Poznań: Pociągi do Wągrowca są zapchane. W niektórych brakuje klimatyzacji. Koleje Wielkopolskie wiedzą o problemach i kupują nowe pojazdy

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Norbert Kowalski

Poznań: Pociągi do Wągrowca są zapchane. W niektórych brakuje klimatyzacji. Koleje Wielkopolskie wiedzą o problemach i kupują nowe pojazdy

Norbert Kowalski

Zatłoczone pociągi w godzinach szczytu, stare składy i brak klimatyzacji w niektórych pojazdach – tak jeden z naszych Czytelników opisuje podróż Kolejami Wielkopolskimi między Poznaniem a Wągrowcem. Władze spółki tłok tłumaczą... sukcesem, jakim okazała się modernizacja trasy kolejowej.

Chociaż Koleje Wielkopolskie od lat inwestują w nowy tabor, a pasażerowie mogą korzystać z coraz nowocześniejszych pojazdów, jak informuje nasz Czytelnik, nadal można natrafić na stare, zatłoczone pociągi, w których nie ma klimatyzacji. Taka sytuacja ma miejsce m.in. na trasie z Poznania do Wągrowca i z powrotem. To jeden z odcinków wchodzących w skład Poznańskiej Kolei Metropolitalnej. Codziennie kursują tędy 22 pary pociągów. Niejednokrotnie, jak pisze nasz czytelnik, zdarza się jednak, że pociągi w godzinach szczytu są przepełnione lub bez klimatyzacji.

– Przewoźnik często podstawia rano stary, zdezelowany pociąg VT628, który nie ma zainstalowanej żadnej klimatyzacji. Pociąg ten również jest wypuszczany wieczorami z powrotem do Murowanej Gośliny, Skoków i dalej do Wągrowca jako kurs ze stacji Poznań Główny

– informuje nasz czytelnik.

Czytaj też: PKP: Pasażer zasłabł w pociągu. Był reanimowany. Bana dojechała do Poznania z dużym opóźnieniem

Jednocześnie opisuje zdarzenie, do którego doszło kilka dni temu w jednym z pociągów.

– O godz. 21:55 wypuszczono ze stacji Poznań Główny bezprzedziałowy szynobus typu Link z uszkodzoną i nieczynną toaletą, z której zapach ekskrementów był wyczuwalny na pół składu – pisze nasz czytelnik i dodaje: – Dlaczego wiedząc, że pojazd mający istotną usterkę z punktu widzenia pasażera, wypuszcza się go na trasę? Dlaczego nie podstawia się sprawnego pociągu? - pyta pasażer.

Przedstawiciele Kolei Wielkopolskich przyznają, że wiedzą o problemach zgłaszanych przez Czytelnika.

– W przypadku zatłoczenia pojazdów jesteśmy niestety ofiarą własnego sukcesu na odcinku Poznań - Wągrowiec. Przed modernizacją tej linii dziennie korzystało z niej około 500-600 pasażerów. Tymczasem obecnie, w okresach szczytu, jest to nawet 6 tys. osób na dobę. To gigantyczny skok

– wyjaśnia Marek Powidzki, dyrektor pionu technicznego Kolei Wielkopolskich i dodaje: – Tymczasem mamy do dyspozycji 23 szynobusy, które regularnie przechodzą przeglądy techniczne, lecz czasem również zdarzają się awarie, które musimy naprawiać. Staramy się zaspokoić potrzeby podróżnych, ale nasze możliwości są ograniczone.

Dlaczego niedawno zdecydowano się na dzierżawę pociągów bez klimatyzacji i kiedy można się spodziewać większej liczby nowoczesnych szynobusów na tej trasie? M.in. o tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 50% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Norbert Kowalski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.