Poznań: W szpitalu przy ul. Krysiewicza przyjmują pacjentów według kodów i kolorów. Trwa tam próba systemu segregacji medycznej pacjentów

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Nicole Młodziejewska

Poznań: W szpitalu przy ul. Krysiewicza przyjmują pacjentów według kodów i kolorów. Trwa tam próba systemu segregacji medycznej pacjentów

Nicole Młodziejewska

Szpital Dziecięcy przy ul. Krysiewicza w poniedziałek rozpoczął próbne wdrażanie systemu segregacji medycznej pacjentów. Potrwa ono do 27 stycznia. O tym, na czym dokładnie polega ten system i co oznacza dla małych pacjentów rozmawiamy z dr n. o zdr. Krystyną Gontko-Romanowską, zastępcą kierownika Izby Przyjęć w szpitalu przy ul. Krysiewicza Poznaniu.

Poznań: W szpitalu przy ul. Krysiewicza przyjmują pacjentów według kodów i kolorów. Trwa tam próba systemu segregacji medycznej pacjentów
SZOZ nad Matką i Dzieckiem/Materiały prasowe Dr n. o zdr. Krystyna Gontko-Romanowska, zastępca kierownika Izby Przyjęć w szpitalu przy ul. Krysiewicza Poznaniu, podkreśla, że system segregacji medycznej pozwoli szybciej zweryfikować pilnych pacjentów

System segregacji medycznej znany jest już na SOR-ach. Skąd pomysł by wprowadzić go także na izbę przyjęć w szpitalu?
Obecnie budowany jest nowy szpital, w którym pojawi się Szpitalny Oddział Ratunkowy. Ten fakt stał się dla nas zachętą, żeby już teraz zacząć wprowadzać system segregacji medycznej i szkolić pod tym kątem personel. Postanowiliśmy wprowadzić najpierw badanie pilotażowe. Robimy to w styczniu, ponieważ wtedy mamy największe zachorowania. Chcemy zobaczyć, czy jesteśmy w stanie, na tych warunkach lokalowych i kadrowych, jakie mamy, uruchomić taki system.

Co oznacza wprowadzenie systemu segregacji medycznej dla pacjentów?
Dla tych pacjentów, którzy zgłaszają się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia będzie to lepsze, bo dzięki temu systemowi będziemy w stanie szybciej tych pacjentów „wyłapać”. Natomiast ci, którzy zgłoszą się z drobnymi dolegliwościami niestety będą musieli oczekiwać na swoją kolej, zgodnie z nadanym kodem pilności.

Czytaj też: Mały Mikołaj nie ma uszu. Rodzice walczą o jego zdrowie. Możesz im pomóc

Jak wyglądają takie kody?
Mamy pięciostopniową skalę, oznaczoną przez pięć kolorów: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony i niebieski. Czerwony oznacza pacjenta, który wymaga natychmiastowych działań. On nie czeka w kolejce. Pomarańczowy, to również pilny pacjent, ale taki, który może jeszcze chwilę poczekać. Z kolei pacjenci z kolorem niebieskim i zielonym, to ci najmniej pilni, którzy mogą czekać dość długi czas.

Jak długi może być czas oczekiwania w przypadku tych pacjentów, którzy otrzymają kod zielony lub niebieski?
Zielony to pacjent, który oczekuje do czterech godzin, a niebieski do sześciu godzin. To czas, w jakim pacjent musi zostać przyjęty przez lekarza.

Z jakimi problemami zgłaszają się pacjenci, którzy otrzymają kod czerwony, a z jakimi ci, którzy dostaną kolor zielony?
Pacjentami „czerwonymi” będą dzieci z ostrym napadem duszności, u których w podstawowych parametrach życiowych dochodzi do tzw. dekompensacji. Natomiast niebiescy, to pacjenci zgłaszający się z gorączką, stanem podgorączkowym, czy katarem.

Zobacz także: Pomoc dla małego Franka wciąż jest potrzebna. Operacja kosztuje 800 tys. zł

Ilu pacjentów obecnie zgłasza się na szpitalną izbę przyjęć w ciągu doby?
Średnio na dobę wszystkich pacjentów mamy około 140-150. Kiedy mamy sezonowość, to wtedy obserwujemy nawet 180 pacjentów na dobę.

Ilu pracowników szpitala zostało przeszkolonych, by przeprowadzać segregację medyczną pacjentów?
Cały personel izby przyjęć, czyli około 25 pracowników.

Nicole Młodziejewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.