Protest pracowników przybiera na sile. W sądach coraz większy chaos i braki kadrowe

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Norbert Kowalski

Protest pracowników przybiera na sile. W sądach coraz większy chaos i braki kadrowe

Norbert Kowalski

Protest pracowników administracji sądowej przybiera na sile. Kolejne osoby donoszą zwolnienia lekarskie, przez co prace sądów są coraz bardziej utrudnione. We wtorek w poznańskim Sądzie Okręgowym i w sądach rejonowych do pracy nie przyszło ok. 90 proc. pracowników.

– Sytuacja jest coraz gorsza i zaraz zrobi się makabryczna

– nie ukrywa Magdalena Łykowska, zastępca przewodniczącego NSZZ Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP.

Czytaj też: Chaos i odwołane rozprawy w sądach - to efekt protestu pracowników. Żądają podwyżek

W poniedziałek pracownicy administracji sądowej w całej Polsce rozpoczęli nieformalny protest, domagając się podwyżek. Nieformalny, ponieważ zgodnie z prawem pracownicy wymiaru sprawiedliwości nie mogą protestować czy strajkować. Dlatego też masowo dostarczają do sądów zwolnienia lekarskie. Na skutki takiej formy protestu nie trzeba było długo czekać.

Już w poniedziałek w poznańskim Sądzie Okręgowym oraz sądach rejonowych sytuacja kadrowa była bardzo trudna. W Sądzie Okręgowym część rozpraw musiała zostać odwołana z powodu braku osób do pracy. Nieco lepiej było w sądach rejonowych, gdzie z trudem udało się jeszcze utrzymać ciągłość rozpraw.

– To tylko dlatego, że niektóre osoby były przesuwane z wydziału do wydziału byle tylko był ktoś obecny na sali rozpraw jako protokolant – mówi Magdalena Łykowska.

Gorzej sytuacja wyglądała we wtorek. Wtedy już około 90 proc. pracowników nie przyszło do sądów.

– Zwolnień jest coraz więcej. W niektórych wydziałach nikt nie przyszedł do pracy

– opowiada Magdalena Łykowska.

W Sądzie Okręgowym odwołane zostały kolejne rozprawy, w tym m.in. dotycząca zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. Najlepiej wyglądała sytuacja w Sądzie Apelacyjnym, gdzie protest nie wpłynął zbyt mocno na jego pracę.

– U nas wszystkie rozprawy odbywają się bez problemu, żadna nie „spadła” z wokandy – mówi sędzia Elżbieta Fijałkowska, rzecznik prasowy poznańskiego Sądu Apelacyjnego.

Co mają zrobić osoby, które w najbliższych dniach mają stawić się na rozprawach? Jakie są inne skutki protestu pracowników sądowych? Tego dowiesz się z dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 47% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Norbert Kowalski

Dziennikarz działu miejskiego w Głosie Wielkopolskim. Zajmuję się przede wszystkim tematyką sądowniczą i przestępczą. Poza tym piszę również o polityce, zarówno tej lokalnej, jak i ogólnopolskiej. Prywatnie jestem kibicem i wielkim miłośnikiem Bałkanów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.