Poznań: Małgorzata i Alfred Warzywodowie przeszli na emeryturę. Lekarze podziękowali im za wiedzę, pacjenci za leczenie i serce

Czytaj dalej
Fot. Paweł F. Matysiak
Marta Żbikowska

Poznań: Małgorzata i Alfred Warzywodowie przeszli na emeryturę. Lekarze podziękowali im za wiedzę, pacjenci za leczenie i serce

Marta Żbikowska

Poznali się w szpitalu klinicznym przy ul. Szpitalnej, gdzie... myli okna na chirurgii w ramach prac społecznych. Potem wszystko robili już razem: studiowali, pracowali, wypoczywali. W środę oboje przeszli na emeryturę. Razem. Sala wykładowa ledwie pomieściła tych, którzy chcieli im podziękować. Byli wśród nich współpracownicy, byli uczniowie, a przede wszystkim pacjenci i ich rodzice.

Proszę sobie zarezerwować czas 30 maja. O godzinie 13, w sali wykładowej przy Szpitalnej będziemy mieli uroczystość – usłyszałam od rodziców małych pacjentów z niewydolnością nerek. – Chcemy pożegnać doktora Alfreda Warzywodę, który przechodzi na emeryturę. Musimy mu podziękować, bo nie tylko uratował nasze dzieci, ale pomógł przetrwać te trudne miesiące oczekiwania na przeszczep nerki – tłumaczyli rodzice. Udałam się na Szpitalną. Rzeczywistość przerosła moją wyobraźnię.

Poznań: Małgorzata i Alfred Warzywodowie przeszli na emeryturę. Lekarze podziękowali im za wiedzę, pacjenci za leczenie i serce
Paweł F. Matysiak

Nie było to zwykłe pożegnanie. Sala Wykładowa Szpitala Klinicznego UMP im. Jonschera pękała w szwach. Na miejscu okazało się, że na emeryturę zdecydowało się przejść dwoje lekarzy Warzywodów.

– Oni od zawsze byli razem, razem studiowali, razem pracowali i teraz razem zdecydowali się zakończyć zawodową karierę

– mówi przyjaciel lekarskiego małżeństwa, dr Małgorzaty Warzywody, radiologa oraz pediatry Alfreda Warzywody.

– My poznaliśmy się jeszcze wcześniej niż na studiach i to właśnie tu, przy Szpitalnej – przyznał dr Alfred Warzywoda. – Jeszcze przed przyjęciem na uczelnię medyczną braliśmy udział w czynie społecznym. Dzięki temu, że razem myliśmy te okna na chirurgii, praca ta nie wydawała mi się taka nieprzyjemna.

Wspomnienia zdominowały pierwszą część spotkania. Przyjaciele z czasów studiów, byli i obecni współpracownicy, nauczyciele i uczniowie – przypominali wydarzenia ze swojego życia, w których istotną rolę odegrał doktor Warzywoda lub jego żona. – Z Fredem spotkaliśmy się na studiach, choć mogliśmy wcześniej – mówi profesor Andrzej Oko, szef Kliniki Nefrologii UMP w Szpitalu Klinicznym im. H. Święcickiego przy ul. Przybyszewskiego w Poznaniu.

– Właśnie dowiedziałem się, że Fred urodził się i mieszkał na Chwaliszewie. Ja zaraz obok, bo przy Dominikańskiej, ale my ze Starego Rynku nie chodziliśmy na Chwaliszewo z wiadomych powodów

– żartował profesor Oko.

– Z Małgorzatą i Fredem byliśmy w jednej grupie na studiach – wspomina prof. Aldona Siwińska, kierownik Kliniki Pediatrii UMP w Szpitalu Klinicznym im. Jonschera. – To znamienne, że Małgorzata była na naszym roku starostą ds. ekonomicznych, a Fred starostą ds. nauki.

Lekarze, którzy znają małżeństwo Warzywodów przyznają, że to para, która doskonale się uzupełniała. – Oprócz pracy, mieli swoje wspólne pasje, a także indywidualne zainteresowania, które starali się realizować – mówi przyjaciel pary. – Małgorzata uwielbiała fotografować ptaki, a Fred fotografował Małgorzatę robiącą zdjęcia ptaków – mówi z przymrużeniem oka prof. Siwińska.

Prowadzący z prof. Siwińską spotkanie profesor Jacek Zachwieja to jeden z najbliższych współpracowników doktora Alfreda Warzywody. – Fred był zawsze przykładem wielkiego lekarza i wielkiego człowieka, ważnego przede wszystkim dla pacjentów, podziękowania należą mu się za to, co zrobił dla dzieci, ale też dla nas lekarzy, pielęgniarek – mówi prof. Jacek Zachwieja, szef Kliniki Nefrologii Pediatrycznej UMP.

Poznań: Małgorzata i Alfred Warzywodowie przeszli na emeryturę. Lekarze podziękowali im za wiedzę, pacjenci za leczenie i serce
Paweł F. Matysiak

Spotkanie w sali wykładowej profesor Zachwieja rozpoczął prezentując zdjęcie, na którym doktor Warzywoda z troską pochyla się nad dializowanym dzieckiem. – Wiedzą państwo, kiedy zostało zrobione to zdjęcie? – zapytał i zaraz rozwiał wątpliwości tych, którzy zaczęli już przeszukiwać zakamarki pamięci. – Dzisiaj o godzinie siódmej rano – wyjaśnił prof. Zachwieja. – Bo to jest właśnie cały Fred. Kiedy rano wizytowałem klinikę, ze zdziwieniem zobaczyłem, jak Fred z szacunkiem i zaangażowaniem pochyla się nad pacjentem w ostatnim dniu swojej pracy.

Doktor Małgorzata Warzywoda to niekwestionowany autorytet w dziedzinie radiologii. Jej wiedzy, umiejętnościom, pracowitości i ogromnemu zaangażowaniu wiele zawdzięcza poznańska radiologia pediatryczna.

– Trudno przecenić to, co przekazała nam doktor Warzywoda

– mówi doktor Katarzyna Jończyk-Potoczna kierująca obecnie Zakładem Radiologii Pediatrycznej.

– Zdecydowanie to doktor Warzywoda wprowadziła nas w erę ultrasonografii – mówi dr Paweł Daszkiewicz, dyrektor Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu im. Jonschera. – Żałuję, że z naszego szpitala zdecydowali się odejść tacy wspaniali lekarze, ale jest to ich decyzja i pozostaje nam ją uszanować. Ja rozmawiałem z nimi i oni wiedzą, że gdyby tylko dalej chcieli służyć naszym pacjentom, to taka możliwość jest.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Żbikowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.