Poznań: Marokańczyk zaatakował nożem poznaniankę na Jeżycach. "Wy ku*wy Polki. Pozabijam was". Ranił ją nożem, teraz stoi przed sądem

Czytaj dalej
Fot. NK
Norbert Kowalski

Poznań: Marokańczyk zaatakował nożem poznaniankę na Jeżycach. "Wy ku*wy Polki. Pozabijam was". Ranił ją nożem, teraz stoi przed sądem

Norbert Kowalski

Marokańczyk Fuad F. w sierpniu 2018 roku zaatakował nożem na poznańskich Jeżycach Katarzynę K. i groził jej koledze. On sam nie przyznaje się jednak do winy twierdząc, że bronił się przed kradzieżą telefonu. W sądzie trwa proces Fuada F. We wtorek zeznawała sama zaatakowana Katarzyna K.

Poznańska prokuratura oskarżyła Fuada F. o narażenie Katarzyny K. na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia i usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na jej zdrowiu. Ponadto Fuad F. usłyszał zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Adama G. (kolega Katarzyny K.) oraz grożenia mu pozbawieniem życia i zdrowia. Jak doszło do tej sytuacji?

Czytaj też: Poznań: Pieszy śmiertelnie potrącony na autostradzie A2. Skąd się wziął na jezdni?

Wszystko wydarzyło się w nocy z 14 na 15 sierpnia 2018 roku około godziny 2 na Jeżycach. Wtedy to Fuad F. poprosił o zamówienie taksówki.

– Stał przy przystanku autobusowym i zaczął krzyczeć „taxi, taxi”. Dał mi swój telefon i próbowałam wezwać taksówkę. Kiedy wybrałam numer telefonu i zaczęłam przechodzić na drugą stronę ulicy, by zobaczyć na jaki adres wezwać taksówkę, Adam krzyknął „uciekaj”

– zeznawała we wtorek w sądzie Katarzyna K.

Czytaj też: Nożownicy atakują coraz częściej. Najpierw sprzeczka lub alkohol, potem furia i machanie nożem na oślep. W końcu zabójstwo

W tamtym momencie Fuad F. wyjął scyzoryk. Kiedy Katarzyna i jej kolega zaczęli uciekać, Marokańczyk ruszył za nimi w pościg. W jego trakcie Katarzyna K. poczuła, jak początkowo myślała, uderzenie pięścią w plecy, które okazało się ciosem nożem, jaki zadał jej Fuad F. Katarzyna K. razem z Adamem G. wbiegli na strzeżony parking przy ul. Kraszewskiego. Tam Fuad F. miał zadać leżącej na ziemi Katarzynie kolejne ciosy.

– W ogóle nie wiedziałam, że dostałam cios czymś ostrym. Myślałam, że to była zaciśnięta pięść. Ale kiedy wbiegłam na parking i zaczęłam uderzać ręką o szybę budynku stróża parkingowego, zobaczyłam krew – zeznawała Katarzyna K.

Sprawdź też: Marokańczyk zaatakował nożem poznaniankę. W sądzie ruszył jego proces. On sam nie przyznaje się do winy

I dodawała: – Jak leżałam na ziemi słyszałam pojedyncze słowa m.in. „Wy ku*wy Polki. Pozabijam was”. On (Fuad F. - dod. red.) mówił to w przerwach między słowami, które rzucał w swoim języku.

Kobiecie próbował pomagać Adam G., który starał się odciągnąć od niej napastnika. W tym momencie Fuad F. miał zacząć wymachiwać nożem na wysokości jego głowy i klatki piersiowej. Całe zdarzenie zostało przerwane dopiero po przyjeździe policji. Proces Fuada F. ruszył w kwietniu tego roku w poznańskim Sądzie Okręgowym.

Zobacz też: Poznań: Nielegalnie składowali niebezpieczne odpady zagrażające życiu i zdrowiu. Ruszył proces ośmiu osób

– Mój klient przyznał się, że uczestniczył w zajściu, ale twierdzi, że nie miał zamiaru zrobić krzywdy i spowodować ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – mówi mecenas Jakub Antkowiak, obrońca Fuada F.

Norbert Kowalski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Dariusz Niszewski

Marokańczyk jest w Polsce gościem. Swoje zachowanie powinien kontrolować dwa razy bardziej niż Polak. Ale niezależnie od narodowości za użycie noża w jakimkolwiek konflikcie , no może z wyjątkiem obrony własnej przed atakiem powinna być kara więzienia. Po jej odbyciu Marokańczyk powinien być wydalony z Polski do Maroka z dożywotnim zakazem pobytu w krajach UE.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.