WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Anna Jarmuż, Marta Danielewicz

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?

Anna Jarmuż, Marta Danielewicz

Dyrektorów poznańskich szkół, mamę oraz samych uczniów pytają Anna Jarmuż i Marta Danielewicz.

Jerzy Małecki - dyrektor Zespołu Szkół Łączności w Poznaniu

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?
Łukasz Gdak

Z niecierpliwością czekam na 4 września, ponieważ wtedy spotkam się z młodzieżą. To co roku jest wielka radość. Młodzież przychodzi wypoczęta, spragniona szkoły - w szczególności uczniowie klas pierwszych. Wtedy z uśmiechem możemy rozpocząć nowy rok szkolny. Wygląda to bardzo optymistycznie, choć z biegiem czasu bywa różnie. Jeżeli chodzi o rodziców, obawy dotyczą głównie tych, których dzieci uczą się w klasach gimnazjalnych. Nasze zmartwienia są natomiast związane z płacami nauczycielskimi. Jest bardzo duży problem z zatrudnieniem nauczycieli na etat, ponieważ płace są bardzo niskie w porównaniu do innych grup zawodowych. Problemu nie rozwiązuje nawet słynne 500+.

Nauczyciele przedmiotów zawodowych to pięta achillesowa szkolnictwa zawodowego. I to się nie zmieni, dopóki nie zmieni się system finansowania. Proszę sobie wyobrazić, że pracownik z fachową wiedzą z zakresu informatyki na pełnym etacie dostanie na rękę 1600 zł. O czym my mówimy? Moja frustracja przed początkiem roku szkolnego, co roku, jest ta sama - brak kadry przedmiotów zawodowych. Cieszymy się jednak, ponieważ mamy świetną młodzież i przyjaźnie nastawionych do szkoły rodziców. Udało nam się też utworzyć kierunek automatyka. Wprowadzamy kilka innowacji, dotyczących tego kierunku i pozostałych, które kształcimy. Czekamy na pierwszy dzwonek.

---------------------------------

Sławomir Eliks - dyrektor Szkoły Podstawowej nr 91 z Oddziałami Dwujęzycznymi (wcześniej Gimnazjum nr 56) w Poznaniu

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?
Łukasz Gdak

Rok szkolny jest pełen radości, ale też nowości i obaw - wszystko to się ze sobą łączy. Towarzyszy nam poczucie klęski, ponieważ to, co oddalaliśmy od siebie, jednak nastało. My przekształciliśmy się w szkołę podstawową. Cieszymy się z naboru, bo mamy dwie klasy pierwsze, jedną czwartą i dwie siódme - w tym jedną dwujęzyczną. Ale bardzo żałujemy, że gimnazjum się kończy. Nasze starania legły w gruzach. Niestety, taka jest rzeczywistość. Mimo że bardzo byśmy chcieli, nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Musimy temu podołać. Nie da się ukryć, że ten rok jest pełen obaw. Mimo zapewnień pani minister, że nie powinniśmy się bać o pracę, zmiany przyniosły zwolnienia. Nie wiemy, co przyniesie następny rok. Ranią też stereotypy na temat nauczycieli. Traktuje się nas jako nierobów, którzy pracują 18 godzin tygodniowo - nic nie robią, tylko ciągle marudzą. Przyczyniła się do tego również sama pani minister, która z uśmiechem kłamie, przerzucając odpowiedzialność na nas. Czujemy się niedowartościowani. Nie mamy poczucia stabilizacji, a przecież też mamy do utrzymania rodziny, chcemy pracować, dotrwać emerytury. Nie mamy w tym oparcia w naszych odgórnych władzach. A przecież samopoczucie nauczyciela jest bardzo ważne, bo przekłada się na dzieci.
---------------------------------

