Prof. Gapik nadal w więzieniu. "Nie został zresocjalizowany"

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Łukasz Cieśla

Prof. Gapik nadal w więzieniu. "Nie został zresocjalizowany"

Łukasz Cieśla

Seksuolog Lechosław Gapik, skazany za molestowanie pacjentek, złożył trzeci wniosek o skrócenie mu kary więzienia. Poznański sąd okręgowy się nie zgodził, ale profesor złożył już zażalenie do sądu apelacyjnego.

Decyzja sądu okręgowego zapadła 8 sierpnia.

– Sąd uznał, że skazany ma pozostawać pod wychowawczym oddziaływaniem kary. Nadal nie rozumie, że wyrządził krzywdę pokrzywdzonym kobietom. Nie jest zresocjalizowany, nie ma krytycznego stosunku do popełnionych czynów i uważa się za ofiarę nagonki medialnej

– tłumaczy decyzję poznańskiego sądu okręgowego jego rzecznik, sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec.

Posiedzenie sądu odbyło się w zakładzie karnym w Rawiczu, w którym osadzono seksuologa. Decyzja nie jest prawomocna. Profesor poskarżył się już do sądu apelacyjnego. Jeśli podtrzyma postanowienie sądu okręgowego, Gapikowi pozostanie oczekiwać na koniec kary. Nastąpi to za pół roku – 20 lutego 2018 roku.

Przypomnijmy, że Lechosław Gapik jest znanym poznańskim psychologiem, seksuologiem, terapeutą. Wykładał na UAM. W marcu 2010 roku telewizja TVN opublikowała nagrania z ukrytej kamery. Dotyczyły prowadzonych przez niego terapii w prywatnym gabinecie na poznańskich Ratajach. Widać było, że dotykał pacjentek w intymne miejsca. Do jednej z nich mówił, że „cipka jeszcze nie zrobiła się mokra”, innej kazał ssać kciuka.

Prokuratura oskarżyła go o molestowanie kilku pacjentek. Prof. Gapik nigdy nie poczuwał się do winy. Przekonywał, że stosował autorską metodę terapii zaburzeń seksualnych. Polegać miała na „sugestywnym dotyku”. Jednak inni terapeuci odcięli się od jego „metody”. W 2013 roku został prawomocnie skazany na 4 lata więzienia. Po wyroku próbował uzyskać odroczenie odbywania kary. Wskazywał m.in. na kłopoty ze zdrowiem. Sąd się nie zgodził. W lutym 2014 roku trafił do celi.

Jego obecny wniosek o przedterminowe zwolnienie jest trzecim z kolei. W zeszłym roku, po złożeniu drugiego wniosku, sąd okręgowy najpierw zgodził się na jego zwolnienie. Wskazał, że choć Gapik nie wyraża skruchy, to za kratkami zachowuje się wzorowo.

Tamta zgoda sądu pierwszej instancji została zakwestionowana przez prokuraturę. W drugiej instancji sąd apelacyjny uznał, że terapeuta powinien pozostać w więzieniu. Zwłaszcza, że nie wykazuje krytycznego stosunku do popełnionych czynów. Podobne zdanie zajął teraz sąd okręgowy.

Łukasz Cieśla

Zajmuję się głównie sprawami kryminalnymi, śledztwami, prokuraturą i procesami sądowymi. Chętnie podejmuję również inne, ciekawe i kontrowersyjne tematy. Czasami piszę o polityce. Jestem współautorem reportaży telewizyjnych w "Superwizjerze TVN".

Wychodzę z założenia, że najciekawsi są ludzie i fakty.

W "Głosie Wielkopolskim" swoje pierwsze teksty opublikowałem jeszcze jako student, latem 2003 roku. Prywatnie jestem pasjonatem sportu pod różnymi postaciami, podróży i Gruzji, do której jeżdżę od kilkunastu lat.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.