Strefa Płatnego Parkowania obejmie także Grunwald, Śródkę i Komandorię?

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Błażej Dąbkowski

Strefa Płatnego Parkowania obejmie także Grunwald, Śródkę i Komandorię?

Błażej Dąbkowski

Poznań rozpoczyna prace nad polityką mobilności. Dokument, który powstanie do końca 2020 r., będzie obejmował sprawy związane z ilością miejsc parkingowych, transportem publicznym, czy rowerowym.

Poznańscy radni podczas ostatniej sesji zadecydowali o uchyleniu obowiązującej od ponad 10 lat polityki parkingowej. To tylko jeden z kilku dokumentów regulujących kwestie związane z transportem w stolicy Wielkopolski.

– Radni dali nam zielone światło do stworzenia kompleksowego dokumentu, który będzie obejmował wiele zagadnień. Polityka mobilności stanie się dokumentem, który połączy sprawy związane z parkowaniem, transportem samochodowym, komunikacją zbiorową, czy elektromobilnością

– zaznacza Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania.

Miasto już zleciło opracowanie modelu ruchu w stolicy Wielkopolski, który ma zostać zaprezentowany pod koniec sierpnia. Dzięki niemu władze Poznania uzyskają kompleksowe dane dotyczące m.in. liczby osób korzystających z rowerów, obciążenia ważnych dla transportu arterii, linii autobusowych i tramwajowych.

– Po opublikowaniu modelu ruchu przystąpimy do rozmów z ekspertami i konsultacji społecznych. W ten sposób powstanie polityka mobilności, która stanie się konstytucją działań w zakresie transportu – tłumaczy zastępca Jacka Jaśkowiaka.

Spore emocje mogą jednak budzić sprawy związane ze strefą płatnego parkowania, tym bardziej, że miasto wykazało, iż na Starym Mieście nie brakuje miejsc postojowych. Na tym obszarze znajduje się 16 569 miejsc parkingowych na 388 parkingach, z czego 4600 znajduje się w SPP. Największą liczbę zaparkowanych pojazdów odnotowano w czasie pomiaru porannego (11 693 pojazdów), a najniższą w czasie pomiaru nocnego (6 413 pojazdów).

– Poczucie, że parkingów brakuje, wynika z tego, że kierowcy często biorą pod uwagę jedynie miejsca w strefie, albo zostawiają swoje auta w miejscach niedozwolonych, gdzie nie muszą płacić. Tak było np. na ulicy 27 grudnia, gdzie parkowano wzdłuż torowiska

– mówi M. Wiśniewski.

Podobne wyliczenia dotyczące ilości parkingów i miejsc postojowych już wcześniej prezentowali społecznicy ze Stowarzyszeń Ulepsz Poznań i Inwestycje dla Poznania.

Już wiadomo, że podobne analizy jak na terenie Starego Miasta zostaną zlecone w innych dzielnicach. Pod lupę urzędnicy wezmą Łazarz oraz Wildę, gdzie na przełomie 2019 i 2020 r. miasto wprowadzi Strefę Płatnego Parkowania. Nie jest jednak wykluczone, że po opracowaniu modelu ruchu władze Poznania zdecydują się na dalsze poszerzanie SPP.

– Już otrzymujemy sygnały od mieszkańców Grunwaldu, Śródki, czy Komandorii, że również u nich pojawiły się problemy z dostępnością miejsc dla mieszkańców – tłumaczy wiceprezydent.

Błażej Dąbkowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

31 węzłowy Burke

Problem parkowania w Poznaniu jest nie do rozwiązania. Albowiem ogromna ilość samochodów to uniemożliwia. Swoją drogą co to będzie jak zrobią strefę na ul.Marcelińskiej i pod oknami red.Głosu?Szeregowi pracownicy Głosu będą musieli płacić.Może właściciel Głosu zrefunduje?31

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.