Rozbijmy ten szklany klosz! Depresja dotyczy wszystkich: bogatych, biednych, dzieci i staruszków

Czytaj dalej
Fot. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Leszek Waligóra

Rozbijmy ten szklany klosz! Depresja dotyczy wszystkich: bogatych, biednych, dzieci i staruszków

Leszek Waligóra

Kazik, Adele, Jarosław Gowin, Olaf Lubaszenko, Nicole Kidman, Małgorzata Foremniak, Maria Peszek, Robin Williams, Naomi Osaka, Justyna Kowalczyk. Co łączy te znane postaci sportu, kultury, polityki? Wszyscy zmagają się lub zmagali z depresją. Lista znanych, gwiazd z różnych dziedzin jest znacznie dłuższa. Ale epidemia depresji jest demokratyczna, dotyka wszystkich. O ile jednak znanymi martwi się cały świat, to zwykły szary Polak, na co dzień mierzący się z takimi samymi problemami, ma o wiele większy problem. Jest pozostawiony sam sobie. Albo tak mu się wydaje. Zmieńmy to! Zmieńmy też lekceważące podejście do tej choroby. To nie widzimisię, kiepski nastrój, czy wymysł hipochondryków. Depresja znacząco pogarsza zdrowie, a w konsekwencji - zabija.

Dziś rozpoczynamy cykl „Rozbijmy szklany klosz”. Oddamy w nim głos ludziom, którzy mierzą się z depresją, chorym, ale też tym, którzy pomagają im z choroby wyjść. Będziemy rozmawiać z neurologami, psychiatrami, z rodzinami osób chorych na depresję - bo i ich ta choroba mocno dotyka. I nie oddamy miejsca tylko znanym i bogatym, których historię walki z depresją świat śledzi w mediach i social mediach. A co z tragediami tych, których nikt nie zna? Tak, to ich najczęściej dotyka ta choroba.

Specjaliści już mówią, że depresja to kolejna, po pandemii koronawirusa, światowa epidemia. Była już wcześniej, ale wszystko to, co miało pomóc w walce z pandemią koronawirusa, wzmogło drugą. Długotrwała izolacja, samotność, zerwane kontakty społeczne, brak towarzystwa, trudności związane z przystosowaniem się do zmian w codziennym funkcjonowaniu - to wszystko sprzyja powstaniu i nasila już pojawiającą się depresję. Nie udało się dotąd precyzyjnie wyizolować czynników wpływających na depresję, dlatego też nie powinno się chodzić na skróty. Często mówi się, że czynnikiem jej sprzyjającym jest samotność, stąd depresja tak łatwo dotyka osoby starsze, ale też - i to jest plaga - dzieci, wyrwane nagle ze swojego naturalnego, rówieśniczego środowiska. Co zaskakujące - problemy obu tych grup bardzo łatwo przegapić. O ile staruszkowie bardzo często po prostu nie mają z kim o swojej chorobie porozmawiać - a mimo życiowego doświadczenia często nie potrafią jej rozpoznać, zrzucając objawy na starość, miażdżycę, demencję. A dzieci? „Dojrzewanie” - mówią dorośli. Wstyd - to z kolei powód, dla którego dzieci nie zwierzają się swoim rodzicom.

Efekt? Przejściowe spadki nastroju zamieniają się w ciąg. Tygodnie, miesiące, lata. Fizyczne zmiany w organizmie powodują, że osoba, która raz wpadła w depresję nie jest już w stanie z niej wyjść bez pomocy farmakologii.

A tu magiczne diety, tabletki polecane w telewizji lub przez znajomych - już nie pomagają. Depresja to ciężka, fizyczna choroba i tak należy ją traktować. Podnoszące na duchu pogadanki też nie pomagają.

Jak mówią mądrzy ludzie: mózg, tak samo jak wątroba, trzustka, żołądek czy jelita, to mechanizm, którego działanie oparte jest na chemii. I chemią można to leczyć.

Czy sprowadzamy więc to tylko do operacji farmaceutycznej? Nie. Z depresji bardzo trudno wydobyć się samemu. To ludzie z zewnątrz są często w stanie łatwiej rozpoznać niebezpieczne symptomy. I pomóc.

Bo jeśli ktoś ma codziennie problemy, żeby wstać rano, żeby dać sobie impuls do życia - to jakie ma szanse, że sam sobie da impuls, aby pójść do lekarza?

Bliscy osób chorych na depresje też mają ciężkie życie, przy czym słowo „ciężkie” to spory eufemizm. Zwyczajnie po ludzku niosą na barkach ciężar często podwojonych obowiązków domowych, problem braku zrozumienia otoczenia, wstydu, a wreszcie konfliktów, jak nieuchronnie rodzą się podczas kontaktów z chorym.

To jest epidemia. To jest choroba, która zabija. To nie jest choroba elit. Jeśli jesteś stolarzem, dekarzem, fizykiem, marketingowcem, maszynistą, sprzedawczynią, naukowcem, lekarką, aktorem, studentką, uczniem czy bezrobotnym - może dotykać Ciebie. Twoich bliskich też. Wśród 30 znanych Ci osób, na pewno co najmniej jedna ma depresję. Jeśli nie chcesz uczestniczyć w jej przedwczesnym pogrzebie - czytaj, reaguj. Rozbijmy ten szklany klosz!

Dziś oddajemy głos osobom, które doświadczyły depresji.

Cykl "Rozbijmy szklany klosz"

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe. Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Leszek Waligóra

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.