Bogna Kisiel

Poznań: Plan miejscowy chroni przed niekontrolowaną zabudową. Bardziej potrzebny jest osiedlom Przyjaźni i Kosmonautów niż Pod Lipami

W miejscu, gdzie dziś stoją baraki, które spółdzielnia wykorzystuje na warsztaty, PSM Winogrady chce wybudować dwa niskie bloki. Spółdzielnia złożyła Fot. Łukasz Gdak W miejscu, gdzie dziś stoją baraki, które spółdzielnia wykorzystuje na warsztaty, PSM Winogrady chce wybudować dwa niskie bloki. Spółdzielnia złożyła pisemne zobowiązanie, że nie będą to wieżowce
Bogna Kisiel

Teren obok pętli tramwajowej przy ul. Połabskiej zostanie zabudowany. Co tam powstanie? Jeszcze nie wiadomo. Dawni właściciele wystąpili o zwrot nieruchomości. – Odzyskają ją, ponieważ została zagospodarowana na inne cele niż wskazano w decyzji wywłaszczeniowej – twierdzi Jan Marciniak, prezes PSM Winogrady.

Przy skrzyżowaniu ulic Hercena i Rylejewa realizowana jest inwestycja Murawa Park. W budynku będzie 29 mieszkań i tyle samo miejsc dla aut w hali garażowej.

– Nie mamy nic przeciwko tej inwestycji. Domagamy się tylko, aby wszyscy podlegali tym samym regułom

– zaznacza Jan Marciniak. – Spółdzielnia budując blok, musi zapewnić półtora miejsca postojowego na lokal. Tego wymogu nie postawiono ani inwestycji Murawa Park, ani wcześniej Wechcie, który wybudował apartamentowiec przy ulicy Mieszka I. W efekcie jego mieszkańcy parkują na terenie spółdzielczego osiedla Przyjaźni.

W sąsiedztwie POSUM znajduje się nieruchomość z budynkiem, która należy do spółki Orange. Pojawiły się pogłoski, że firma przygotowuje się do jej sprzedaży. Trudno w tej chwili przewidzieć co w tym miejscu powstanie, bo os. Przyjaźni nie ma planu miejscowego.

– Firma Orange była właścicielem działki przy bloku nr 4 na osiedlu Kosmonautów. Sprzedała ją – przypomina Marciniak. – Nieruchomość była mała, więc jej nabywca wykupił też część działek z domami jednorodzinnymi wzdłuż ulicy Czarna Rola, wyburzył je i teraz stawia bloki.

Zdaniem prezesa, to właśnie te dwa osiedla przede wszystkim potrzebowały i potrzebują planów zagospodarowania, a nie Pod Lipami. Tymczasem poznańscy radni przychylili się do wniosku grupy mieszkańców z bloków wybudowanych przez Atanera, dotyczącego przygotowania planu miejscowego dla os. Pod Lipami.

– Ich celem jest zachowanie jak najdłużej status quo – twierdzi Marciniak. – Nie chcieli budowy sali sportowej przy szkole, zatrzymali nawet na pewien czas jej budowę. Zaskarżyli dojazd do niej od strony północnej, sąd oddalił skargę. A my wyraziliśmy zgodę, aby dojazd odbywał się przez grunt spółdzielni.

Mieszkańcy z budynków Atanera obawiali się też, że na terenie w pobliżu szkoły, na którym stoją baraki, wykorzystywane przez spółdzielnię na warsztaty, PSM Winogrady wybuduje wieżowce. Marciniak złożył pisemne zapewnienie, że będą to co najwyżej dwa niskie bloki.

– Na tym terenie toczy się też kilka postępowań zwrotowych

– mówi Adam Derc z MPU, wskazując na kolejny powód sporządzenia dla tego obszaru planu.

Dawni właściciele starają się o odzyskanie działki z budynkiem przy Słowiańskiej (Przedszkole Wesoły Domek), trzech działek znajdujących się między blokami nr 10, 9 i 11 oraz terenu, na którym znajdują się garaże wraz pasem zieleni będącym częścią parku Gagarina.

Bogna Kisiel

Wszystko co dotyczy Poznania, czym żyją mieszkańcy jest mi bliskie. Pod lupę biorę decyzje władz, działalność miejskich spółek, instytucji, związków międzygminnych. Bacznie wsłuchuję się w głos poznaniaków i radnych. Od lat śledzę rodzącą się aglomerację poznańską, szczególnie rozwój gminy Czerwonak.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.