Poznań: Naukowcy sprzeciwiają się zabudowie Szacht. Inaczej stracimy cenne przyrodniczo stawy, które wyschną jak Rezerwat Żurawiniec

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Marta Danielewicz

Poznań: Naukowcy sprzeciwiają się zabudowie Szacht. Inaczej stracimy cenne przyrodniczo stawy, które wyschną jak Rezerwat Żurawiniec

Marta Danielewicz

Czy z Szachtami może stać się to samo co z Rezerwatem Żurawiniec w Lasku Piątkowskim? Naukowcy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza negatywnie wypowiadają się o możliwości zabudowy poznańskich Szacht. Osiedle mieszkaniowe mogłoby doprowadzić do wyschnięcia wody i utraty walorów przyrodniczych tego miejsca.

Miejska Pracownia Urbanistyczna na zlecenie Urzędu Miasta Poznania opracowała projekt miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego „W rejonie ulicy Mieleszyńskiej” dla terenu Szacht.

Projekt nie spotkał się z aprobatą mieszkańców osiedli Fabianowo-Kotowo, Świerczewo, ani miejskich radnych: Marka Sternalskiego, Pawła Sowy, Doroty Bonk-Hammermeister.

Czytaj: Szachty w Poznaniu zostaną zabudowane? Pomysłowi sprzeciwiają się także miejscy radni

Wręcz przeciwnie – stoją oni na stanowisku, że tak bliska zabudowa sprawi, że Szachty stracą swój unikalny klimat. Pocegielniany zespół glinianek to unikatowy teren w skali miasta, a zgodnie z projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego najbliższe zabudowania mają być oddalone od stawów zaledwie kilkadziesiąt metrów. Jeszcze bliżej ma pojawić się infrastruktura - drogi, czy parkingi.

Miejska Pracownia Urbanistyczna na zlecenie Urzędu Miasta opracowała projekt miejscowych planów zagospodarowania „W rejonie ulicy Mieleszyńskiej” dla
Robert Woźniak Miejska Pracownia Urbanistyczna na zlecenie Urzędu Miasta opracowała projekt miejscowych planów zagospodarowania „W rejonie ulicy Mieleszyńskiej” dla terenu Szacht. Projekt nie spotkał się z aprobatą mieszkańców, ani miejskich radnych.

Wizja lokalna na Szachtach: zabudowa zabierze wodę

Wątpliwości co do projektu mpzp zgłosiła także zastępczyni prezydenta Poznania, Katarzyna Kierzek-Koperska, a także naukowcy z UAM, którzy w sobotę przeprowadzili tam wizję lokalną. Uważają oni, że planowane wprowadzenie zabudowy mieszkaniowej w sąsiedztwie doliny Strumienia Junikowskiego będzie miało niekorzystny wpływ na zachowanie układów przyrodniczych i walorów krajobrazowych Szacht.

Reportaż: Poznań: Szachty mogą stracić swój sielski klimat na rzecz rozbudowy miasta i nowych mieszkań

- Zabudowa terenu w pobliżu stawów zabije wszelką bioróżnorodność, która tam jest – mówi architetka krajobrazu, Aneta Mikołajczyk z Koalicji ZaZieleń Poznań. – Tak bliskimi zabudowaniami zniszczymy istniejącą tam przyrodę, powstanie lej depresyjny.

Naukowcy dostrzegają jeszcze inne zagrożenie, które może nieść za sobą powstanie nowego osiedla wielorodzinnego na powierzchni 173 hektarów.

– Bliska zabudowa może sprawić obniżenie się zwierciadła wód podziemnych, które nawadniają stawy, osuszenie gruntów i przyspieszenie procesu zarastania zbiorników – mówi Dawid Abramowicz, wieloletni radny Świerczewa i członek Pracowni Dydaktyki Geografii i Edukacji Ekologicznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.

– Stosunki wodne w tej części zlewni Strumienia Junikowskiego niewątpliwie ulegną pogorszeniu, w tym zaburzeniu ulenie sposób zasilania wodami podziemnymi zbiorników bezodpływowych, które w większości występują na Szachtach. Należy więc odstąpić od planów zabudowy w okolicy strumienia i zamiast tego wprowadzić na nowo na tych terenach użytek ekologiczny, który obowiązywał tu do 2001 roku.

Abramowicz od lat stara się o jego przywrócenie. – Użytek wyznaczałby pewną granicę możliwej zabudowy.

Szachty wyschną jak Żurawiniec?

Przyrodnicy uważają, że gęsta, wielorodzinna i usługowa zabudowa może doprowadzić do podobnej degradacji stawów, jak to miało miejsce w Rezerwacie Żurawiniec. – To analogiczna sytuacja. Na Szachtach także doszłoby do zaburzenia gospodarki wodnej – mówi Abramowicz.

Zdaniem prof. Jana Przybyłka z Instytutu Geologii UAM konieczne jest przeprowadzenie badań geotechnicznych. – Bez takich badań, po budowie osiedla, stawy mogą wyschnąć – potwierdza.

Przyczyną degradacji Żurawińca była bowiem intensywna zabudowa w sąsiedztwie Lasku Piątkowskiego. Woda opadowa trafiała do kanalizacji deszczowej, zamiast do gruntu. Doprowadziło to do całkowitego wysuszenia rezerwatu i śmierci roślin.

Bagienny teren z torfowiskiem niemal całkowicie wysechł, bo pojawił się problem z jego nawadnianiem. Rewitalizacja rezerwatu i naprawa błędów urbanistów trwa od kilku lat i kosztuje kilka milionów złotych.

---------------------
Skąd jest taki widok na Poznań? Wieża widokowa na Szachtach oficjalnie otwarta:
Marta Danielewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.