Warta Poznań - Piotr Tworek o treningach w czasie pandemii: "Nie wyprzedzamy, nie przyspieszamy i nie chowamy się po kątach"

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Dawid Dobrasz

Warta Poznań - Piotr Tworek o treningach w czasie pandemii: "Nie wyprzedzamy, nie przyspieszamy i nie chowamy się po kątach"

Dawid Dobrasz

Warta Poznań szykuje się do walki o PKO Ekstraklasę. Z trenerem Zielonych Piotrem Tworkiem rozmawialiśmy o konkretnych planach do wznowienia Fortuna 1. Ligi, możliwym sparingu z Lechem Poznań, wzmocnieniom z klubowej akademii, utworzeniu zespołu rezerw czy cięciach pensji w klubie.

Za panem pierwsze od dwóch miesięcy spotkanie z drużyną. Jak wygląda sytuacja w zespole i czy wszyscy są zdrowi?
Obecnie jesteśmy po dwóch dniach treningów w grupach. Mamy 24 zawodników, których podzieliliśmy na trzy podgrupy A, B i C po 8 zawodników w każdej. W poniedziałek grupa A przechodziła testy wydolnościowe, natomiast grupa B i C trenowała indywidualnie w domach. We wtorek grupa B miała testy, z kolei grupa A miała trening z piłkami. Natomiast w środę testy wydolnościowe odbyła ostatnia grupa zawodników, a na dwóch boiskach trenowały pozostałe grupy. Chcieliśmy zrobić tak, aby każda ekipa miała jednostkę wydolnościową na boisku i indywidualną w warunkach domowych. W czwartek przejdziemy testy na koronawirusa i na tym się zatrzymajmy, bo doniesienia z początku tygodnia względem wydarzeń w PKO Ekstraklasie nieco hamują myślenie o przyszłości.

Jak wyglądają obecnie wasze zajęcia?
Cały czas wypełniamy ankiety zdrowia i trenujemy po dwóch zawodników na boisku. Mamy to tak rozplanowane, że co godzinę zmieniają się pary piłkarzy. Mamy bufor czasowy, który pozwala nie mijać się zawodnikom przy wejściu i wyjściu. Nie wyprzedzamy, nie przyspieszamy i nie chowamy się po kątach. Realizujemy to, co zostało nam nakreślone. W naszej wyznaczonej 50-tce są piłkarze, trenerzy i osoby z klubu, które mają kontakt z drużyną. Obecnie staramy się w pełni wykorzystać naszą infrastrukturę. Mamy możliwość treningu na trzech płytach i nasze planowanie wynikało głównie z obostrzeń, które są przeznaczone dla pierwszej ligi. Priorytetem są obostrzenia i to pod nie układamy naszą pracę. Obecnie wychodzi nam to bardzo płynnie. Jesteśmy od 8.00 do 14.00 w klubie i nie ma żadnego problemu. Chcemy każdemu zawodnikowi poświęcić jak najwięcej czasu i to się udaje.

Sparingi albo obóz przygotowawczy. Rozważacie taki scenariusz? Będzie sparing z Lechem Poznań przed wznowieniem rozgrywek, o którym wspominał w Kanale Sportowym Łukasz Trałka?
Nasze rozmowy dotyczyły wyłącznie przyszłości, co by było, gdyby była taka możliwość. Doszliśmy z Lechem do porozumienia, że ewentualnie można byłoby zagrać taki sparing. Oczywiście pod warunkiem, że wszystkie okoliczności by na to pozwoliły. Na razie nie ma żadnych konkretów w tej sprawie.

