Poznań: Piotr i Paweł nie zostanie sprzedany? Firma tonie w długach

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Seidler
Marta Danielewicz

Poznań: Piotr i Paweł nie zostanie sprzedany? Firma tonie w długach

Marta Danielewicz

Jak dowiedział się „Głos Wielkopolski” sieć sklepów Piotr i Paweł musi zostać oficjalnie sprzedana do września tego roku. Inaczej nad firmą wisi widmo bankructwa i ogłoszenie upadłości. Spółka założona przez rodzinę Wosiów jest zadłużona.

Długi w bankach, problem z odzyskaniem wierzytelności od franczyzobiorców, a także duże zaległości z wypłatą pieniędzy dla dostawców. Tak wygląda aktualnie sytuacja finansowa spółki Piotr i Paweł. Zakład produkcyjno-handlowy Tropic skierował do Sądu Rejonowego w Słupsku pozew o zapłatę zaległych 48 tys. złotych od sieci Piotr i Paweł.

- Byliśmy dostawcą soków owocowych do sieci Piotr i Paweł. Niestety, przez brak wypłat zaległych należności musieliśmy wstrzymać dostawy, a także skierować sprawę do sądu. Piotr i Paweł kilkukrotnie odraczał termin płatności lub płacił zaledwie kilkaset, na ogół 500 złotych

- mówi Maciej Żuralski, przedstawiciel firmy Tropic.

Podobne roszczenia mają wobec spółki także inni dostawcy z całej Polski - np. zakłady mleczarskie. Ich sprawy prowadzą firmy windykacyjne.

W dalszej części artykułu:

  • Kto oprócz Jeronimo Martins ma interesować się kupnem sieci?
  • Co stanie się ze sklepami Piotr i Paweł po przejęciu sieci?
  • Dlaczego według przedstawicieli firmy, jej sprzedaż wciąż jest przekładana?
Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Danielewicz

Zajmuję się głównie tematyką z zakresu ochrony środowiska, śledzę także rozwój lokalnego biznesu. Tropię afery toksyczne, bacznie obserwuję zmiany w świadomości i prawie dotyczące ochrony środowiska. Z kolei w biznesie podziwiam nowe rozwiązania technologiczne, kibicuję małym i dużym firmom, stosującym się do zasad CSR, piszę o prawach pracownika, a także o tych, którzy o nie walczą.
Prywatnie mam szczęście być właścicielką psa, który został interwencyjnie odebrany z pseudohodowli, lubię dobrą kuchnię, niskobudżetowe podróże po świecie, a także filmy animowane.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.