Szef poznańskiej Platformy ma zostać wiceprezesem Remondisu

Czytaj dalej
Fot. Wakdemar Wylegalski
Błażej Dąbkowski

Szef poznańskiej Platformy ma zostać wiceprezesem Remondisu

Błażej Dąbkowski

Szef poznańskiej PO i radny miejski Bartosz Zawieja ma zostać wiceprezesem Remondisu. Czy to zapłata za uległość wobec prezydenta Jaśkowiaka?

- Zrobię wszystko, by dać odpór tym fanaberiom

- tak w lutym Bartosz Zawieja mówił o pomyśle wydzielenia torowiska na ulicy Grunwaldzkiej kosztem jednego pasa ruchu. Z kolei zwolenników tego pomysłu nazywał ignorantami. Radny ironizował na sesji Rady Miasta, pytając czy staruszki będą musiały dojeżdżać rowerami do Komendy Policji przy Szylinga, a goście na MTP.

Szef poznańskich struktur PO, jak twierdzą jego partyjni koledzy, przeszedł jednak metamorfozę. Od jakiegoś czasu stał się gorącym orędownikiem rozwiązań proponowanych przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka i jego środowisko. Nagrodą za postawę B. Zawiei i pomoc w „przepchnięciu” budżetu na 2017 r. ma być intratna posada w spółce Remondis Sanitech.

- Radny w najbliższych dniach zostanie członkiem zarządu

- twierdzi nasz informator. Miasto, jako udziałowiec tej firmy (49 proc. udziałów) wskazuje kandydata na wiceprezesa. Stanowisko to czeka na obsadzenie już od ponad pół roku, bowiem w kwietniu walne zgromadzenie spółki zdecydowało o nieprzedłużaniu kontraktu z Wojciechem Kulakiem, który od 2003 r. był członkiem zarządu.

Początkowo na to miejsce szykowano Bartosza Wielińskiego, dyrektora biura GOAP, ostatecznie zrezygnowano z takiego rozwiązania.

- Skierowanie tam Zawiei to ewidentne kupienie przez prezydenta przychylności przewodniczącego miejskiej Platformy.

W zamian za to radny przestał krytykować samego Jaśkowiaka, jego zastępcę Macieja Wudarskiego, jak i środowisko tzw. poznańskich społeczników, mimo iż wcześniej miał wobec nich wiele uwag - stwierdza nasz rozmówca.

Dodaje też, że B. Zawieja przestał pojawiać się na spotkaniach, gdzie inni członkowie PO mogą krytykować przedstawicieli ruchów miejskich.

Działacze Platformy przyznają, że od jakiegoś już czasu mówi się o awansie ich kolegi.

- Podobno miał przejść do Remondisu jeszcze w październiku.

Widać, że bardzo mu zależy, bo przy wnoszeniu poprawek do budżetu zachowywał się jak słoń w składzie porcelany. Część wyrzucił, część zmienił, a sam zaproponował mniej niż zazwyczaj - przyznaje jeden z lokalnych polityków.

Sam B. Zawieja w kwestii swojej zawodowej przyszłości zachowuje się niejednoznacznie. Kiedy skontaktowaliśmy się z nim w ubiegłym tygodniu w rozmowie telefonicznej zdecydowanie zaprzeczył jakoby miał zostać wiceprezesem Remondisu. Poprosił o autoryzację wypowiedzi, po jej odesłaniu już tak stanowczy nie był.

- Przyzna Pan chyba, że moje plany zawodowe tak jak i np. Pańskie są sprawami prywatnymi i niekoniecznie trzeba rozmawiać o nich w mediach

- napisał radny. W przesłanym mailu wylicza też poprawki do budżetu, na czele z projektem dla budowy trasy tramwajowej na os. Kopernika, modernizacją Parku Górczyńskiego, czy boiska sportowego przy SP nr 74 przy ul. Trybunalskiej.

- Jako radny i szef poznańskiej PO wchodzę w częsta polemikę i dyskusję, mam często odmienne zdanie niż włodarze miasta, z prezydentem Jaśkowiakiem na czele pomimo, że jesteśmy z tego samego środowiska politycznego i tej samej partii. To zdrowy przejaw demokracji. Mogę Pana zapewnić, że nie zmienię swojej postawy w przyszłości - stwierdza B. Zawieja.

Co ciekawe, w przeciwieństwie do radnego o jego zawodowych planach opowiedział nam Jacek Jaśkowiak, który nie ukrywa, iż chce, by ten zasiadł w zarządzie spółki.

- Decyzję podejmujemy wspólnie z naszym niemieckim partnerem, ale jest to bardzo wysoce prawdopodobny wariant.

Radny Zawieja jest osobą kompetentną i dobrze zna język niemiecki. Tego typu kierunek rozwoju byłby pozytywny - przyznaje prezydent Poznania. Do zmiany w Remondisie, jak twierdzi J. Jaśkowiak dojdzie najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.

Nowa posada B. Zawiei oznacza, iż będzie musiał on zrezygnować z mandatu radnego. Na jego miejsce wejdzie Tomasz Stachowiak z Grunwaldu. - Na chwilę obecną dementuję te informacje - ucina T. Stachowiak.

B. Zawieja obecnie pracuje w Starostwie Powiatowym, gdzie zajmuje się funduszami unijnymi.

Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.