Rekordowo drogie jajka. A to nie koniec podwyżek

Czytaj dalej
Fot. Marta Danielewicz
Monika Kaczyńska

Rekordowo drogie jajka. A to nie koniec podwyżek

Monika Kaczyńska

Tak drogo nie było od pięciu lat. Hurtowa cena jajek pobiła rekord i ciągle rośnie. Na zmianę tendencji do końca roku nie ma co liczyć.

Po podwyżkach cen masła - przyszła kolej na jajka. Handlowcy biją na alarm, że ceny w hurcie rosną, a jaj na rynku jest mało. Konsumenci martwią się, że w święta będą musieli testować przepisy na ciasta bez jajek.

- We wrześniu jajko w hurcie kosztowało przeciętnie 52 grosze

- informuje prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - To wysoka cena, ale popyt na polskie jaja za granicą bardzo wzrósł i to tamtejsi kupcy dyktują ceny.

Popyt na produkcję z polskich kurników wzrósł przede wszystkim dlatego, że w Holandii i Belgii na kurzych fermach wykryto ślady fipronilu - substancji używanej do zwalczania pcheł. To spowodowało konieczność wybicia tam licznych stad. Do tego we Włoszech wystąpiła ptasia grypa, której efektem także był sanitarny ubój niosek. Ogniska salmonelli wykryte w Polsce i likwidacja zakażonych kur w normalnych warunkach nie wywołuje praktycznie żadnej reakcji rynku. Wobec zachodniego deficytu jajek okazała się jednak mieć znaczenie. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

W dalszej części tekstu dowiesz się:

  • Czy ceny jaj mogą nadal rosnąć?
  • Kiedy produkcja zostanie odtworzona, a ceny znów spadną?
Pozostało jeszcze 54% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Kaczyńska

Dziennikarka, redaktorka Przez ponad dwie dekady pracy w Polskapress publikowałam na wszystkich stronach (łącznie ze sportowymi). Od początku swojej kariery buduję, remontuję, urządzam i jestem w tym prawie tak dobra, jak pewna znana sieciówka. Nie obce są mi problemy gospodarki (także rolnictwa) i przyrody. Gdy zmęczą mnie dane i liczby – przyglądam się ludziom. Po godzinach – robię właściwie to samo, z tą różnicą, że zamiast pisać – czytam. I rozpieszczam kota.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.