Poseł Adam Szłapka, nowy przewodniczący Nowoczesnej: Popełnialiśmy błędy, chcemy odbudować wiarygodność naszej partii [WYWIAD]

Czytaj dalej
Fot. Lukasz Gdak
Łukasz Cieśla

Poseł Adam Szłapka, nowy przewodniczący Nowoczesnej: Popełnialiśmy błędy, chcemy odbudować wiarygodność naszej partii [WYWIAD]

Łukasz Cieśla

Rozmowa z posłem Adamem Szłapką z Poznania, który został nowym przewodniczącym ogólnopolskich struktur Nowoczesnej.

W sondażu z lipca Nowoczesna miała zaledwie jeden procent poparcia. Taka jest realna siła partii, której właśnie został Pan przewodniczącym?
Adam Szłapka:
W ostatnim sondażu Nowoczesna miała 2,5 procenta, natomiast z innego badania wynikało, że 11 procent wyborców Koalicji Obywatelskiej głosuje właśnie na nią, bo jest w niej Nowoczesna. Realnie naszą siłę oceniam na około 3 proc. poparcia, przy czym potencjalnych wyborców Nowoczesnej jest znacznie więcej. Mam na myśli ludzi, którzy stawiają na rozsądek, na wolnorynkową gospodarkę, otwartych społecznie oraz na prawa człowieka. Będziemy pracować nad odbudowaniem wiarygodności Nowoczesnej.

Czytaj też:Adam Szłapka nowym przewodniczącym ogólnopolskich struktur Nowoczesnej

W poprzedniej kadencji Sejmu Nowoczesna chciała być główną siłą opozycji. Zaszkodził wam lider, Ryszard Petru, choćby ze swoimi wpadkami zwanymi „petruizmami”?
Popełnialiśmy błędy. Były wobec naszej formacji spore oczekiwania, których nie spełniliśmy. Płacimy za brak doświadczenia, które jednak nabieramy. Nadal jesteśmy partią ogólnopolską, partią parlamentarną, mamy 8 posłów w Sejmie. Moim zadaniem i innych liderów naszej partii jest odbudowa wizerunku i wiarygodności. Chcemy przekonywać tych wyborców, którzy się wahają, a jest ich naprawdę wielu.

Czytaj też:Poseł Adam Szłapka złożył doniesienie na Episkopat ws. pedofilii w Kościele

Jak wyglądają wasze struktury w Wielkopolsce?
Mamy około 400 osób w regionie, choć oczywiście aktywnych jest mniej. Dokonamy restrukturyzacji struktur. Moja kampania wyborcza do Sejmu prowadzona w Poznaniu pokazała, że są ludzie w Nowoczesnej. Codziennie, od godziny 6.30, nasi działacze byli na kilku poznańskich przystankach, by walczyć o głosy i przekonywać. Życzę każdej partii takiej aktywności.

Jednak na razie poparcie macie znikome. W jaki sposób chcecie odróżnić się od PO, głównej siły Koalicji Obywatelskiej?
Wyraźniej wypowiadamy się w pewnych sprawach. Nie mamy problemu z formalizacją związków partnerskich, chcemy niższych podatków dla przedsiębiorców. Nowoczesna ma być partią stojącą na straży odpowiedzialności gospodarczej. Z nikim nie chcemy się ścigać na populizm. Jeżeli mają być programy społeczne, powinny być nastawione na pracę. Wielokrotnie słyszałem w Poznaniu pytania, która partia będzie reprezentować ludzi uczciwie pracujących i płacących podatki. Ja mówię zawsze, że taką partia jest Nowoczesna. Tym bardziej, że wśród wielu polityków brakuje szacunku dla pracy.

Co z wiekiem emerytalnym? Chciałbym Pan wrócić do koncepcji 67 lat dla kobiet i mężczyzn?
Czeka nas dyskusja, ale na pewno trzeba podwyższyć w Polsce wiek emerytalny. Zagłosujemy za każdym sensownym projektem w tej sprawie. Nawet politycy PiS przyznają, że jeśli nie zmienimy systemu, czekają nas głodowe emerytury.

Żałuje Pan odejście z partii Ryszarda Petru i Joanny Schmidt?
Żałuję odejścia każdej osoby z Nowoczesnej. Ale trzeba iść do przodu.

Jaka przyszłość czeka Katarzynę Kierzek-Koperską, zastępcę prezydenta Poznania z Nowoczesnej? Słychać, że macie nienajlepsze relacje i zależy Panu na jej odwołaniu.
Powiem szczerze, że jestem absolutnie zaskoczony tymi pogłoskami. Z Katarzyną normalnie współpracujemy w ramach jednej partii, ona jest przewodniczącą regionu wielkopolskiego, więc mamy bieżący kontakt.

Czytaj też:Katarzyna Kierzek-Koperska straci stanowisko zastępcy prezydenta Poznania?

A jakie są Pańskie relacje z Jackiem Jaśkowiakiem? Poparłby go pan w prawyborach Koalicji Obywatelskiej?
Z Jackiem Jaśkowiakiem rozmawiałem kilka razy w życiu. Mamy dobre relacje. W kontekście prawyborów będziemy mieli Radę Krajową Nowoczesnej, podczas której wypracujemy stanowisko. Uważam, że koalicja powinna wystawić kandydata, który ma największe szanse na zwycięstwo. Natomiast nie komentuję tych prawyborów, które toczą się w PO.

Czyli prawybory są w Platformie, nie w koalicji. Nowoczesna chce zgłosić własnego kandydata, czy poprzecie jednego z polityków PO?
Będziemy o tym rozmawiać na najbliższej Radzie Krajowej Nowoczesnej.

Łukasz Cieśla

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.