Poznań: Master class, czyli broadwayowska lekcja w Teatrze Muzycznym

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Marek Zaradniak

Poznań: Master class, czyli broadwayowska lekcja w Teatrze Muzycznym

Marek Zaradniak

W Teatrze Muzycznym w Poznaniu trwają przygotowania do premiery musicalu „Pippin” w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego. Zapowiedziano ją na 7 września. W związku z tym w teatrze odbyły się warsztaty dla aktorów z pracującym na Broadway’u producentem, aktorem i instrumentalistą Andrzejem Dankiem.

Warsztaty dotyczyły piosenek z „Pippina”, ale także z „Gypsy” z „Jeckyll and Hyde” i z „Sister Act”. Wzięli w nich udział Ewa Kłosowicz, Oksana Hamerska, Radosław Elis, Patryk Kośnicki i Maciej Zaruski.

- Z dyrektorem Przemysławem Kieliszewskim poznaliśmy się rok temu. Zaproponował, bym przyjechał do Poznania, opowiedział o pracy na Broadway’u, spotkał się z kilkoma aktorami i popracował z nimi nad konkretnymi piosenkami. Oczekiwałem od nich otwartości i tego, że przyjmą moje sugestie i uwagi - mówi Andrzej Danek.

- Sam nie uważam, że jestem wyrocznią, ale mam swój punkt widzenia i wiedzę wynikające z ponad 10 lat doświadczeń. Uważam, że każdy ma prawo do interpretacji tak jak czuje. To moje pierwsze spotkanie z polskimi aktorami.

W maju miał wykład na Akademii Muzycznej w Łodzi, ale był on adresowany do studentów. - Dziś oprócz klasycznego brzmienia Broadway’u szczególnie w nowszych musicalach pojawiają się hip hop i elektronika. Muzyka ewoluuje, twórcy szukają nowych brzmień - dodaje Andrzej Danek.

Andrzej Danek tłumaczył jak dzisiaj  śpiewa się na Brodway’u i jakie zmiany warto wprowadzać na polskich scenach
Łukasz Gdak Ewa Kłosowicz prezentowała swoje umiejętności wokalne, a Andrzej Danek dawał jej wskazówki, jak zmienić niektóre interpretacje

Andrzej Danek pochodzi z Wrocławia. 18 lat temu wyemigrował, aby studiować w Nowym Jorku. Wcześniej tutaj studiował fizykę, ale muzyka zawsze była mu bliska.

- Los chciał, że na jednych z warsztatów, w których uczestniczyłem poznałem wykładowcę, kompozytora i wokalistę z Nowego Jorku. Ty przypominasz mnie w młodości - mówił. Powiedziałem mu, że chciałbym uczyć się w Nowym Jorku. Poznać nie tyle jazz co soul i ambitny pop i on rekomendował mnie do wokalisty Grega Clarka, który jak się okazało śpiewał z Michaelem Jacksonem - wspominał Andrzej Danek.

- Jego charyzma sprawiała, że skupiał wokół siebie wielu ludzi. Niestety zmarł przedwcześnie w wieku 42 lat. Szybko przekonałem się jednak, że jego nazwisko wiele znaczy w tamtejszym środowisku wiele.

W 2010 roku zagrał w musicalu „Memphis”. A wszystko zaczęło się jeszcze na II roku studiów na Uniwersytecie miasta Nowy Jork kiedy ktoś zaproponował Andrzejowi, by wystąpił w jednym z musicali jako aktor.

Andrzej Danek tłumaczył jak dzisiaj  śpiewa się na Brodway’u i jakie zmiany warto wprowadzać na polskich scenach
Łukasz Gdak Artyści z Teatru Muzycznego zadawali pytania dotyczące współczesnych form musicalowych

- Nie znałem tego musicalu, ale poszedłem. Czekały mnie dwa miesiące obowiązkowych prób. Atmosfera była fajna, a grając zarabiałem dodatkowe pieniądze, co dla mnie jako studenta było ważne. Potem przez całe wakacje graliśmy w Haarlemie. Po „Memphis” zagrałem w musicalach „Motown” i „Violet”, a ostatnio w „Colour of Purple” - mówi Andrzej Danek. - Natomiast już w te wakacje pracowałem jako associate supervisor w projekcie „Szekspir w Central Parku” przy przedstawieniu „Wiele hałasu o nic”. Obsada była afroamerykańska, a muzykę skomponował mój przyjaciel, dzięki któremu znalazłem się na Broadway’u.

O swoich wrażeniach z warsztatów mówią soliści Teatru Muzycznego, Radosław Elis i Ewa Kłosowicz:

Radosław Elis: - Po warsztatach z Andrzejem Dankiem mam jak najbardziej pozytywne wrażenia. Trochę te zajęcia sprowadziły mnie na ziemię. Przygotowałem Song Karola z musicalu „Pippin” i nad nim pracowaliśmy. Uwagi Andrzeja były i będą pomocne zarówno dla mnie jak i dla reżysera Jerzego Jana Połońskiego, który także był obecny na warsztatach, bo okazało się, że o niektórych rzeczach zapomnieliśmy i trzeba będzie do nich wrócić. Te warsztaty bardzo mnie ubogaciły.

Ewa Kłosowicz: - Te warsztaty były lepsze niż się spodziewałam. Andrzej zaskoczył mnie swoimi metodami pracy, a szczególnie brakiem krytyki, co było motywujące. Podczas wykładu opowiedział o Broadway’u, a potem odbywał zajęcia z każdą z pięciu osób. Ja byłam jako pierwszą, więc poświęcił mi dużo czasu. Wyjaśniał bardzo dokładnie o co mu chodzi. Każda moja kolejna próba była analizowana i chwalona. Andrzej zachowywał się bardzo swobodnie, ale dzięki temu my też nie czuliśmy stresu. To otwarty umysł. Widać było, że nie był spięty, tworzył na bieżąco. Starał się, aby każdy z nas był artystycznie dopieszczony.

Marek Zaradniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.