Sąsiad nie chce „żelazka”. Wojewoda cofa pozwolenie na odbudowę kamienicy

Czytaj dalej
Fot. Constructa Plus
Karolina Koziolek

Sąsiad nie chce „żelazka”. Wojewoda cofa pozwolenie na odbudowę kamienicy

Karolina Koziolek

Trwa pat w sprawie odbudowy słynnej kamienicy „żelazko” u zbiegu ulic Ogrodowej i Krysiewicza. Urzędnicy już dawno wydali pozwolenie na jego odbudowę, ale inwestycja nie może się rozpocząć, ponieważ sąsiad uważa, że dach „żelazka” będzie rzucał cień na ostatnie piętro jego budynku. Wojewoda cofnął więc pozwolenie i kazał zbadać urzędnikom sprawę cienia.

Niecierpliwie czekamy

Neorenesansowa kamienica z końca XIX w. była jedną z najbardziej rozpoznawalnych gmachów mieszkalnych Starego Miasta.
Zbudowano ją na wąskiej trójkątnej parceli, stąd wzięła się jej nazwa „żelazko”. Przydomek pojawił się na kanwie popularności gmachu Flatiron Building (ang. budynek żelazko), dziś jednego z symboli Nowego Jorku.

Poznańskie „żelazko” w przeciwieństwie do nowojorskiego, już nie istnieje.

– Budynek przy ulicy Ogrodowej to ważne miejsce, rodzaj symbolu Poznania. Niecierpliwimy się, kiedy rozpoczną się prace. Wiele osób czeka na jego odbudowę

– mówi miejska konserwator zabytków Joanna Bielawska-Pałczyńska.

Do takiego stanu rzeczy przyczyniła się budowa w sąsiedztwie „żelazka”, przy ulicy Półwiejskiej 4 w 2011 r. Przy kopaniu fundamentów naruszono budynki stojące na skarpie za nim. Mieliśmy do czynienia z efektem domina. Kolejne kamienice zaczęły się walić, a w efekcie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o rozbiórce „żelazka”. Jego konstrukcja została nadwyrężona na tyle, że budynek był nie do uratowania.

Pojawiły się wówczas zarzuty o brak rozwagi nie tylko pod adresem inwestora z Półwiejskiej 4, ale także wobec samego właściciela „żelazka”, który przez lata nie reagował na apele konserwatora zabytków oraz PINB, by wyremontować swoją kamienicę.

Ówczesnym właścicielem „żelazka” była holenderska firma Polma. W efekcie katastrofy budowlanej postanowiła wystąpić do sądu o odszkodowanie od inwestora z Półwiejskiej 4. Sprawa nadal toczy się przed wymiarem sprawiedliwości.

Odwołanie

Polma ostatecznie postanowiła sprzedać trójkątną działkę po „żelazku”. W 2015 r. pisaliśmy, że teren kupili poznaniacy i charakterystyczna kamienica w końcu zostanie odbudowana. Tak się jednak nie stało. Przyczyną opóźnienia jest protest inwestora z ul. Półwiejskiej 4, tego samego, przez którego „żelazko” trzeba było rozebrać.

– Mieliśmy pozwolenie na budowę, ale zostało ono cofnięte przez wojewodę z powodu odwołania naszego sąsiada

– przyznaje Joanna Janowicz, współwłaścicielka firmy Constructa Plus, która chce odbudować znaną kamienicę.

Powodem odwołania był cień. – Sąsiedzi nie uwzględnili zacienienia ostatniego piętra naszego budynku. Znajduje się tam mieszkanie, które być może będziemy próbowali sprzedać. Takiego zacienionego nikt nie będzie chciał kupić – tłumaczy Jacek Bieniecki, zarządca budynku przy ul. Półwiejskiej.

Dodatkowo rzecznik wojewody tłumaczy, że chodzi także o miejsca parkingowe:

– Zastrzeżenia wojewody dotyczą w szczególności zaprojektowanych połaci dachowych oraz braku jednoznacznego wskazania części miejsc parkingowych, mających obsługiwać planowaną inwestycję – wyjaśnia Tomasz Stube. – Dodatkowo przy ponownym rozpatrywaniu sprawy prezydent został zobowiązany do uzupełnienia analizy w zakresie zacieniania.

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, właściciel kamienicy z ul. Półwiejskiej miał sugerować, że zrezygnuje z tej drogi odwoławczej, jeśli dostanie od firmy Constructa Plus 200 tys. zł. „zadośćuczynienia”.

Jacek Bieniecki zaprzecza, jakoby taka propozycja wprost padła. Zaznacza jednak, że skoro ich nieruchomość miałaby stracić na wartości przez cień, wypłata zadośćuczynienia jest zasadna.

– Można uznać to za odszkodowanie – mówi Bieniecki.

Teraz sprawa wróciła do Urzędu Miasta. Urzędnicy muszą uzupełnić dokumentację, zlecić analizy. Nie wiadomo, jak długo to potrwa. Przypomnijmy, że w kamienicy inwestor planuje głównie mieszkania. W dwóch skrzydłach budynku łącznie ma być ich 52 w wielkości od 23 do 130 mkw. W parterze zaplanowano miejsce na kawiarnię oraz punkty usługowe.

Karolina Koziolek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.