Monika Pawłowska

Siadałam na kolanach Malczewskiego. Sama nie wiem, kiedy stuknęła mi "setka"

Siedziałam na kolanach Jacka Malczewskiego. Z kolei Tetmajer przynosił mi najlepsze cukierki Fot. Monika Pawłowska Siedziałam na kolanach Jacka Malczewskiego. Z kolei Tetmajer przynosił mi najlepsze cukierki
Monika Pawłowska

Olga Chylowa to była dobrze urodzona panienka. Jej dzieciństwo upłynęło w domu dziadka, znakomitego malarza i pisarza Ludwika Stasiaka, ucznia Jana Matejki. Sama nie chwyciła za pędzle, ale za pióro owszem. Jednak najbardziej znana jest wychowankom Liceum Pedagogicznego, później Studium Nauczycielskiego w Kętach.

Pani Olga, bochnianka z urodzenia, kęczanka z wyboru, świętowała właśnie setne urodziny.

W czasach komunizmu nie chwaliła się swoim pochodzeniem. Dopiero po latach opowiedziała znajomym nie tylko o sławnym dziadku, ale również tajnym nauczaniu.

Olga Stasiak z domu, po mężu Chyl przyszła na świat 17 lipca 1918 r. w Bochni.

- Dziadek był Chyl, babcia jako arystokratka i stróż języka polskiego kazała mówić o sobie Chylowa, ja jestem Chylówna - mówi wnuczka pani Olgi Dagmara, jednak Chyl.

Na kolanach Malczewskiego

W swoim albumie dzień chrztu Olgi krótko odnotował jej dziadek, czyli Ludwik Stasiak: „2 czerwca 1918 r., chrzest Olgi Stasiakównej. Droga wnuczko nasza, pamiętaj, żem Cię bardzo kochał”.

Małą Olgę wychowywał właśnie dziadek Ludwik z babcią Marią. Dziewczynka matkę straciła w wieku 6 lat, a ojciec Tadeusz miał problemy z opieką. Też malarz i artysta, ale nie zarabiał za wiele.

Dziadkowie chętnie zajęli się jedyną wnuczką. Dziadek Ludwik utrwalał ją na swoich obrazach. Jeden z nich wisi na ścianie mieszkania Olgi Chylowej w Kętach.

W domu dziadka mała Olga była ulubienicą wszystkich.

- Siedziałam na kolanach Jacka Malczewskiego - wspomina Olga Chylowa. - W domu dziadka byli wszyscy najważniejsi malarze i poeci. Tetmajer najlepsze cukierki przywoził - dodaje.

Czytaj więcej:

  • W artykule „Człowiek i artysta”, który ukazał się w „Wiadomościach Bocheńskich” w kwietniu 1994 r. Olga Chylowa napisała...
  • Co było prawdziwym ciosem dla małej Olgi?
Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Pawłowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.