Prof. Marian Gorynia: Jeszcze o sankcjach na Rosję. "Są zdecydowane i idą daleko"

Czytaj dalej
Fot. Pawel F. Matysiak
Prof. Marian Gorynia (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu)

Prof. Marian Gorynia: Jeszcze o sankcjach na Rosję. "Są zdecydowane i idą daleko"

Prof. Marian Gorynia (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu)

To, co świat zachodni zdołał osiągnąć w ciągu de facto jednego weekendu zdumiało nas wszystkich w niezwykle pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przyjęte zgodnie sankcje są zdecydowane i idą daleko. Najbardziej dotkliwa dosłownie „od zaraz” jest blokada środków rezerwowych Banku Centralnego Rosji.

Konflikt rosyjsko-ukraiński wywołany napaścią Rosji Putina na niezależne państwo ukraińskie eskaluje się. O jego dalszej ewolucji mogą zadecydować sprawy gospodarcze. W moim wywiadzie opublikowanym w Głosie Wielkopolskim w sobotę 26 lutego (kliknij tutaj) odniosłem się sceptycznie do zapowiadanych wówczas sankcji Zachodu wobec Rosji. Państwo to istotnie zgromadziło olbrzymie rezerwy dewizowe, które mogłyby być wykorzystane do przeciwdziałania załamaniu gospodarczemu, do którego wystąpienia miały doprowadzić wspomniane sankcje.

W komentarzach, jakie otrzymałem od czytelników wywiadu dominowały dwie grupy poglądów. W pierwszej zwracano uwagę na to, że publikowanie podobnych tekstów może służyć wzmacnianiu poczucia pewności siebie i bezkarności wśród zwolenników Putina. Taka ocena nawiązywała zresztą do znanej z historii aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku, gdzie jedność i determinacja świata zachodniego były bardzo ograniczona i w zasadzie podjęte wówczas przeciwdziałanie w stosunku do działań Rosji zakończyło się fiaskiem. Krym został wcielony do Rosji i świat się z tym pogodził. Można więc było racjonalnie oczekiwać, że w wypadku agresji Rosji na Ukrainę podjętej 24 lutego 2022 roku sprawy potoczą się podobnie jak osiem lat temu.

Druga grupa poglądów zawierała skrajnie odmienną interpretację treści przekazanych w wywiadzie. Akcentowano w niej element przestrogi i ostrzeżenia przed powtórką z historii. W tym ujęciu wskazanie na możliwości obrony Rosji przed sankcjami ze strony świata zachodniego mogło być odebrane jako zachęta do konsolidacji działań rozwiniętych państw demokratycznych z myślą o wspólnym skarceniu Rosji za podjętą agresję i zmuszeniu jej do rezygnacji z wielkomocarstwowych mrzonek – przede wszystkim do zakończenia podjętych działań wojennych.

To, co świat zachodni zdołał osiągnąć w ciągu de facto jednego weekendu zdumiało nas wszystkich w niezwykle pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przyjęte zgodnie sankcje są zdecydowane i idą daleko. Najbardziej dotkliwa dosłownie „od zaraz” jest blokada środków rezerwowych Banku Centralnego Rosji utrzymywanych w postaci zapisów elektronicznych w bankach amerykańskich i zachodnioeuropejskich.

Oznacza to unieruchomienie i uniemożliwienie korzystania ze zgromadzonych rezerw. Główna stopa procentowa Banku Centralnego Rosji została podniesiona przeszło dwukrotnie do 20 procent. Kurs rubla poszybował w dół. Dostęp ludności do środków zdeponowanych w bankach został radykalnie zakłócony. Te okoliczności zdają się być jednoznacznymi sygnałami załamania się gospodarki rosyjskiej. A to ostatnie musi przełożyć się nie tylko na problemy z kontynuowaniem agresji od strony zaopatrzeniowej, ale także na wzrost niezadowolenia społecznego, które tak naprawdę może stać się gwoździem do trumny reżimu putinowskiego.

Z dzisiejszej perspektywy nie jest ważne, która z przywołanych interpretacji rozumowania przekazanego we wspomnianym wyżej wywiadzie była właściwa. Czy była to słodka pomyłka, słodka bo zakończona – jak się wydaje – rozwiązaniem dość niespodziewanym z punktu widzenia doświadczeń historycznych? Najważniejsze jest to, że Zachód pozbierał się, zjednoczył się i przeciwstawił się satrapie. Obyśmy w tej jedności wytrwali i w ten sposób przyczynili się do utrzymania niepodległości Ukrainy. Kolejnym krokiem, o którym trzeba myśleć już teraz, powinna być pomoc w odbudowie Ukrainy, a także jej zaproszenie do ścisłej współpracy w ramach struktur rozwiniętego świata demokratycznego. Ukraina właśnie pokazuje, że zdaje egzamin dojrzałości i w pełni na to zasługuje.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Prof. Marian Gorynia (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.