Wojskowe Biuro Projektów Budowlanych w Poznaniu ogłasza upadłość. Od miesięcy nie płaci swoim pracownikom

Czytaj dalej
Fot. Adrian Wykrota
Marta Danielewicz

Wojskowe Biuro Projektów Budowlanych w Poznaniu ogłasza upadłość. Od miesięcy nie płaci swoim pracownikom

Marta Danielewicz

Jedyne w Polsce Wojskowe Biuro Projektów Budowlanych, kierowane przez MON ogłasza upadłość. Konta spółki zajął komornik, nie ma pieniędzy nawet na zaległe wypłaty dla projektantów i asystentów.

Wojskowe Biuro Projektów Budowlanych to jedyna taka spółka w Polsce, zajmująca się projektowaniem lotnisk, hangarów, budynków na rzecz obronności państwa, należąca do Skarbu Państwa. Bezpośrednio podlega pod Agencję Mienia Wojskowego, a pośrednio pod Ministerstwo Obrony Narodowej. Biuro mieści się w Poznaniu przy al. Niepodległości. Ma 50-letnią tradycję. Od 1968 roku jego pracownicy tworzyli projekty wielu strategicznych obiektów i zadań wojskowych, m. in: infrastruktury dla samolotów F16, nawierzchni lotniskowych w Krzesinach, Łasku, Powidzu, specjalistycznych magazynów wojskowych w Kutnie i Pile, Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO w Bydgoszczy, hangarów obsługi samolotów w Dębilnie. Jego pracownicy realizowali także zadania specjalne dla NATO. Inwestorem był zarówno MON, NATO, jak i prywatni zleceniodawcy.

- Niestety, ten potencjał biura był przez ostatnie lata mało, jeśli w ogóle wykorzystywany

- mówią pracownicy WBPB.

Od 2016 roku decyzją ówczesnego ministra obrony narodowej - Antoniego Macierewicza - spółka realizowała zadania związane z bezpieczeństwem państwa w ramach tzw. militaryzacji przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym. Niestety, zadania okazały się realne na papierze, więc spółce z roku na rok wiodło się coraz gorzej, nie przybywało dodatkowych zleceń z zewnątrz. Aż w końcu firma stanęła na skraju bankructwa. Nie miała nawet środków finansowych do realizacji bieżących zadań związanych z militaryzacją. Doszło nawet do tego, że od 2016 roku biuro przestało wypłacać terminowo wynagrodzenia pracownikom. A latem 2017 roku przestało w ogóle płacić.

Dlaczego spółki nie udało się zrestrukturyzować? Co dalej z jej pracownikami? Tego dowiesz się z dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Danielewicz

Zajmuję się głównie tematyką z zakresu ochrony środowiska, śledzę także rozwój lokalnego biznesu. Tropię afery toksyczne, bacznie obserwuję zmiany w świadomości i prawie dotyczące ochrony środowiska. Staram się rzetelnie i na bieżąco informować przed jakimi wyzwaniami stoimy w obliczu zmian klimatycznych, stepowienia Wielkopolski i suszy. Z kolei w biznesie podziwiam nowe rozwiązania technologiczne, kibicuję małym i dużym firmom, stosującym się do zasad CSR, piszę o prawach pracownika, a także o tych, którzy o nie walczą.
Prywatnie mam szczęście być właścicielką psa, który został interwencyjnie odebrany z pseudohodowli, lubię dobrą kuchnię, niskobudżetowe podróże po świecie, a także filmy animowane.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.