Przede wszystkim trzeba się zająć sobą - radzi Kasia Kowalska

Czytaj dalej
Fot. fot. materiały prasowe
Paweł Gzyl

Przede wszystkim trzeba się zająć sobą - radzi Kasia Kowalska

Paweł Gzyl

Kasia Kowalska powraca po 10 latach z nową płytą „Aya”. A nam opowiada o zmianach w jej życiu, jakie dokonały się pod wpływem śmierci taty i zażycia specyfiku zwanego „ayahuaską”.

Kiedy podczas festiwalu w Opolu Tomek Lipiński wręczał Ci statuetkę za 25 lat pracy artystycznej, powiedział, że jesteś dokładnie taka sama, jak ćwierć wieku temu. Jaki jest Twój sekret wiecznej młodości?

Nie ma czegoś takiego, bo na każdego działa co innego. W moim przypadku zdrowotne problemy zaowocowały bardzo restrykcyjną dietą. Jest ona godna polecenia wszystkim, bo to, czym się karmimy i co pijemy, ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i wygląd. Od kiedy przeszłam na tę dietę, wiele osób mówi mi, że zaczęłam lepiej wyglądać. Oczywiście dochodzi do tego zdrowy tryb życia i przede wszystkim regularne wysypianie się.

Wydajesz pierwszą płytę od dziesięciu lat. I nie ugięłaś się wcześniej pod presją wytwórni i fanów.

W dalszej części tekstu:

  • Jaki stosunek ma obecnie Kasia Kowalska do relacji damsko-męskich? 
  • Co dało jej macierzyństwo?

 

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paweł Gzyl

Dziennikarz Działu Kultura Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego. Muzyka, film, książka.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Monika N

Wywiad interesujący, ale syn Kasi ma a imię Ignacy, a nie Igor.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.