Rosyjskie demony wojny, czyli jak poznaniak przez trzy lata fotografował Rosję [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Forecki
Grzegorz Dembiński

Rosyjskie demony wojny, czyli jak poznaniak przez trzy lata fotografował Rosję [ZDJĘCIA]

Grzegorz Dembiński

Poznański fotograf Mariusz Forecki przez trzy lata fotografował Rosję. Zdjęciami opowiedział historię ślepej miłości Rosjan do ich prezydenta, uwielbienia bohaterów wojennych, a także wszechogarniającego kultu militaryzmu.

Gdy w 2013 r. Forecki jechał pierwszy raz do obwodu moskiewskiego fotografować obchodzony hucznie Dzień Niepodległości, świat zachodni nie wiedział jeszcze, że Władimir Putin lada chwila wkroczy na scenę światową jako bezwzględny gracz. Anektując ukraiński Krym, destabilizując sytuację na Ukrainie, a potem grając pierwsze skrzypce w syryjskiej wojnie domowej. Siła militarna Rosji właśnie się budziła i doskonale to można było zauważyć na ulicach Moskwy, w mniejszych miasteczkach, podczas uroczystości rocznicowych, ale też festynach i imprezach muzycznych.

Poznański fotograf w latach 2013-2015 pięciokrotnie wyjeżdżał do Moskwy i w jej okolice, żeby pokazać fenomen odradzającego się wielkoruskiego nacjonalizmu. W tym roku wydał książkę z tymi zdjęciami pt. „Człowiek w ciemnych okularach”.

W albumie Foreckiego odkrywamy Rosję, która ma trzy bożki. Po pierwsze: wielkiego wodza Władimira Putina, który pojawia się na T-shirtach, czapeczkach, torbach. Na plakatach występuje jako pogromca prezydenta Stanów Zjednoczonych, odwiecznego wroga Rosji.

Po drugie: bohaterowie wojenni. Podczas obchodów Dnia Niepodległości ze szczególną estymą Rosjanie odnoszą się do emerytowanych żołnierzy. Tych pamiętających okopy II wojny światowej, ale też późniejsze konflikty zbrojne, w których radzieccy i rosyjscy wojacy brali udział.

Trzecim bożkiem jest szeroko rozumiany militaryzm. Wszechobecny jest kult zbrojnej siły. Moda wojskowa, zloty paramilitarne, festiwale piosenki - w życiu codziennym Rosjan, ale też rytuałach świątecznych obecna jest silna fascynacja kulturą wojenną.

Grzegorz Dembiński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.