W Poznaniu listy do urzędu miasta trafiają na kwarantannę lub są otwierane w rękawiczkach i maseczkach

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz
Bogna Kisiel

W Poznaniu listy do urzędu miasta trafiają na kwarantannę lub są otwierane w rękawiczkach i maseczkach

Bogna Kisiel

Urzędy, instytucje i firmy w czasie epidemii koronawirusa postawiły na kontakt telefoniczny lub mailowy ze swoimi klientami. Nadal jednak realizowana jest korespondencja w formie tradycyjnej – papierowej. Co dzieje się z takimi dokumentami? W Urzędzie Miasta Poznania trafiają one na kwarantannę.

– Te pisma, które są dostarczane do urzędu pocztą tradycyjną, trafiają na 24-godzinną kwarantannę. Natomiast dokumenty wrzucane do skrzynki podawczej czekają 48 godzin, nim zostają otwarte

– wyjaśnia Stanisław Tamm, sekretarz miasta. I zaznacza, że obowiązujący jest termin dostarczenia dokumentów, a nie ich otwarcia po zakończeniu kwarantanny.

W spółce ZKZL wprowadzono już wcześniej elektroniczny obieg dokumentów. – Jest on bezpieczny – zapewnia Tomasz Lewandowski, prezes spółki. – Osoby, które mają do czynienia z korespondencją, pracują w rękawiczkach oraz maseczkach. Wersja papierowa jest skanowana i kierowana w formie elektronicznej do pracownika merytorycznego.

Także zamówienia publiczne realizowane są w tej formie, firmy startujące w przetargach swoje oferty przesyłają pocztą elektroniczną.

Również spółka PIM zachęca firmy startujące w przetargach do składania ofert drogą elektroniczną. Gdy przetargi dotyczą zamówień na dużą wartość, firmy są zobowiązane do składania ofert elektronicznie. PIM zachęca, aby z tej formy korzystać także, gdy przetargi opiewają na mniejsze kwoty. W tym jednak przypadku przepisy zobowiązują spółkę do przyjmowania dokumentów w formie papierowej.

Czytaj też: Koronawirus w szpitalu w Pleszewie: 23 pacjentów i 6 pracowników jest zakażonych. Zamknięto dwa oddziały szpitala. Chorzy trafią do Poznania

- Apelujemy do nich, by składali je z zachowaniem najwyższej ostrożności: w rękawiczkach i maseczkach, ze stosowaniem dezynfekcji rąk. Dokumenty te są odbierane w pomieszczeniu odizolowanym od pozostałej przestrzeni biurowej przez osobę dyżurującą, z zachowaniem maksymalnych środków ostrożności – w rękawiczkach i maseczkach oraz z odkażeniem rąk przed i po przyjęciu dokumentów – zapewnia Maja Chłopocka-Nowak z PIM. - Dodatkowo przyjmowanie wszelkich dokumentów dostarczanych fizycznie do spółki, nie tylko przyjmowanie i otwarcie ofert, odbywa się przy zachowaniu przepisowych odległości między osobami.

Oferty należy otworzyć dniu, w którym mija termin ich składania. Tak stanowi prawo.

- Przepisy te nie uległy zmianie i nie dają nam wyboru

– dodaje Chłopocka-Nowak. - Otwarcie ofert papierowych, podobnie jak ich przyjmowanie, odbywa się więc z zachowaniem maksymalnej ostrożności - w rękawiczkach i maseczkach oraz z odkażeniem rąk, a informacja z otwarcia jest tego samego dnia publikowana na naszej stronie internetowej.

Bogna Kisiel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.