Czytaj też: Trener rywali Warty i Lecha Dariusz Marzec narzeka na brak sprawiedliwości. Oczekuje równych szans przed meczem w Pucharze Polski

Zapatruje się pan na to optymistycznie, że jednak uda się zagrać jakiś test mecz przed wznowieniem ligi?
Zanim zaczęły dochodzić niepokojące informacje z PKO Ekstraklasy odnośnie wyników testów na koronawirusa, to byłem pozytywnie nastawiony, że skoro w Polsce obostrzenia są luzowane, to w piłce nożnej też będzie to stopniowo następować. Życie pokazuje, że niekoniecznie. Dobrze byłoby zagrać sparing przed ligą, bo moglibyśmy ocenić, jak zawodnicy zachowują się w ferworze walki. Byłby to dobre też dla sędziów, którzy mogliby przetestować nowe wytyczne. Mógłby to być test dla wszystkich – sztabu czy kierownictwa klubów - jak zachowywać się w nowych realiach meczowych. Wszystko będzie uzależnione od zgody władz. Nie wykluczam takiej możliwości, ale obecnie ciężko wyrokować.

Zgodzi się trener z głosami, że piłkarze będą potrzebowali minimum dwóch tygodni na tzw. czucie piłki?
Mam swoje zdanie na ten temat poparte przykładem z naszego zespołu. Adrian Laskowski zmagał się przez półtora roku z kontuzją ścięgna Achillesa. Kiedy dołączył do zespołu, to byliśmy w rytmie meczowym i po kilku rozegranych kolejkach. Adrian dostał zgodę od lekarza i trenował z piłką oraz zespołem tylko dwa tygodnie przed meczem z Nieciecza. Wpuściłem go w tym meczu na 10 minut i zaprezentował się bardzo dobrze. Dlatego, jeśli któryś z zawodników trenuje od kilku lat, to myślę, że czucie piłki wróci mu bardzo szybko. Mogą pojawić się problemy z zespołowością, rozumieniem formacji, czuciem odległości czy przestrzeni. Obecnie musimy maksymalnie wykorzystać czas, żeby nad tym pracować.

Czego się pan najbardziej obawia przed startem ligi? Widzi pan zagrożenia, że Fortuna 1. Liga jednak nie ruszy?
Nie myślałem na ten temat. Jeśli mamy datę startu, to skupiam się tylko na niej i na odpowiednim przygotowaniu zespołu. Z reguły nie zwracam uwagi na rzeczy, które są ode mnie niezależne. Ten czas jest trudny i nietypowy, natomiast trzeba pracować, jeśli mamy ku temu możliwości.

Zobacz też: Warta Poznań wzorem Lecha prosi o wsparcie. Kup jeden z 1912 wirtualnych biletów do "Ogródka" i wesprzyj Zielonych

Nie obawia się pan, że przed pandemią udało wam się wypracować właściwy schemat pracy i byliście na dobrej drodze do PKO Ekstraklasy. Czy teraz uda się do tego wrócić i kontynuować tę pracę?
Jest w tym stwierdzeniu trochę racji. Inaczej pracuje się zachowując określone normy i rytm pracy. Wiemy, co robimy przed i po meczu. Zespół po ponad pół roku wspólnej pracy był do tego przyzwyczajony i to na pewno jest zaburzone. Natomiast rzeczywistość kreuje nowe rozwiązania. Trenerzy muszą umieć zarządzać tym kryzysem. Traktuję tę sytuację, jako ogromne doświadczenie. Jestem święcie przekonany o tym, że uda nam się wypracować dobrą formę i zespół szybko wróci do swojej dyspozycji. Mam w głowie plan, jak będę pracował z drużyną, jak dozował obciążenia i na co głównie poświecę czas.

Włączyliście do pierwszej kadry pięciu zawodników z klubowej akademii – Maksa Lisowskiego, Dominika Smyłkowskiego, Filipa Wedzikowskiego, Mateusza Wojciechowskiego i Jakuba Poterskiego. Skąd taka potrzeba i pomysł?
Oprócz pierwszego zespołu Warty Poznań ważną częścią klubu jest Akademia i zespoły młodzieżowe. Wspomniana piątka piłkarzy z grup juniorskich to wyróżniający się zawodnicy. Obecnie jest więcej czasu, żeby przyjrzeć się nie tylko pierwszemu zespołowi, ale i pozostałym zawodnikom. Dodatkowo fajnym drogowskazem dla nas jest sytuacja Aleksa Ławniczaka i Filipa Małka. Jeśli ci chłopcy dobrze sobie radzą i podnoszą umiejętności w treningu z pierwszym zespołem, to czemu nie dawać im szans.

