Pożar w Świętochłowicach: 1 osoba nie żyje, 9 osób ewakuowanych. Nie wszyscy wrócili

Czytaj dalej
Fot. Sonia Cichoń
KD

Pożar w Świętochłowicach: 1 osoba nie żyje, 9 osób ewakuowanych. Nie wszyscy wrócili

KD

Pożar w Świętochłowicach. Do tragicznego pożaru doszło w bloku przy ul. Wyzwolenia w Świętochłowicach. W pożarze zginął 65-letni mężczyzna. Dziewięć osób ewakuowano. Dwie rodziny poszkodowane w wyniku pożaru nie mogły powrócić do swoich mieszkań. Jedna z ofiar już ma nowe mieszkanie.

Pożar w Świętochłowicach wybuchł w Nowy Rok przed godz. 15. Na drugim piętrze trzykondygnacyjnego budynku mieszkalnego najprawdopodobniej przyczyną pożaru było zaprószenie od niedopałka.

- Ogień zajął też podłogę mieszkania na drugim piętrze, przez co przepalił się strop, którego część runęła i spadła do mieszkania poniżej - relacjonuje sierż. Marcin Michalik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach.

W pożarze zginął 65 - letni mężczyzna, mieszkaniec kamienicy. Przyczyną jego śmierci najprawdopodobniej było zaczadzenie tlenkiem węgla. 9 osób trzeba było ewakuować.

- Cztery osoby mogły wrócić do swoich mieszkań, dwoje poszkodowanych znalazło tymczasowe schronienie u rodziny, kolejne trzy osoby nocują w środowiskowym domu samopomocy - informują pracownicy Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

AKTUALIZACJA:
Z Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Lokalowej płyną pozytywne informacje:

- W mieszkaniu na parterze przeprowadzona została wizja lokalna i według zapewnień moich współpracowników w przyszłą środę lub czwartek mieszkańcy będą mogli powrócić do swojego lokalu. Jedno z pomieszczeń musi ram zostać osuszone. Mężczyzna, który zamieszkiwał pod lokalem, w którym został zaprószony ogień otrzymał już nowe lokum, o podobnym standardzie, przy ulicy Chopina, które jest gotowe do zamieszkania. Przyjął je z radością - mówi Robert Błaszczyk, prezes MPGL.

W najbliższych dniach Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Lokalowej zajmie się przydzieleniem poszkodowanym rodzinom mieszkań zastępczych.

- Osobom poszkdowanym będzie udzielona wszelka niezbędna pomoc, zarówno finansowa jak i rzeczowa - mówi rzecznik prasowy Urzędu Miasta Świętochłowice Krzeysztof Maciejczyk. - Zostanie im przyznane mieszkania zastępcze. Aż do tego czasu mogą pozostać w środowiskowym domu samopomocy.

Jak się dowiedzieliśmy, 2 rodziny poszkodowane w wyniku pożaru nie mogły powrócić do swoich mieszkań. Jedna z nich znalazła schronienie u krewnych, druga natomiast korzysta z lokalu tymczasowego przyznanego przez Ośrodek Pomocy Społecznej.

- 2 osoby mieszkające na parterze budynku nie mogły powrócić do swojego mieszkania, ponieważ został tam wyłączony prąd, dlatego zdecydowali, że przenocują w Ośrodku Pomocy Społecznej. Dziś już powinni wrócić do swojego lokalu - mówi st. kpt. Piotr Skóra - dowódca jednostki ratowniczo - gaśniczej w PSP Świętochłowice.

Druga rodzina w najbliższych dniach otrzyma od gminy mieszkanie zamienne.

- Poszkodowani mają wyżywienie, nocleg oraz pomoc materialną. OPS organizuje dla nich także środki higieny. W ciągu kilku dni gmina znajdzie dla nich mieszkanie zamienne - informuje Krzysztof Maciejczyk, rzecznik prasowy świętochłowickiego magistratu.

Nadal nie wiadomo od czego nastąpiło zaprószenia ognia. Gaszenie pożaru trwało 5 godzin i 13 minut.


*Najpiękniej oświetlone miasto na święta. Które? ZOBACZ TUTAJ
*Niesamowite zdjęcia nocne Katowic. Tomasz Kozioł pokazał Katowice, jakich nie widzieliście [ZDJĘCIA]
*Morderstwo w Katowicach na Tysiąclecia: Marta wołała o pomoc. Przed kim uciekał Dawid?
* Szalony kierowca toyoty yaris z Będzina zajeżdża drogę i strzela! [FILM Z KAMERKI, ZDJĘCIA]
*Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

KD

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

lokator

Yhh na parterze mieszkają 3 osoby. Ja wraz z rodzicami. Dzisiaj się dowiedzieliśmy, że prądu nie będzie, a ściany mokre. Meble ciągną wilgoć. Między pierwszym, a drugim pietrem nie ma w ogóle stropu/podłogi. Ciężko w mokrym, zagrzybialym, bez prądu przebywać mając astmę;) Ja nie nocuje w OPS, tylko rodzice. To już drugi pożar w tym budynku. Sprostujcie sobie artykuł. Do tego mieszkania można wrócić, ale po remoncie i wysuszeniu. To będzie trwało miesiąc... jak nie lepiej, do tego strach tam już mieszkać po drugim pożarze. I gdzie sie podziac? Woda zz sufitu leciała po żarówkach do wiadra:/ I dzisiaj niby mają włączyć prąd?:/ Dowiedzieliśmy się, że może po weekendzie włącza prąd;) Sprostujcie proszę;)

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.