Magdalena Kramarczyk-Snela, mama 8-letniego Jana i 13-letniego Maksyma

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?
Łukasz Gdak

Każda zmiana (a ta w szczególności) niesie ze sobą stres, chaos i niepewność. Nie wiem, co przyniesie nowy rok i kolejne lata reformy oświaty. Martwię się nie tylko o starszego syna, ale też o młodszego. Maks idzie teraz do siódmej klasy, jednak wbrew obietnicy „dobrej zmiany” o ciągłości zmiany przyniosły brak stabilizacji i reorganizację. Syn i tak będzie kontynuował naukę w budynku gimnazjum. Wraz z przejściem do nowego budynku - wychowawca i inni nauczyciele ulegną zmianie. Ponadto dużo trudniej będzie mu się dostać do wymarzonej szkoły przy naborze do szkół średnich, kiedy zbiegną się roczniki jeszcze gimnazjalny i jego. Młodszy syn, dotknięty już wcześniejszymi zmianami reformy poprzedniego rządu (przymusowe, wcześniejsze rozpoczęcie edukacji, w wieku 6 lat) też będzie miał „pod górkę”. Kiedy skończy szkołę podstawową, będzie miał zaledwie 13/14 lat i już będzie musiał dojeżdżać 30 kilometrów do szkoły średniej, do Poznania.

Koszty związane z reformą pokrywają samorządy, tak więc dzieci ze szkoły podstawowej zostaną podzielone. Do budynku szkoły podstawowej będą uczęszczali uczniowie klas 1-6, a do budynku gimnazjum klasy 7 i 8. Dawniej, przed powstaniem gimnazjum, w naszej miejscowości dzieci uczęszczać mogły do dwóch różnych podstawówek. Były wtedy podzielone wyłącznie ze względów rejonizacji. Jednak od 1 do 7 klasy uczyły się w jednej, znanej im jednostce organizacyjnej, dzięki temu miały zapewnioną niezmienność. Rozumiem, że oszczędniej dla gminy jest pozostawienie tylko jednej placówki dla najmłodszych, drugiej dla starszych. Odpada problem zakupu małych ławek dla najmłodszych, odpowiedniego dostosowania toalet, placów zabaw dawnego budynku gimnazjum. Tak jest taniej, jednak nie najlepiej. Szkoda, że rządzący podejmują tak pochopne decyzje. Kolejne zmiany w rządzie niosą ze sobą zmiany przede wszystkim dla dzieci. Wolałabym, aby środki samorządów przeznaczone były na inne cele niż takie wątpliwe „lepsze”. Ale nas nikt nie pytał o zdanie w sprawie reformy.
---------------------------------

Jan Snela, 8 lat

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?

Wcale nie cieszę się na powrót do szkoły. Wolałabym mieć dłuższe wakacje. Przede mną trzecia klasa i przyjęcie Pierwszej Komunii Świętej. To największe wyzwanie, które mnie czeka w tym roku szkolnym. Dodatkowo, mój starszy brat zmienia w tym roku szkołę, jako siódmoklasista przechodzi do budynku gimnazjum i zostanę sam. Trochę z mi z tego powodu przykro, ale myślę że dam radę. Przez wakacje trochę stęskniłem się za kumplami: Kubą, Antkiem, Kacprem, Pawłem. Cieszę się, że ich spotkam.
---------------------------------

Maksym Snela, 13 lat

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?
Łukasz Gdak

Przede mną dużo nowości. Przede wszystkim rozpocznę naukę w nowej szkole. Jako siódmoklasista będę uczył się w budynku gimnazjum. Dojdą mi też nowe przedmioty - zamiast przyrody będzie biologia, fizyka, chemia, geografia. Klasę mam tę samą, jednak zmienią się nauczyciele, a nawet wychowawca. Nowa szkoła wydaje mi się dość mała. Przeraża mnie jednak myśl, że tylko dwa lata i będę musiał dojeżdżać do szkoły średniej do Poznania.
---------------------------------

Michał Sobolewski, 17 lat

WieloGłos: O trudnych powrotach, czyli jakie oczekiwania i obawy niesie za sobą nowy rok szkolny?
Łukasz Gdak

Zaczynam naukę w drugiej klasie liceum. Przede mną jeszcze dwa lata nauki, zanim zdam maturę. Dlatego teraz o niej nie myślę. Myślę, że problemem nie będzie jej zdanie, ale jednak wynik. Chociaż nie mam jeszcze skonkretyzowanych planów dotyczących przyszłości, chciałbym, by dobrze mi poszła. Na razie oprócz zmian nauczycieli od języka polskiego i matematyki to żadne większe zmiany się dla mnie nie szykują. Przyznam się szczerze, że nawet cieszy mnie powrót do szkoły ze względu na moich znajomych.

Anna Jarmuż, Marta Danielewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.