Planowaliście utworzenie zespołu rezerw, który miałby wystartować w przyszłym sezonie od IV ligi. Ten plan zapewne będzie trzeba odłożyć w czasie, ale chyba zgodzi się pan, że Warta potrzebuje drugiej drużyny.
Jeśli chodzi o aspekt szkoleniowy, to zespół rezerw bardzo by się nam przydał. Jest to wskazany pomysł ze względu na to, że nic nie zastąpi zawodnikom rytmu meczowego. W IV lidze można zagrać już fajne mecze. To też jest szansa dla młodszych zawodników, którzy mieliby szybszy kontakt z piłką seniorską. Dobry pomysł, ale sytuacja obecnie się pokomplikowała i sam jestem ciekaw, jak potoczy się sprawa z zespołem rezerw. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie Warta Poznań będzie miała swoją drugą drużynę.

Kadra Warty jest złożona praktycznie z samych Polaków, co w obecnej sytuacji jest chyba bardzo dobrym rozwiązaniem. Łatwiej było się dogadać w kwestii obniżek pensji? Warta była jednym z pierwszych klubów, który podał taką informację do publicznej wiadomości.
Nawet się nad tym nie zastanawialiśmy. Coś jest na rzeczy, że zespoły ze sporą liczbą zawodników zagranicznych w kadrze miały więcej problemów z dogadaniem się w kwestii obniżek pensji. U nas z nikim nie było problemów i każdy zawodnik rozumiał obecną sytuację. Może było łatwiej, bo u nas w zespole zrodziła się fajna symbioza między piłkarzami i klubem.Warto dodać, że u nas nie zarabia się nie wiadomo jakich pieniędzy. Przy wyższych kwotach łatwiej byłoby to zrobić, bo kwota obniżona i tak byłaby wysoka. U nas nie ma wielkich kontraktów i pieniędzy. Dlatego tym bardziej można pochwalić naszych zawodników. To pokazuje nie tylko gest piłkarski, ale też ludzki. Moi zawodnicy zdali egzamin. Klub daje pracę, ale też potrzebuje pomocy w sytuacjach, kiedy sam jest w trudnym momencie.

Zobacz też: Warta Poznań z powodu koronawirusa obniżyła pensje piłkarzy, trenerów i pracowników klubu. "Swojska banda stanęła na wysokości zadania"

Być może jedynym plusem tej całej sytuacji będzie wasz szybszy powrót do Poznania na Drogę Dębińską? Na stadionie Warty regularnie widać postępy w pracach.
Sytuacja jest nie do końca pewna, bo nasz stadion to obecnie plac budowy. Natomiast mogę w 100 proc. powiedzieć, że mamy obecnie do dyspozycji idealnie przygotowane boiska. Trzy nasze płyty to wręcz zielone dywany, które cieszą oko. Oczywiście cały czas widzimy postępy prac, bo przyjechały już pierwszy maszty, na których zostanie zamontowane sztuczne oświetlenie.

Czytaj też: Warta Poznań: Trwają kolejne prace budowlane na stadionie przy Drodze Dębińskiej [ZDJĘCIA]

Co pan ciekawego robił w czasie izolacji i co pan nadrobił w tym czasie?
W tym czasie przebywałem w domu i miałem więcej czasu na rzeczy przydomowe. Mogłem spędzić więcej czasu z córką i przypilnować ją w zajęciach szkolnych. Natomiast jeśli chodzi o mój zawód, to przeczytałem kilka autobiografii trenerskich i oglądałem dużo powtórek meczowych z mistrzostw świata za trenera Adama Nawałki. Szukałem także sporo ciekawych materiałów trenerskich pomocnych w pracy. Myślę, że wykorzystam to w najbliższym czasie w zajęciach z naszymi zawodnikami.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dawid Dobrasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.