Poznań: Dlaczego mężczyzna spadł do szybu windy na os. Piastowskim? Mieszkańcy mają w tej sprawie swoje zdanie

Czytaj dalej
Fot. Igor Chudziński
Igor Chudziński, Fryderyk Kaczmarek

Poznań: Dlaczego mężczyzna spadł do szybu windy na os. Piastowskim? Mieszkańcy mają w tej sprawie swoje zdanie

Igor Chudziński, Fryderyk Kaczmarek

27 sierpnia 2019 w bloku nr 36 na osiedlu Piastowskim w Poznaniu doszło do tragicznej śmierci 76-letniego mężczyzny, który wpadł do szybu windy. Okoliczności zdarzenia wciąż pozostają zagadką, a wersje mieszkańców i spółdzielni mieszkaniowej są różne. Znamy nowe fakty dotyczące przebiegu wydarzeń, w których śmierć poniósł mieszkaniec osiedla Piastowskiego w Poznaniu. Czy możliwe jest, że otworzył windę i wpadł do szybu? Co o tej wersji sądzi ekspert od działania i montażu wind?

Śmierć mężczyzny wstrząsnął mieszkańcami bloku na os. Piastowskim. Ci, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że winda, w której doszło do wypadku, od dawna nie działała w pełni sprawnie.

– Ta winda była wyjątkowo awaryjna, problemy były z nią praktycznie zawsze i staraliśmy się je zgłaszać na bieżąco

– mówi nam jedna z mieszkanek bloku nr 36 na os. Piastowskim. – Wiele razy zdarzało się tak, że drzwi się otwierały, a windy nie było i tylko przez czujność osób, które to spotykało do takiej tragedii nie doszło wcześniej – dodaje.

Zobacz też: Poznań: Nie żyje mężczyzna, który wpadł do szybu windy na os. Piastowskim

Śmierć w szybie windy: Nowe fakty


Wszyscy mieszkańcy bloku, z jakimi rozmawialiśmy, są zgodni co do tego, jak mogło dojść do wypadku. Ich zdaniem drzwi do windy się otworzyły, mężczyzna nie zwracając uwagi na to, czy winda jest w środku czy nie, po prostu wszedł i wpadł do szybu.

– Dodatkowo do tragedii doszło, gdy w Poznaniu szalała burza. Być może to też miało jakiś wpływ – dodaje kolejna z mieszkanek.

Zupełnie inny przebieg wydarzeń przedstawiają jednak przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych”, która zarządza blokami m.in. na os. Piastowskim.


– Najprawdopodobniej mężczyzna jadąc windą, która uległa awarii i zatrzymała się między piętrami, próbował sam się z niej wydostać, nie czekając na przyjazd firmy konserwujące

j – mówi „Głosowi” Julia Tritt, rzecznik spółdzielni i dodaje: – Kierownictwo osiedla przekazało policji całą niezbędną dokumentację.

Jak przyznaje przedstawicielka spółdzielni, feralnego dnia odnotowano trzy zgłoszenia o awarii windy.

- Każdorazowo w takich sytuacjach na miejsce przyjeżdża firma konserwująca dźwig, która sprawdza, czy nadaje się on do dalszego użytku. W tej sytuacji również tak było – podkreśla Julia Tritt.

Policja na razie nie chce ujawniać żadnych szczegółów dotyczących przebiegu wydarzeń.

– Śledztwo wciąż trwa, wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia. Sprawdzamy, czy był to nieszczęśliwy wypadek czy może ktoś ponosi odpowiedzialność za śmierć tego człowieka

- mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Śmierć w windzie: Opinia eksperta


Czy możliwe jest, jak twierdzą mieszkańcy, że mężczyzna otworzył drzwi i wpadł do szybu windy? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do przedstawiciela poznańskiej firmy, która zajmuje się montażem i konserwacją wind.

– W automatycznych windach (do szybu takiej windy wpadł mężczyzna na os. Piastowskim – dop. red.) to kabina wymusza na drzwiach mechanizm otwierający. Zatem niemożliwe jest, by drzwi automatyczne otworzyły się, gdy nie ma kabiny – przekonuje ekspert.

Prawdziwy przebieg wypadku poznamy dopiero po zakończeniu śledztwa prowadzonego w tej sprawie.

Igor Chudziński, Fryderyk Kaczmarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.