Warta Poznań – Adrian Lis, bramkarz Zielonych: „Trenerzy widzieli moją złość” [Rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Dawid Dobrasz

Warta Poznań – Adrian Lis, bramkarz Zielonych: „Trenerzy widzieli moją złość” [Rozmowa]

Dawid Dobrasz

Adrian Lis to poznaniak i piłkarz związany z Wartą od najmłodszych lat. Bramkarza beniaminka PKO Ekstraklasy zapytaliśmy o jego odczucia odnośnie gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, postawę drużyny, przymusowym siedzeniu na ławce i sytuacji z przerwy meczu z Cracovią, którą obejrzało już w internecie ponad 3,5 miliona ludzi.

Z małymi przerwami jesteś w Warcie od początku swojej kariery. Czy myślałeś kiedykolwiek, znając ten klub i jego wcześniejsze problemy, że będziesz mógł w jego barwach grać w ekstraklasie?
W Warcie Poznań jestem jednym z zawodników, którzy mają najdłuższy staż w klubie. Widziałem w nim już chyba wszystko, ale gry w ekstraklasie chyba nikt się nie spodziewał. Przecież jak patrzę wstecz, to cztery lata temu grałem jeszcze w III lidze i więcej było myśli, że osiądę dłużej na tym poziomie, niż zaraz będę jeździł po najlepszych stadionach w kraju. Zeszły sezon był jednak fantastyczną przygodą, która napędza i daje wiary do dalszej gry w piłkę.

Czytaj też: Warta Poznań wygrała z Cracovią 1:0. Zieloni wyszarpali zwycięstwo i dobrze wchodzą w 2021 roku

Czy 2020 rok był najważniejszy w twojej sportowej karierze?
Zdecydowanie jest to dla mnie przełomowy rok. Nie tylko ze względu na awans do PKO Ekstraklasy, ale zwróciłem też uwagę na to, że w żadnym z poprzednich lat nie wybroniłem tylu strzałów na moją bramkę. Przez to też stałem się lepszym bramkarzem, m.in. poprawiłem grę na przedpolu. W sezonie, w którym zrobiliśmy awans, grałem we wszystkich możliwych do rozegrania meczach, łącznie z barażami. Dało mi to dużo pewności siebie i wiary we własne umiejętności. Jestem zadowolony ze swojej postawy, bo pomagałem i pomagam na tyle, na ile potrafię. Mam nadzieję, że dalej tak będzie.

Zobacz też: Co za gol Jakuba Kiełba! Bramka kolejki

Czujesz się w pełni ekstraklasowym bramkarzem? Widzisz dużą różnicę pomiędzy zawodnikami na swojej pozycji? Kto według ciebie jest najlepszym specjalistą w lidze, jeśli chodzi o bronienie?
To ciężkie pytanie, bo w ekstraklasie kilkoma meczami możesz sobie szybko wyrobić dobrą markę, a potem tak samo szybko ją zaprzepaścić. Usiądzie się na ławce i za szybko można nie wrócić do podstawowej jedenastki. Moim zdaniem bramkarz przede wszystkim potrzebuje dużo doświadczenia i odrobiny szczęścia. Jeśli chodzi o innych zawodników na mojej pozycji, to w lidze wyróżniłbym Dusana Kuciaka z Lechii i Matusa Putnockiego ze Śląska. Długo trzymają równy poziom.

Derby z Lechem były dla ciebie czymś wyjątkowym?
Tak, to była wyjątkowa chwila. Wyjątkowy mecz. Nigdy nie grałem przed taką publicznością, co dało mi dużo pewności siebie. Pokazało mi to, że jestem gotowy na ekstraklasę i nie sparaliżuje mnie duża publika, presja i wielki stadion.

W 2021 rok weszliście zgodnie z planem, ale zapytam jeszcze o poprzednią rundę. Czego twoim zdaniem zabrakło, żeby tych punktów było jeszcze więcej po 2020 roku? A może ten wynik jest twoim zdaniem bardzo dobry, nawet ponad stan?
Tak, weszliśmy udanie w nowy rok, ale cała grupa drużyn z dołu tabeli także punktowała i ostatecznie po pierwszym wygranym meczu jesteśmy w tym samym miejscu. Jeśli chodzi o 2020 rok i naszą postawę w ekstraklasie, to moim zdaniem wygrywaliśmy te mecze, które koniecznie musieliśmy. Te z bezpośrednimi rywalami, z którymi będziemy do końca walczyć o utrzymanie się. Patrząc z perspektywy czasu, to mogliśmy, a nawet powinniśmy zremisować jeszcze co najmniej z trzy mecze, które zakończyły się porażkami. Mielibyśmy 3 punkty więcej i to dałoby więcej oddechu. Niemniej nie ma co gdybać i trzeba walczyć w każdym meczu do samego końca o ligowe punkty, bo ekstraklasa nie wybacza. Podchodzimy z dużym respektem do drużyn będących od nas wyżej, ale czasem brakowało niewiele, żeby tych punktów było więcej. W 2020 roku graliśmy dodatkowo dwa baraże i między sezonami było bardzo mało czasu. Może więc dlatego nie starczyło nam sił w końcówce roku.

Czytaj też: Warta Poznań zagra z Lechią Gdańsk bez swojego kapitana i lidera. Piotr Tworek liczy na jego zastępców i maksymalną koncentrację drużyny

Wychowałeś się w Poznaniu. Bardzo dobrze rozumiesz nasze miasto, ale i też klub. Czy chciałbyś szukać szczęścia gdzieś indziej? W lepszym klubie?
Dopóki jestem w Warcie w ekstraklasie, to mam tutaj wszystko. To jest to, o co walczyliśmy i mam to na miejscu – w swoim domu i rodzinnym mieście. Gdybym musiał odejść albo przyszłaby konkretna oferta z innego klubu, to usiedlibyśmy z żoną i przemyśleli, co byłoby dla nas najkorzystniejsze. Na teraz nie ma takiego dylematu.

Jak się czułeś, kiedy musiałeś siedzieć na ławce niekoniecznie ze względu na umiejętności i formę, a przepis o młodzieżowcu?
Hmm… nie było to dla mnie łatwe, ale widziałem, że dla trenera Piotra Tworka czy trenera bramkarzy, Dominika Kubiaka także. Widzieli moją złość. Dużo ze mną rozmawiali, że tak musi być dla dobra zespołu, że takie są przepisy. Jednak trudno było mi się z tym pogodzić, bo nie po to walczyłem nie o jeden awans, a o trzy awanse w tym klubie, żeby teraz przez taką sytuację siedzieć w PKO Ekstraklasie na ławce rezerwowych. Na szczęście nie trwało to długo, a muszę przyznać, że Daniel Bielica, który bronił w tych kilku meczach, dobrze sobie radził.

Czy wiesz, że po ostatnim meczu z Cracovią stałeś się hitem Twittera? Twoje „zagranie” z przerwy obejrzało już ponad 3,5 miliona ludzi (!), a sam filmik był podawany przez największe konta na tym portalu, zajmujące się piłką nożną.
Co do filmiku… Wyszło idealnie (śmiech). Ale nie sądziłem, że złapie to taki zasięg. Zawsze mówiłem, że nie jest ważne jak piszą, ale ważne, żeby pisali i nie przekręcali nazwiska (śmiech). A co do tej sytuacji… jak już ze złości cisnąłem piłką w ziemie i ta trafiła mnie w głowę, to od razu powiedziałem do idącego obok Michała Jakóbowskiego: „Michał na pewno będziemy w internecie”. No i jesteśmy.

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dawid Dobrasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.