Marek Grzelka

To był marsz donikąd, marsz, w którym te kobiety miały umrzeć. W czwartek i piątek odbędą się wydarzenia upamiętniające tę śmierć

Fela Szeps, 27-letnia dziewczyna z Dąbrowy Górniczej, przeżyła marsz, lecz zmarła z wycieńczenia organizmu 9 maja 1945 roku Fot. Źródło ushmm.org Fela Szeps, 27-letnia dziewczyna z Dąbrowy Górniczej, przeżyła marsz, lecz zmarła z wycieńczenia organizmu 9 maja 1945 roku
Marek Grzelka

Dwa tysiące żydowskich kobiet przywieziono, by ratowały III Rzeszę, kopiąc przeciwczołgowe okopy. Skoszarowano je w folwarkach pod Sławą. W kilku miejscowościach odbędą się wydarzenia upamiętniające rocznicę tragicznych wydarzeń.

"Pewnego dnia zdecydowałam się na odwagę i zapytałam prowadzącego nas SS-mana: „Gdzie nas prowadzicie?”. Odpowiedział, że nie ma miejsca docelowego, że wszystkie mamy umrzeć w trakcie drogi.”

Po folwarkach Bänisch Vorwerk i Neu Vorwerk zostały dziś jedynie poszczerbione fundamenty. W październiku 1944 roku jednak tętniły życiem.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Grzelka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.