Poznań: Basen na Łazarzu powstanie w parku Kasprowicza. "Jesteśmy rozczarowani decyzją miasta"

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Marta Danielewicz, Igor Chudziński

Poznań: Basen na Łazarzu powstanie w parku Kasprowicza. "Jesteśmy rozczarowani decyzją miasta"

Marta Danielewicz, Igor Chudziński

Kryta pływalnia w parku Kasprowicza powstanie i to w tym miejscu, gdzie chce tego miasto. Włodarze Poznania nie zmienili swojego zdania i odrzucili propozycję Rady Osiedla Święty Łazarz, która zakładała ulokowanie basenu przy ul. Reymonta, bez szkody dla terenów zielonych.

Historia budowy krytej pływalni w parku Kasprowicza sięga 2015 roku. Wtedy to w Poznańskim Budżecie Obywatelskim zwyciężył projekt budowy toru wrotkarskiego w parku Kasprowicza. Wówczas Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji, zarządca tego terenu, poszerzyły projekt także o budowę krytej pływalni.

Jednak taka decyzja spotkała się z głośnym sprzeciwem mieszkańców Łazarza, a także społeczników i ekologów. Pod budowę toru i krytej pływalni w parku ściętych miało zostać prawie 300 drzew. Zniknąć też miał ogród społeczny prowadzony przez Kolektyw Kąpielisko.

Reportaż o parku Kasprowicza: Park Kasprowicza w Poznaniu: Coraz mniej parku w... parku? Miało być zoo, było lądowisko i wesołe miasteczko. Będzie pływalnia i tor

Ostatecznie zastępca prezydenta Poznania Bartosz Guss zdecydował, że tor w parku Kasprowicza powstać nie może.

Basen na Osiedlu Piastowskim w Poznaniu
Łukasz Gdak W grudniu 2019 roku miasto podczas jednej z komisji Rady Miasta potwierdziło koncepcję budowy obiektu w parku Kasprowicza, niedaleko pływalni letniej.

- Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania wprowadza w parku Kasprowicza limit zabudowy do 10 proc. - tłumaczył na naszych łamach Bartosz Guss.

Ale pomysł budowy krytej pływalni pozostał. W grudniu 2019 roku miasto podczas jednej z komisji rady miasta potwierdziło koncepcję budowy obiektu w parku Kasprowicza, niedaleko pływalni letniej.

Pływalnia kryta w parku Kasprowicza

- O budowę basenu zabiegaliśmy, jako rada i mieszkańcy Łazarza, od lat. W tej części miasta brakuje takiego całorocznego, nowoczesnego obiektu, który służyłby przede wszystkim dzieciom. Jego lokalizacja w miejscu dawnego lodowiska, czyli w parku, na terenie, który nie jest uporządkowany wydaje się idealna

- mówi Łukasz Mikuła, radny miejski z KO.

Nie do końca z tą lokalizacją zgadza się aktualna Rada Osiedla Święty Łazarz, która zorganizowała wizję lokalną z wiceprezydentem Bartoszem Gussem, radnymi i urzędnikami, przekonując, że inwestycję tę powinno się ulokować na skraju parku przy ul. Reymonta, w miejscu istniejącego parkingu, nie w samym parku.

Czytaj więcej:

Dziś już wiemy, że decydenci nie zmienili swojego zdania i odrzucili propozycję rady osiedla.

- Jesteśmy rozczarowani decyzją zarządu miasta - mówi Andrzej Janowski, przewodniczący Rady Osiedla Święty Łazarz. I dodaje: - Nasza propozycja była lepsza, bo kompromisowa. Chcieliśmy, by budowa basenu odbyła się bez szkody dla zieleni. Przemawiały za nią też argumenty urbanistyczne, bo lepiej jest wybudować basen blisko ruchliwej ul. Reymonta, separując go od parku. Uważamy, że propozycja miasta nie jest dobra, a samo miasto ma dość słabe argumenty na to, by ją obronić. Wydaje się, że na tym etapie, gdy projekt jest już gotowy, miasto nie chce się już z niego wycofywać, by nie rozpisywać nowego projektu - podsumowuje.

- Miejscy architekci przy opracowywaniu projektu brali tę lokalizację pod uwagę, ale ostatecznie stwierdzili, że jest problem ze spełnieniem wszystkich wymogów technicznych. Obiekt byłby zbyt ściśnięty i za blisko pasa drogowego

- tłumaczy z kolei Mikuła.

Joanna Żabierek, rzecznika prezydenta Poznania potwierdza, że zmiany projektowe wiązałyby się z wyższymi kosztami, ale zaznacza też, że lokalizacja w parku jest optymalna.

- Z jednej strony pozwala na uporządkowanie zaniedbanego terenu, z drugiej natomiast na zachowanie najbardziej cennych przyrodniczo drzew, rosnących na obrzeżu działki - mówi. Podkreśla też, że proponowana lokalizacja rady osiedla w 1/3 znajduje się w rękach Skarbu Państwa, nie miasta, co uniemożliwiłoby zorganizowanie drogi przeciwpożarowej oraz wyjazdu z parkingu znajdującego się w sąsiedztwie.

- Z uwagi na decyzję o rezygnacji z toru wrotkarskiego możliwe było przesunięcie budynku pływalni w głąb działki 20/31, co pozwoliło na zachowanie 44 cennych przyrodniczo drzew – lip i klonów. Natomiast na terenie, na którym zlokalizowany miał być tor wrotkarski, uchroniono przed wycinką 103 drzewa, co daje łącznie 147 drzew mniej przeznaczonych do wycinki

- mówi J. Żabierek.

Pływalnia kryta w budynku Olimpii? Tam będzie centrum sztuk walki

W międzyczasie pojawiła się jednak trzecia lokalizacja basenu. Mieszkańcy Łazarza, a także sąsiedniego Grunwaldu wskazują, że budynek pływalni Olimpii przy ul. Taborowej, które miasto niedawno otrzymało od wojewody wielkopolskiego, można by wyremontować. Miasto jednak tego nie planuje.

- Obiekt Olimpii przy projekcie budowy pływalni nie był brany pod uwagę, bo budynek nie należał do miasta. Dziś władze obawiają się, że powtórzyłaby się sytuacja z budową basenu na os. Piastowskim, gdzie stary budynek trzeba było ostatecznie wyburzyć i budować od nowa - tłumaczy Łukasz Mikuła. I dodaje: - Co więcej, w Olimpii jest baza treningowa judo, gdzie uczęszcza 150 osób. Dlatego centrum sportów walki to dobry pomysł.

- Rozwiązaniem tańszym i dającym szansę na szybszą realizację jest budowa nowej pływalni - dodaje J. Żabierek.

W ramach inwestycji planuje się nasadzenie w otoczeniu pływalni 321 drzew liściastych oraz 2 600 sztuk traw ozdobnych.

Marta Danielewicz, Igor Chudziński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.