Policjant ranny podczas służby nie może być pozostawiony sam sobie

Czytaj dalej
Fot. Adrian Wykrota
Marta Żbikowska

Policjant ranny podczas służby nie może być pozostawiony sam sobie

Marta Żbikowska

Po naszym artykule stróże prawa w całym kraju mają się czuć bezpiecznie. Przełożony powinien udzielić podwładnemu wsparcia i pomocy – przypomina Komendant Główny Policji w piśmie wysłanym do komendantów w całym kraju.

„Mając na względzie ostatnie zdarzenia, w których policjanci odnieśli obrażenia w trakcie wykonywania czynności służbowych na rzecz bezpieczeństwa i ochrony obywateli, należy z całą mocą podkreślić, że musi im być zapewniona właściwa opieka medyczna, która pozwoli na szybki powrót do zdrowia” – napisał nadinsp. dr Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji do szefów podległych jednostek policji w całym kraju.

– Komendant Główny był zbulwersowany sytuacją, gdy rannym policjantom nie udzielono w ostatnim czasie niezbędnej i właściwej pomocy lekarskiej

– tłumaczy intencje pisma Antoni Rzeczkowski z biura prasowego KGP.

Do jednego z takich wypadków doszło w Poznaniu, o czym pisaliśmy w Głosie Wielkopolskim.

Michał Żymirski, policjant z Grunwaldu przewrócił się na lodzie goniąc podejrzanego, którego miał zatrzymać. Upadek zakończył się złamaniem ręki. Funkcjonariusz trafił do szpitala, gdzie 12 dni czekał na niezbędną operację.

– Jestem już w domu, czekam aż kość się zrośnie i będę mógł rozpocząć rehabilitację– mówi Michał Żymirski. – Chciałbym jak najszybciej wrócić do pracy, na razie lekarze mówią, że będzie to możliwe najszybciej za pół roku.

Policjant przyznaje, że

koledzy z pracy są mu wdzięczni, że nagłośnił sprawę, dzięki czemu zainteresował się nią komendant główny.

Mają nadzieję, że w pracy będą mogli czuć się bezpieczniej.

Złamanie ręki wymagało założenia płytki tytanowej i przesunięcia nerwu podczas operacji
Adrian Wykrota Złamanie ręki wymagało założenia płytki tytanowej i przesunięcia nerwu podczas operacji

– Intencją pisma od komendanta głównego jest to, aby przełożony wiedział, co się dzieje z policjantem i interweniował, gdy jest taka potrzeba – mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. – Możemy zabiegać o przeniesienie funkcjonariusza do innego szpitala, ale nie mamy swojej placówki, ani żadnych przywilejów. Możemy jedynie poprosić dyrekcję szpitala o przyjęcie rannego policjanta i pomoc medyczną.

Marta Żbikowska

m.zbikowska@glos.com

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.