Warta Poznań: Nowy właściciel Bartłomiej Farjaszewski nie jest już tajemniczy. Przedstawił się na konferencji prasowej

Czytaj dalej
Fot. Paweł F. Matysiak
Marek Lubawiński

Warta Poznań: Nowy właściciel Bartłomiej Farjaszewski nie jest już tajemniczy. Przedstawił się na konferencji prasowej

Marek Lubawiński

Bartłomiej Farjaszewski, właściciel firmy BF Promotion z Lubonia, w piątek wieczorem oficjalnie przejął sekcję piłkarską w poznańskiej Warcie. We wtorek nowy sponsor piłkarzy z Dolnej Wildy po raz pierwszy zaprezentował swoje plany na konferencji prasowej. Kim jest Bartłomiej Farjaszewski?

Kim jestem?

– Mam 35 lat, jestem właścicielem firmy BF Promotion, zajmuję się na co dzień produkcją i importem, głównie z krajów azjatyckich gadżetów reklamowych. Zatrudniam w firmie 25 osób. Pochodzę z Giżycka, do Poznania trafiłem na studia, jestem absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu – mówi Bartłomiej Farjaszewski i dodaje, że jest człowiekiem otwartym, a wszystkie jego działania są bardzo transparentne i przejrzyste.

- Akcje w Warcie SA kupiłem za 9,5 złotego, czyli każda z 950 akcji kosztowała jeden grosz. Niepotrzebnie przy negocjacjach związanych z przejęciem sekcji od państwa Pyżalskich pojawiła się aura tajemniczości. Ja nie mam nic do ukrycia.

Kto mi pomaga?

– Nie lubię jednak być na świeczniku, dlatego nie zamierzam być prezesem sekcji piłkarskiej – mówi nowy właściciel Warta Poznań SA. – Prezesem musi być osoba merytoryczna, znająca się na futbolu i jego zarządzaniu. Takich osób w Poznaniu nie brakuje, prowadzę obecnie rozmowy z potencjalnymi kandydatami. W kwestiach dotyczących przejęcia Warty niezwykle merytorycznie pomagali mi i cały czas pomagają Artur Meissner od strony prawnej i Sebastian Miroński od strony piłkarskiej.

Jaki budżet?

– Wierzę, że uda mi się wyprowadzić sekcję piłkarską z kryzysu – mówi Bartłomiej Farjaszewski. – Głównym celem jest oczywiście utrzymanie w pierwszej lidze. W najbliższym czasie przedstawimy szczegółowy plan działania, w całym klubie, nie tylko w sekcji piłkarskiej potrzebna jest stabilizacja, ale i wizja rozwoju. Wielosekcyjność jest moim zdaniem wielkim atutem Warty. Widzę, że entuzjazmu nie brakuje, ale konieczne są pewne korekty organizacyjne. Jeśli chodzi o budżet, to nie obiecuję gruszek na wierzbie. Jestem przekonany, że pieniądze, które wnoszę do klubu gwarantują spokój, ale potrzebne jest też zaangażowanie finansowe poznańskich przedsiębiorców, których będę namawiał do współpracy. Na pewno będziemy też rozmawiali z władzami miasta Poznania.

Kiedy Warta zagra w ogródku?

– Jeszcze w tym tygodniu jedziemy do Polskiego Związku Piłki Nożnej. Chcemy, by nasze pierwszoligowe mecze były rozgrywane w Poznaniu, w popularnym ogródku

– mówi Bartłomiej Farjaszewski. – Zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii jest dużo do zrobienia, ale damy radę. Jednak środowy mecz Bytovią zostanie jeszcze rozegrany w Grodzisku Wielkopolskim, natomiast sobotnie spotkanie z Sandecją, którego mieliśmy być gospodarzem odbędzie się w Nowym Sączu.

Jakie logo na koszulkach?

– Na pewno w najbliższych meczach drużyna Warty występować będzie w koszulkach z logo Family House – dodaje właściciel BF Promotion i zapewnia, ze logo jego firmy na koszulkach się nie znajdzie. – Ja nie mam potrzeby takiej reklamy, tam jest miejsce dla firmy, która dzięki Warcie zyska sympatię, a jednocześnie markę wśród kibiców naszego klubu i swoich klientów.

Co z długami?

– Rozmawiałem oczywiście z zawodnikami – twierdzi Bartłomiej Farjaszewski. – Nie zapominajmy, że oni w całym tym zamieszaniu są najbardziej pokrzywdzeni, najbardziej dostali po głowie. Teraz musimy szybko odbudować ich zaufanie do klubu, do ludzi rządzących sekcją. W najbliższym czasie postaram się wyrównać zaległości finansowe wobec zawodników i trenerów. Niektórzy nie mają pensji od marca, niektórzy od czerwca. Myślę, że do czwartku ureguluję przynajmniej 60 procent zaległości.

Dodajmy, że dług wobec piłkarzy i trenerów wynosi ok. 400 tysięcy złotych.

Podsumowanie

Trzy główne cele Bartłomieja Farjaszewskiego, nowego właściciela Warty Poznań SA, czyli sekcji piłkarskiej klubu z Dolnej Wildy:

Tak Izabella Łukomska-Pyżalska rządziła w Warcie

Marek Lubawiński

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Tomek Nowak

Co by nie powiedzieć, to gdyby nie była już Prezes, sekcji piłkarskiej Warty pewnie by już nie było, albo grali by w A-klasie. Brak awansu w 2012 do Ekstraklasy... Cóż być może przerost ambicji i na pewno nie z ówczesnym składem "piłkarzy emerytów", którzy przyszli do Warty wyłącznie dla kasy. Teraz jakby wszystko zaczyna się od nowa. Mam nadzieję, że Zieloni utrzymają się w pierwszej lidze, że nowy właściciel da radę i miasto wreszcie przypomni sobie o sekcji piłkarskiej Warty, skoro pamięta o Lechu.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.