Poznań: W Solarisie powstał drugi związek zawodowy - to OPZZ "Konfederacja Pracy"

Czytaj dalej
Fot. Robert Woźniak
Marta Danielewicz

Poznań: W Solarisie powstał drugi związek zawodowy - to OPZZ "Konfederacja Pracy"

Marta Danielewicz

OPZZ „Konfederacja Pracy” to drugi związek, po Solidarności, który od końca lipca działa przy zakładzie poznańskiego Solarisa. W tym tygodniu odbyła się już pierwsza pikieta nowych związkowców.

Spółka Solaris zatrudnia około 2500 pracowników. Swoją siedzibę ma w podpoznańskim Bolechowie, a zakłady produkcyjne m.in. w Środzie Wielkopolskiej i Poznaniu. Do tej pory w firmie działał tylko jeden związek zawodowy „Solidarność”. Ale 22 lipca został zarejestrowany drugi - Ogólnopolski Pracowniczy Związek Zawodowy „Konfederacja Pracy”. Nieoficjalnie mówi się, że jego założyciel to pracownik skonfliktowany z Solidarnością. Jednak związek tego nie potwierdza.

Sprawdź: Solaris chce zostać liderem elektromobilności autobusowej. Firma z Bolechowa wciąż poszukuje nowych pracowników

– "Solidarność" nie ma w zwyczaju komentować poczynań innych związków zawodowych

– mówi Albert Wojtczak, przewodniczący Solidarności w Solarisie.

Nowi związkowcy zdążyli już zorganizować pierwszą pikietę na terenie zakładu w Bolechowie, w której udział wzięło około 50 osób. „Związkowcy w ten sposób manifestowali swoje niezadowolenie związane z polityką płacową w firmie i przeciwko temu, że zarząd prowadzi negocjacje płacowe wyłącznie z jednym partnerem społecznym, natomiast OPZZ „Konfederacja Pracy” została w tych rozmowach pominięta” - tłumaczą związkowcy w komunikacie.

Rozmowy Solidarności z pracodawcą na temat wynagrodzeń trwają od 7 czerwca.

Czytaj: Konflikt w Solarisie. Pracownicy chcą podwyżek

Przedstawiciel spółki Mateusz Figaszewski podkreśla, że Solaris jest otwarty na dialog z dwoma związkami.

– Takie rozmowy miały już miejsce wcześniej i prowadziły do porozumień, z których korzystał każdy pracownik. Firma Solaris nigdy nie unikała spotkań, była chętna do rozmów. Organizowanie pikiety przed rozpoczęciem rozmów, na których pracodawcy zostałyby przedstawione stanowiska i postulaty, z pewnością nie jest środkiem, który ma na celu polepszenie warunków pracy i płacy, natomiast szkodzi wizerunkowi firmy, a tym samym również interesowi jej pracowników

– mówi.

Marta Danielewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.