Tony popiołów na Gdyńskiej

Czytaj dalej
Fot. fb.com/loppoznan
Marta Danielewicz

Tony popiołów na Gdyńskiej

Marta Danielewicz

Składowisko popiołów na działce w centrum miasta? Odkrycia dokonała Straż Ligi Ochrony Przyrody, która zawiadomiła WIOŚ i urzędników.

Straż Ligi Ochrony Przyrody, działająca w gminie Czerwonak i w Poznaniu, kilka dni temu otrzymała zawiadomienie o bardzo dużym składowisku popiołów w centrum miasta. Ich zdaniem - nielegalnych.

- Na miejscu widoczne jest wielkie składowisko popiołów, usypane na wysokości około dwóch metrów, które dodatkowo zamaskowane jest warstwą ziemi i gruzu. Prowizoryczne zabezpieczenie, jakim jest agrowłóknina nie sprawdza się i zanieczyszczany jest ciek wodny - tłumaczy Dawid Łowicki, przewodniczący Straży LOP w Czerwonaku. I dodaje:

- Popioły w wyniku ostatnich nawałnic są wypłukiwane z deszczem do pobliskiego strumienia (Koźlanki - przyp. red.) i trafiają do rzeki Warty, zanieczyszczając ją. Sprawę skierowaliśmy do Urzędu Miasta Poznania i do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Składowisko zlokalizowane jest w zaroślach, na terenie należącym do miasta Poznań, przy ul. Gdyńskiej 54, w bliskim sąsiedztwie z gminą Czerwonak. Jak udało się nam ustalić, to teren zarządzany przez spółkę ciepłowniczą Veolia Energia Poznań ZEC.

- Na wspomnianym terenie Veolia zdecydowała się odtworzyć nieistniejące ogrodzenie zakładu, a sam teren poddać niwelacji. Prace zlecono jednej ze spółek z Grupy Veolia - przedsiębiorstwu Eko-Zec. Celem jest zabezpieczenie i odgrodzenie terenu Veolii - tłumaczy Bartłomiej Pawluk, dyrektor marketingu grup Veolia.

Jak się okazuje, spółka nie miała pojęcia o nielegalnym składowisku odpadów przed przystąpieniem do prac. Te miało zostać zlikwidowane przez spółkę Eko-Zec, która przejęła gruz.

- Obecnie na tym terenie nie ma już odpadów, a materiał, którego użyto do niwelacji terenu to mieszanka kruszywa przygotowanego zgodnie z aprobatą techniczną wraz z masami ziemnymi, jako warstwa wierzchnia okrywowa - wyjaśnia Pawluk.

Odmiennego zdania są członkowie Straży LOP, których śledztwo wykazało, że na teren Veolii zwożone są tysiące ton popiołów z terenu należących do sąsiadujących firm. - Na terenie, o którym mówimy nie ma popiołów - zarzeka się Bartłomiej Pawluk. - Proces wydobywania popiołów, a ściślej mas ziemnych zmieszanych z mieszanką popiołowo-żużlową z terenów Bridgestone jest prowadzony przez Eko-Zec i nie ma związku z opisywaną działką. Eko-Zec dopiero rozpoczął wydobycie materiału z terenów Bridgestone i będzie go przetwarzał we własnych instalacjach.

Pozostaje jednak kwestia zanieczyszczenia cieku wodnego. Veolia po naszym sygnale zleciła niezależnemu laboratorium zbadanie jakości wód w Koźlance pod ewentualnych zanieczyszczeń. - Przyznaję, że prace są prowadzone w wyjątkowo trudnych warunkach ze względu na niespodziewaną o tej porze roku ilość opadów i rzeczywiście część kruszywa z masami ziemnymi mogła być wymywana do cieków wodnych. Jednak nie powinno się to już zdarzać, z uwagi na zastosowane umocnienie skarp geowłókniną wraz z okołkowaniem - mówi Paweluk.

Sprawą zainteresował się już WIOŚ.

- Planujemy przeprowadzić kontrolę tego terenu. Także pod kątem legalności magazynowania odpadów

- zapowiada Hanna Kończal, z-ca Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.

Marta Danielewicz

Zajmuję się głównie tematyką z zakresu ochrony środowiska, śledzę także rozwój lokalnego biznesu. Tropię afery toksyczne, bacznie obserwuję zmiany w świadomości i prawie dotyczące ochrony środowiska. Staram się rzetelnie i na bieżąco informować przed jakimi wyzwaniami stoimy w obliczu zmian klimatycznych, stepowienia Wielkopolski i suszy. Z kolei w biznesie podziwiam nowe rozwiązania technologiczne, kibicuję małym i dużym firmom, stosującym się do zasad CSR, piszę o prawach pracownika, a także o tych, którzy o nie walczą.
Prywatnie mam szczęście być właścicielką psa, który został interwencyjnie odebrany z pseudohodowli, lubię dobrą kuchnię, niskobudżetowe podróże po świecie, a także filmy animowane.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.