W Poznaniu jest już więcej aut niż mieszkańców. Jak można zmniejszyć liczbę samochodów?

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Norbert Kowalski

W Poznaniu jest już więcej aut niż mieszkańców. Jak można zmniejszyć liczbę samochodów?

Norbert Kowalski

Chociaż prezydent Jacek Jaśkowiak od początku swojej kadencji stara się zmniejszyć liczbę samochodów w Poznaniu, na razie jego wysiłki nie przynoszą efektów. Miejski portal Badam Poznań opublikował wyniki badań, z których wynika, że w ubiegłym roku liczba samochodów w stolicy Wielkopolski przekroczyła liczbę jej mieszkańców.

24,4 tys. – o tyle większa w 2017 roku była liczba zarejestrowanych w Poznaniu samochodów w porównaniu do liczby mieszkańców miasta. Podczas gdy w ubiegłym roku w stolicy Wielkopolski były ponad 563 tys. pojazdów, liczba mieszkańców wyniosła nieco ponad 538 tys. Takie dane przedstawił miejski portal Badam Poznań na podstawie informacji z Głównego Urzędu Statystycznego oraz Urzędu Miasta. To oznacza, że po raz pierwszy w historii w Poznaniu było więcej aut niż mieszkańców.

Patrząc na tendencję z ostatnich lat, można było się tego spodziewać. Jeszcze w 2010 roku w Poznaniu zarejestrowanych było zaledwie 370 tys. samochodów, podczas gdy liczba mieszkańców wynosiła ponad 555 tys. Przez kolejne lata liczba aut stale rosła, zaś mieszkańców ubywało.

Jak przekonuje dr Michał Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego, specjalista w zakresie komunikacji, wzrost liczby samochodów w Poznaniu wynika z kilku przyczyn. Jedną z nich jest fakt, że coraz więcej rodzin kupuje drugie, trzecie czy nawet czwarte auto, które niejednokrotnie i tak nie jest zbyt często wykorzystywane.

– Coraz więcej rodzin ma więcej niż jeden samochód. To dla żony, dorosłej córki czy syna, którzy idą na studia

– mówi dr Michał Beim.

Inną przyczyną, jak mówi, jest brak możliwości dotarcia do pewnych miejscowości lub niewystarczająca komunikacja publiczna. – Jeśli ktoś mieszka lub musi pojechać w region, gdzie nie dojeżdża kolej lub autobus to kupi samochód. Osoby pracujące w wielkich zakładach na przedmieściach jak Bridgestone czy Volkswagen chętniej skorzystają z własnego auta niż transportu organizowanego przez zakłady – wyjaśnia dr Beim.

W dalszej części tekstu:

  • W jaki sposób miasto próbowało zmniejszyć liczbę aut?
  • Jak pomysły prezydenta Jaśkowiaka komentuje radny PiS?
  • Co może skłonić ludzi do rezygnacji z własnych aut?
Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Norbert Kowalski

Dziennikarz działu miejskiego w Głosie Wielkopolskim. Zajmuję się przede wszystkim tematyką sądowniczą i przestępczą. Poza tym piszę również o polityce, zarówno tej lokalnej, jak i ogólnopolskiej. Prywatnie jestem kibicem i wielkim miłośnikiem Bałkanów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.