitetów. Mają sobie okazywać karty głosów

Norbert Kowalski

Rozmowa z Pawłem Nowkiem, dyrektorem poznańskiego oddziału Krajowego Biura Wyborczego, o zakończonych wyborach, głosach nieważnych, przyczynach oddawania takich głosów czy kontrolowania procesu głosowania przez przedstawicieli poszczególnych komitetów wyborczych. - Wydaje mi się nieprawdopodobne, by na jakąś masową skalę stwierdzono głosy nieważne - mówi Paweł Nowek.

Po wyborach parlamentarnych rozgorzało dyskusja o głosach nieważnych. Czy w Poznaniu było ich dużo?
Paweł Nowek:W przypadku poznańskiego okręgu w wyborach do Sejmu mieliśmy zaledwie niespełna jeden procent głosów nieważnych, zaś w wyborach do Senatu było to ok. 3 procent. To nie są duże wartości. Warto też pamiętać czym są głosy nieważne i z czego się składają. Głosy są nieważne z powodu postawienia znaku „X” przy dwóch lub większej liczbie kandydatów lub oddania pustych kart, czyli niepostawienia znaku „X” w miejscu do tego przeznaczonym. Zdecydowanie więcej głosów nieważnych jest z powodu niepostawienia znaku „X” przy nazwisku żadnego kandydata. W wyborach do Sejmu wyborca ma większy wybór i być może stąd takie różnice w głosach nieważnych.

Dlaczego wyborcy decydują się na oddanie nieważnego głosu?
Wszystko zależy od sumienia wyborcy i jego postanowień. Pamiętajmy, że wybory do Sejmu i Senatu to dwa różne rodzaje głosowań podczas jednych wyborów. Może zdarzyć się, że wyborca zagłosuje na danego kandydata, a tym samym na listę danego komitetu w wyborach do Sejmu, a nie chce zagłosować na nikogo do Senatu i odda pustą kartę lub skreśli więcej niż jednego kandydata na karcie w wyborcach do Senatu, co będzie głosem nieważnym.

Czytaj też: Wybory 2019: Kto wygrał lub stracił najwięcej po wyborach do Sejmu i Senatu? Kto sprawił niespodziankę?

Są może jakieś szacunkowe dane odnośnie tego, ile osób świadomie oddaje nieważne głosy, a ile robi to przez pomyłkę?
Na pewno są oba rodzaje przypadków, ale procentowo trudno to wskazać. Przed każdymi wyborami prowadzona jest kampania informacyjna w telewizji, prasie, internecie, a do tego każdemu kandydatowi zależy na tym, by na niego zagłosowano, więc także też informują wyborców, by stawiać znak „X” w odpowiednim polu, kratce przy jego nazwisku. Jest też instrukcja głosowania na samej karcie wyborczej oraz informacje na tablicach informacyjnych w obwodowych komisjach wyborczych, jak prawidłowo oddać ważny głos. Tych wiadomości jest dużo i wydaje mi się, że każdy powinien wiedzieć, jak zagłosować, ale oczywiście wyborcy są różni.

Koalicja Obywatelska podkreślała po wyborach, że część głosów, które mogły być oddane na nią, będzie nieważnych ponieważ wyborcy się mylili i stawiali znak „X” w okienku, w którym było logo KO.
Trudno mi się do tego odnieść. Każdy komitet w momencie rejestracji przedstawia wzór swojego loga. To logo jest następnie wydrukowane na karcie do głosowania przy nazwie danego komitetu. Logo nie jest pustą kratką, w której należy oddać głos.

Zobacz też: Europosłanka z Wielkopolski walczy o chomika europejskiego. Sylwia Spurek wystąpiła z interpelacją w Parlamencie Europejskim

Zdarza się, że wyborcy próbują dopisać własnych kandydatów na karcie wyborczej?
Jeśli są dopisywane jakiekolwiek inne nazwiska kandydatów, to samo z siebie nie unieważnia takiego głosu. Prawidłowo oddany głos polega na postawieniu znaku „X” w obrębie kratki przy nazwisku danego kandydata. Jeśli takiego znaku nie ma, a są jakiekolwiek inne dopiski, które nie powodują przecięcia co najmniej dwóch linii w obrębie kratki, to głos jest nieważny. Coś takiego jest traktowane jako pusta karta. O tym decyduje jednak Obwodowa Komisja Wyborcza, bo to ona zlicza głosy z kart wyborczych.

Czy w składzie Obwodowej Komisji Wyborczej znajdują się przedstawiciele poszczególnych ugrupowań?
Nasz system wyborczy jest bardzo dobrze skonstruowany, bo w komisjach wyborczych mamy przedstawicieli różnych komitetów wyborczych. Te osoby są przede wszystkim zgłaszane przez pełnomocników poszczególnych komitetów, więc każdy każdemu patrzy na ręce.

Sprawdź też: Wybory 2019: PiS żąda ponownego przeliczenia głosów do Senatu. Do Sądu Najwyższego wpłynęło sześć protestów wyborczych PiS

Czyli w praktyce przedstawiciele komitetów widzą, które głosy są uznawane za ważne, a które za nieważne?
Dokładnie tak. A jednocześnie przedstawiciele wszystkich komitetów muszą przestrzegać wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej między innymi o tym, że mają pracować wspólnie i okazywać karty do głosowania, aby nikt z członków komisji nie miał wątpliwości czy np. wyborca oddał głos ważny czy nieważny.

Czy możliwe jest, aby doszło do pomyłki i część głosów została zakwalifikowana omyłkowo jako nieważne?
Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Komisja obwodowa zlicza głosy i decyduje, które są ważne, a które nie, przestrzegając wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej. W ich składzie jest od pięciu do 13 osób z różnych komitetów wyborczych. Wydaje mi się nieprawdopodobne, by na jakąś masową skalę stwierdzono głosy nieważne. Jednak każdy może złożyć protest wyborczy i to Sąd Najwyższy będzie rozstrzygał tę kwestię.

Czytaj też: Wybory 2019 w Poznaniu. Oni dostali się do Sejmu. Oto 10 przyszłych posłów z Poznania

Norbert Kowalski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.