Ula Sobol

Szokujące sceny w Łańcucie. Kurator odebrał matce córkę, gdy dziewczynka była w przedszkolu

Szokujące sceny w Łańcucie. Kurator odebrał matce córkę, gdy dziewczynka była w przedszkolu
Ula Sobol

Z Przedszkola Miejskiego nr 4 w Łańcucie kurator sądowy zabrał 4-letnią dziewczynkę. Przeraźliwe krzyki zrozpaczonej matki było słychać na całym osiedlu. Kobiecie założono kaftan bezpieczeństwa i zabrano ją do szpitala.

Wszystko wydarzyło się w środę po godz. 12.

- Usłyszałam potworne krzyki: „Auuuua, zostaw, to boli!!! Trwało to dość długo, a głosy dobiegały z przedszkola. Sąsiedzi zaczęli wychodzić z domów. Zadzwoniłam po policję

- opowiada pani Marta, mieszkanka osiedla Trześnik.

Dramatyczne sceny rozgrywały się w przedszkolu. Pojawił się tam kurator sądowy, który chciał odebrać dziecko i przekazać je ojcu. Matka dziecka próbowała temu przeszkodzić.

W dalszej części przeczytasz:

  • Dlaczego na odebranie matce dziecka zdecydowano się, gdy dziewczynka była w przedszkolu?
  • Nie tylko miejsce, ale i sposób przekazania dziecka drugiemu rodzicowi budzi wątpliwości
  • Co na temat przebiegu akcji ma do powiedzenia policja i dyrekcja pogotowia ratunkowego
Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ula Sobol

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.