Marek Gaworski

Śląskie pałace i ich mieszkańcy - Bagno. Spełniony sen o potędze pewnego handlarza piwem

Pałac w Bagnie od lat jest własnością Zgromadzenia Salwatorianów i właściwie pełni dziś funkcję klasztoru. Pałac w Bagnie od lat jest własnością Zgromadzenia Salwatorianów i właściwie pełni dziś funkcję klasztoru.
Marek Gaworski

Historia powstania browaru Kisslinga, jednej z najbardziej lubianych i najczęściej odwiedzanych atrakcji przedwojennego Wrocławia, którego sława wybiegała zresztą poza granicę śląskiej stolicy, sięga roku 1835. Skala tutejszej produkcji tego złocistego trunku była tak duża, że wiele ówczesnych browarów musiało się liczyć z firmą Kisslingów. Nazwisko to na stałe zapisało się w historii Śląska, nie tylko ze względu na ich browar.

Georg Konrad Rudolf Kissling założył firmę w 1835 roku. Renomę zyskał dzięki temu, że rozprawił się ze złymi jakościowo wyrobami i zdecydowanie postawił na import i produkcję piwa rodem z Bawarii. Przedsięwzięcie było jednak ryzykowne, gdyż bez transportu kolejowego ciężko było dostarczać trunek z tak daleka. Wielu sceptyków kręciło z dezaprobatą głowami względem tak karkołomnego planu. Przyjazd pierwszych transportów pokazał jednak, jak dalekowzrocznie sięgał założyciel firmy. Pierwsze efekty przewyższyły wszelkie oczekiwania. Jeden ze świadków tych wydarzeń w taki sposób je relacjonował: „Już pierwszego dnia piwnica była za mała, drugiego siedziało się na schodach, a trzeciego chętni stali na trotuarze”. Taka sytuacja spowodowała, że miejsce sprzedaży piwa trzeba było rozbudować lub przenieść do innego pomieszczenia. Już 18 grudnia 1849 roku nastąpiła przeprowadzka do byłej „piwnicy wrocławskiej i esterhadzkiej”, a później - w 1850 roku - do domu nr 9 na ulicy Junkerna, gdzie przedsiębiorstwo prosperowało jeszcze w XX wieku.

Gdy w pierwszym okresie piwa sprowadzane były z Bawarii (Norymberga, Bamberg, Erlangen), Georg Konrad Rudolf Kissling zlecił wytwarzanie specjalnej odmiany trunku. Skoncentrował się na dystrybucji i sprzedaży tylko jednego rodzaju, a mianowicie ciężkiego piwa Kulmbacher firmy Reichel z Kulmbach, które zyskało z czasem sławę pod nazwą „piwo Kisslinga”, ciesząc się nią bardzo długo ze względu na swoją jakość i właściwości. W sędziwym wieku i z zasłużoną dumą, Kissling wycofał się z interesu w 1873 roku i osiadł w swojej posiadłości na górze Warteberg, niedaleko Rościsławic, gdzie zmarł w 1902 roku. Zakład pozostawił swoim dwóm synom, Hansowi i Konradowi, z których, urodzony w 1842 roku, Konrad stał się niebawem jedynym właścicielem zakładu. Podczas gdy ojciec koncentrował się jedynie na rozlewaniu piwa, nowy właściciel rozpoczął handel hurtowy.

W tej branży osiągnął tak wielki sukces, że zmuszony był wybudować duże pomieszczenia piwniczne i magazynowe na terenie ówczesnej ulicy Siebenhufen 7. Jego zakłady, zarówno jeśli chodzi o praktyczne wyposażenie (transport kolejowy umożliwiał składowanie dużych beczek transportowych bezpośrednio z szyny do piwnicy), jak i zaplecze handlowe oraz pomieszczenia mieszkalne dla personelu, były pod każdym względem wzorowe. Pierwsze problemy wynikły w latach 80-tych, kiedy konkurencyjne firmy zaczęły wprowadzać piwa typu monachijskiego. Konrad Kissling nie dał się jednak zaskoczyć ani wyprzedzić konkurencji, a sprzedaż w jego firmie tak bardzo wzrosła, że musiał powiększyć lokal przy ulicy Junkerna 9. W 1885 roku obrót przedsiębiorstwa wyniósł już 24 000 hektolitrów.

Po jego śmierci firma przeszła w ręce jego żony i syna, Georga Kisslinga, porucznika Landwehry, człowieka, któremu również zamarzyło się posiadanie własnego pałacu, a i tytułem szlacheckim by nie pogardził. Niestety, wojna, która wybuchła w 1914 roku, przekreśliła jego starania, ale pałac zbudował - a jakże.

Wybór padł na majątek w Bagnie, który, wraz z Osolinem i Brzeźnem Małym, stał się jego własnością w 1905 roku, czyli w 75-rocznicę powstania browaru. W maju 1910 roku, z okazji jubileuszu istnienia firmy „Conrad Kissling”, na pamiątkę jej założyciela, jego wnuk Georg podarował diakonisom z Miechowic należący do niego zameczek Warteberg w okolicy Rościsławic, wraz z parkiem i łąką, z przeznaczeniem na „dom dla bezdomnych”.

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Gaworski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.