Puszczykowo: O połowę mniej drzew do wycinki. Ścieżka rowerowa ominie szczególnie cenne drzewa

Czytaj dalej
Fot. Stowarzyszenie Ekologiczne Puszczykowo
MW, MRT

Puszczykowo: O połowę mniej drzew do wycinki. Ścieżka rowerowa ominie szczególnie cenne drzewa

MW, MRT

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o planowanej wycince drzew na grobli w Puszczykowie. Drzewa miałyby zniknąć, gdy powstawać będzie nowa ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Poznańskiej. Mówiło się nawet o wycięciu ponad 40 drzew, w tym wielu leciwych i cennych przyrodniczo. Zarząd Dróg Powiatowych odpowiedział jednak na nasze pytania i jak się okazało - liczba ta będzie o połowę mniejsza.

Przypomnijmy, że konflikt o ochronę drzew na grobli, rosnących wzdłuż ul. Poznańskiej w Puszczykowie trwa od roku. Dorodne klony rosną w tym miejscu od 80 lat, stanowią wizytówkę miejscowości i mieszkańcy chcieliby ich ochrony. Pojawił się nawet pomysł ustanowienia alei klonowej pomnikiem przyrody. Do tego władze się nie przychyliły.

W tej sprawie długo pojawiały się rozbieżne informacje. Od starosty poznańskiego Jana Grabkowskiego mieszkańcy dowiedzieli się, że pierwotny projekt urzędu miasta zakładał wycinkę wszystkich drzew na grobli, co miało zabezpieczyć Puszczykowo przed powodzią. Jednak Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu zapowiedział, że dopilnuje, by uzgodnić wycinkę jedynie 43 drzew. Z kolei w rozmowie z „Głosem” zastępca burmistrza Puszczykowa, Władysław Ślisiński, stwierdził, że prawdopodobnie zostanie wyciętych 21 drzew - samosiejki i 1 klon z alei.

Ostatecznie, potwierdza się ta ostatnia wersja. Tak wynika z odpowiedzi, która w poniedziałek, 18 marca, trafiła do redakcji "Głosu" z Zarządu Dróg Powiatowych.

- Na etapie planu funkcjonalno-użytkowego oraz składania wniosku o dofinansowanie dotyczącego budowy ścieżki rowerowej w Puszczykowie zakładano 42 drzewa do wycinki, aktualnie na etapie opracowywania projektu budowlanego oraz po uzyskaniu oceny geometrii drogi liczba ta zmalała o połowę, do 21 drzew

- tłumaczą w niej przedstawiciele ZDP.

Dodają, że kształt ścieżki został dostosowany tak, żeby omijał cenne drzewa i było możliwe ich zachowanie. W ramach inwestycji zostaną też wykonane nowe nasadzenia - takie, żeby pień drzewa docelowo rósł w odległości trzech metrów od krawędzi jezdni.

W opinii ZDP wycinki nie dało się uniknąć, bo bez niej nie powstałaby ścieżka rowerowa.

- Należy pamiętać, że człowiek też jest także częścią środowiska i przy wzajemnym poszanowaniu można znaleźć rozwiązanie bezpieczne zarówno dla rowerzystów, jak i zachować cenne zadrzewienia

- podsumowuje ZDP.

MW, MRT

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.