Marta Żbikowska

Rodzice małych pacjentów protestują w obronie lekarzy

Rodzice pacjentów oddziału onkologii Szpitala Klinicznego im. Jonschera UMP zapowiadają protest przed szpitalem Fot. Waldemar Wylegalski Rodzice pacjentów oddziału onkologii Szpitala Klinicznego im. Jonschera UMP zapowiadają protest przed szpitalem
Marta Żbikowska

Rodzice pacjentów oddziału onkologii Szpitala Klinicznego im. Jonschera UMP zapowiadają protest przed szpitalem. Sprzeciwiają się decyzji dyrekcji szpitala, która postanowiła zwolnić troje lekarzy dotychczas pracujących na oddziale III.

Dziwić może nie tylko sama decyzja dyrekcji, ale sposób, w jaki podziękowano za pracę zaangażowanym lekarzom. Wśród nich jest dotychczasowa zastępca ordynatora oddziału III dr Benigna Konatkowska. Ona, lekarz Miłosz Jazdon i lekarka Patrycja Marciniak-Stępak dowiedzieli się w czwartek, że w piątek mają nie przychodzić do pracy, bo już tego dnia zastąpi ich nowa osoba.

- To jest skandal - mówi wprost lekarka znająca sytuację na oddziale III szpitala przy Szpitalnej.

- Pomijając słuszność decyzji, nie przeprowadza się w ten sposób zmiany lekarzy. Odchodzą trzy osoby, które doskonale znają sytuacje pacjentów, leczą ich często od miesięcy albo nawet od lat. Tych troje lekarzy z dnia na dzień zastępuje jedna osoba, która w ogóle nie pracowała na oddziale, nie zna chorych, nie zna ich historii. Onkologia to specyficzna specjalizacja, tutaj liczy się indywidualne podejście do pacjentów.

W piątek, doktor Konatkowska pojawiła się na oddziale. Chciała pożegnać się ze swoimi pacjentami i ich rodzicami. Została wyproszona przez nową panią ordynator. Sytuacji tej nie rozumieją rodzice dzieci, którym z dnia na dzień zmieniono lekarza prowadzącego. Ci, którzy na swojej drodze spotkali doktor Konatkowską nie kryją szoku i zaskoczenia.

- To lekarz z powołania, zawsze kompetentna, z dużą wiedzą i doświadczeniem - pisze o doktor Konatkowskiej Małgorzata Młynkowiak, mama Dominika, który po siedmiu latach dzielnej walki przegrał z chorobą nowotworową. - Pełna ciepła, empatii i zrozumienia. Potrafiła siebie postawić na miejscu nas, rodziców chorych dzieci i obiektywnie ocenić daną sprawę . Nie dziwię się, że rodzice chorych dzieci z oddziału III tak bardzo walczą, by nadal prowadziła ich dzieci i została na oddziale. Tym rodzicom i dzieciom z dnia na dzień został zabrany człowiek, któremu ufają, przy którym czują się bezpiecznie. To nieludzkie i niesprawiedliwe, że dla zarządu szpitala przestaje się liczyć człowiek, nie liczy się, kto jaki jest, co zrobił i jak bardzo angażuje się w swoją pracę. Za dużo pani doktor zawdzięczam, by nic nie napisać.

W podobnym tonie wypowiada się Anna Kujawa, mama 2,5-letniej Kornelki, która właśnie po 10 miesiącach opuściła szpitalny oddział.
- Sama jestem właśnie po operacji, więc nie będę mogła wziąć udziału w proteście, ale na pewno przyjdzie mój mąż - zapowiada Anna Kujawa.

Udział w proteście, który zaplanowano na poniedziałek, na godzinę 10.30 zapowiada ponad 200 rodziców. Wcześniej swoje niezadowolenie wyrazili w piśmie wysłanym do rektora Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz dyrektora szpitala.
Doktor Konatkowska była zatrudniona w szpitalu na podstawie kontraktu menadżerskiego, który pozwala na pozbycie się lekarza z dnia na dzień.

Marta Żbikowska

m.zbikowska@glos.com

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.